Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Rynek bakalii z dużym impulsem do wzrostów dzięki trendom prozdrowotnym

- Wartość rynku bakalii rośnie wraz z upowszechnianiem się trendów prozdrowotnych i zainteresowaniem konsumentów tego typu produktami w ich codziennej diecie. Aktualnie rynek bakalii paczkowanych wart jest ponad 900 mln zł. Rynek mas do ciast, w którym zawarty jest również rynek jabłek prażonych, to ponad 80 mln zł - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Marek Moczulski, prezes zarządu Grupy Kapitałowej Bakalland.


Autor: www.portalspozywczy.pl
Data: 23-10-2017, 10:23
Marek Moczulski, prezes Bakalland SA/ fot. PTWP

Rynek słodkich i słonych przekąsek w Polsce szacowany jest na wartość 6 mld zł. Bakalland realizując obraną strategię koncentruje się na rynkach przekąsek zdrowych. - Nie interesują nas takie kategorie jak chipsy czy słodycze, które jedynie dostarczają zbędnych kalorii. Koncentrujemy się na przekąskach zdrowych takich jak batony zbożowo-bakaliowe i bakalie typowo przekąskowe, których łączna wartość rynku stanowi wartość 0,6 mld zł. Największą część tego rynku, bo ok. 60 proc. stanowią bakalie typowo przekąskowe tj. mieszanki bakaliowe, orzechy prażone, ziarna kukurydzy, z których wypraża się popcorn itp. ok. 25 proc. naszego przekąskowego rynku stanowią batony zbożowo-bakaliowe - wylicza prezes Grupy Bakalland.

I przyznaje, że rynek bakalii otrzymał duży impuls do wzrostów wraz z globalnym rozpowszechnianiem się trendów prozdrowotnych, rozumianych jako chęć konsumentów by spożywać produkty niskoprzetworzone, z czystą etykietą, bez dodatku cukru.

- Kariera suszonych owoców i orzechów, którą obserwujemy na polskim rynku w ostatnich latach jest naprawdę spektakularna – od produktu sezonowego, dodawanego głównie do świątecznych wypieków, po pełnoprawną i całoroczną przekąskę i dodatek do nowoczesnych kulinariów. Bakalland odważnie wszedł także na rynek batonów zbożowo-bakaliowych, które również są beneficjentami prozdrowotnych tendencji. Zyskaliśmy na tym kroku bardzo wiele – staliśmy się liderem na rynku krajowym, jak i stworzyliśmy produkt, umożliwiający nam ekspansję międzynarodową. Zainwestowaliśmy kilkadziesiąt milionów złotych w nowe linie produkcyjne, magazyny oraz promocję marki - mówi Marek Moczulski.

Niezaprzeczalny jest fakt, że konsumpcja na świecie rośnie. W wielu surowcach mamy do czynienia ze wzrostem cen. Kwestia cen surowców jest nadal wyzwaniem dla sektora.

- Choć dobiegła końca trwająca od kilku lat susza w Kalifornii, skąd pozyskujemy istotne dla nas surowce, to w tym roku pojawiły się inne czynniki wpływające na ceny, więc ich spodziewany spadek nie nastąpił. Nie mamy złudzeń – ceny wielu surowców nie wrócą w przewidywalnej przyszłości do poziomu sprzed kilku lat, więc i ceny naszych produktów będą nieco wyższe w porównaniu z poprzednimi latami. Cieszy nas jednak fakt, że konsumenci są skłonni zapłacić więcej za wysokiej jakości produkty, które im oferujemy, chętnie sięgają po nowości oraz inspirują ich trendy prozdrowotne - zapewnia prezes Grupy Bakalland.

Jego zdaniem bakalie i batony zbożowe to autentyczny „must have” każdego świadomego konsumenta, który żyje aktywnie i zwraca uwagę na swoją dietę. - Tacy odbiorcy napędzają naszą firmę i są dla nas inspiracją do dalszego rozwoju. Nasze nowości, szczególnie w segmencie batonów zbożowych i przekąsek, pozwalają nam także na rozszerzenie grupy docelowej o młodszych konsumentów. Tym samym marka, która niegdyś kojarzyła się z tradycyjnymi wypiekami, staje się dynamiczna i pełna pozytywnej energii - dodaje Marek Moczulski.

Bakalland ma na koncie wejście na rynek batonów zbożowo-bakaliowych, którymi firma podbija rynek polski oraz rynki zagraniczne np. w Afryce czy Azji. - Nieustannie rozwijamy portfolio właśnie tych produktów. W bieżącym roku wprowadziliśmy linię trzech batonów bez dodatku cukru, dwa indeksy BA! Kids skierowane do dzieci oraz zaproponowaliśmy nową recepturę dotychczasowych batonów bazujących na 5 zbożach oraz bakaliach. We wszystkich naszych batonach wprowadziliśmy rewolucyjne zmiany na etykietach – nie zawierają syropu glukozowego ani tłuszczów utwardzonych. Właśnie uzupełniliśmy portfolio o batony proteinowe. Receptura została opracowana we współpracy z uznanym dietetykiem sportowym, Jakubem Mauriczem. Nowa linia nie zawiera dodatku cukrów, jak również jej recepturę przygotowaliśmy bez syropu glukozowego i bez tłuszczów utwardzonych. W masowym rynku jesteśmy pierwsi z taką recepturą - mówi prezes.

To właśnie popyt na batony był jednym z wiodących motorów inwestycji w ostatnich 3 latach.

- Dodaliśmy do istniejących linii kolejną o zwiększonej wydajności. Tym samym sprostaliśmy popytowi, który dotąd był niezaspokojony. W zakład produkcyjny w Janowie Podlaskim zainwestowaliśmy 30 mln zł w środki trwałe, które pozwoliły nam m.in. zautomatyzować proces pakowania, jak i magazynowanie gotowych produktów. Już teraz myślimy jednak o dalszych inwestycjach z racji na dalsze, duże zainteresowanie naszymi batonami. Obecnie możemy poszczycić się jedną z najnowocześniejszych fabryk w Polsce, której zaawansowanie technologiczne przewyższa także wiele zagranicznych podmiotów - zapewnia Marek Moczulski.

 

© Portal Spożywczy 2019-08-18 23:21:36