Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Kooperatywy spożywcze - idee współdziałania przeżywają renesans

- Kooperatywy spożywcze to nie tylko zakupy. Obecnie w Polsce można porównać je do ruchu spółdzielczego „Społem”. Idee współdziałania w naszym kraju zyskują na popularności - mówi serwisowi www.portalspozywczy.pl Karolina Liberka, Business Development Deputy Director z agencji marketingowej Feno.


Autor: www.portalspozywczy.pl
Data: 23-06-2017, 14:28
Karolina Liberka, Business Development Deputy Director z agencji marketingowej Feno/ fot. materiały prasowe

Karolina Liberka podkreśla, że osoby uczestniczące w kooperatywach spożywczych to przede wszystkim konsumenci dokonujący świadomych zakupów żywnościowych. Dzięki systemowi zapisów na zakupy kooperatyści bardziej planują kupno żywności - co się będzie jadło i kiedy, mniej kupują impulsowo.

- Wielu członków kooperatyw podkreśla, że bardzo ważną cechą jest wspólnotowość działań. Towarzyski charakter spółdzielni, poznawanie nowych ludzi, którzy mają takie same wartości stanowi istotną motywację do wstępowania do nich. Jednakże głównie chodzi tutaj o żywność. To wokół niej koncentruje się działalność stanowiąca główną motywację uczestnictwa. Wiele osób należących do kooperatyw jest przekonana, że otrzymują produkty lepsze od tych ze zwykłego sklepu. Podkreślają, że żywność jest lepsza, bardziej prawdziwa. Ich stosunek do jedzenia przypomina ten, który można obserwować od lat 80. na Zachodzie, a którego początek można łączyć z powstaniem ruchu slow food - dodaje ekspertka Feno.

Uczestnicy mają różne oczekiwania co do spółdzielczej żywności - jednym zależy na certyfikacji ekologicznej, innym na tym, aby produkty były wytwarzane w tradycyjny sposób. Ważne jest także lokalne pochodzenie produktów. Kooperatyści przywiązują bardzo dużą wagę do pochodzenia żywności, jej uprawy czy produkcji. Wynika to z nieufności do dostawców i całego rynku produktów spożywczych. - Uczestnicy chcą znać poszczególne składniki używane do produkcji. Uzasadnienie tej potrzeby jest różne - jedni odwołują się do zdrowia i ochrony środowiska, jednakże zdecydowana większość wspomina o poczuciu kontroli nad swoim życiem, które dzięki tej wiedzy uzyskują. Czują się bardziej zaangażowani i niezależni w swoich wyborach, pod mniejszym wpływem supermarketów i systemu reklam - wylicza Karolina Liberka.

I podkreśla, że kooperatywy spożywcze nie są nowym trendem, grupy spółdzielcze powstawały w Europie już pod koniec XVIII wieku, ale główne zasady ukształtowały się w XIX wieku w Anglii, gdzie inicjatorzy ułożyli listę spółdzielczych wartości: pomocy, odpowiedzialności, demokracji, równości, sprawiedliwości i solidarności. Co ciekawe kooperatywy wyprzedziły swoją epokę nie tylko pod względem organizacyjnym (współdecydowanie przez wszystkich członków o ważnych sprawach), ale również społecznego porządku. Od samego początku grupy były przyjazne kobietom, w kooperatywie angielskiej po razy pierwszy mogły one wziąć udział w głosowaniu na długo przed przyznaniem im prawa głosu w wyborach powszechnych.

- Obecnie kooperatywy są odpowiedzią na zapotrzebowanie społeczne wynikające m.in. z niezgody na przepłacanie za wszelkiego rodzaju produkty, chęć współdziałania i integracji. Zapewniają setkom swoich członków tak szeroki asortyment żywności, że prawie nie muszą oni odwiedzać sklepów. Każda z nich współpracuje z kilkudziesięcioma rolnikami i producentami, którzy przywożą lub wysyłają warzywa i owoce, mięso, ryby, nabiał, przetwory czy produkty zbożowe. Oprócz tego sprzedają także inne produkty, jak np. kosmetyki czy ekologiczne środki czystości. Część producentów zaopatruje kilka kooperatyw. Jak wynika z niepublikowanych jeszcze badań z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN, dla niektórych z nich kooperatywy stanowią aż ok. ¼ całego zbytu, stanowią więc one dość poważną siłą nabywczą - dodaje.

Kooperatywy spożywcze to nie tylko zakupy. Obecnie w Polsce można porównać je do ruchu spółdzielczego „Społem”. Idee współdziałania przeżywają renesans. Pierwszą kooperatywą była Warszawska Kooperatywa Spożywcza, która powstała w 2010 roku. - Najważniejszą zasadą działania jest możliwość robienia zakupów produktów najwyższej jakości bezpośrednio od producentów z pominięciem pośredników. Nie mniej ważne jest też to, że członkowie kooperatyw dzielą się obowiązkami, zadaniami i regularnie raz w tygodniu spotykają się na tzw. „odbiory”. Współdziałanie i przygotowywanie „odbiorów” jest obowiązkiem każdego członka. Jedni odpowiedzialni są za kontakt z dostawcą, inni za zbiórkę płatności za zakupy, wydawanie produktów czy sprzątaniem po spotkaniu. Kooperatywa to nie sklep gdzie możesz przyjść i wyjść z zakupami. Ważnym elementem bycia członkiem kooperatywy są więzi społeczne, które członkowie nawiązują podczas współpracy - zaznacza Karolina Liberka. 

I dodaje, że wydawałoby się, że Kooperatywy spożywcze to domena przede wszystkim dużych miast: w Warszawie mamy siedem „oddziałów” dzielnicowych kooperatyw. Działają one również w Łodzi, Katowicach, Lublinie, Poznaniu, ale także w mniejszych miejscowościach takich jak: Ełk, Góry Izerskie, czy Luboń koło Poznania.

© Portal Spożywczy 2019-05-26 17:10:59