Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Prezes "Polskiej Ekologii": Rolnictwo ekologiczne zaczyna być postrzegane jako realne zjawisko

  • Autor: AT/portalspozywczy.pl
  • Data: 03-01-2018, 08:50
w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Paweł Krajmas, prezes Stowarzyszenia „Polska Ekologia”, właściciel Zakładu Mięsnego „Jasiołka” w Dukli, fot. "Polska Ekologia"

- Rolnictwo ekologiczne, także jeśli chodzi o branżę mięsną, zaczęło być postrzegane jako coś realnego. Rolnicy konwencjonalni coraz częściej zaczynają poważnie myśleć o przestawieniu się na hodowlę ekologiczną, a rolnicy ekologiczni, którzy do tej pory nie trzymali standardów, mówią, że trzeba zająć się tym profesjonalnie, bo za chwilę będzie z tego dochód - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Paweł Krajmas, prezes Stowarzyszenia „Polska Ekologia”, właściciel Zakładu Mięsnego „Jasiołka” w Dukli.

Paweł Krajmas przyznaje, że ASF jest dużym problemem także dla producentów ekologicznych.

- Przez ASF tracimy bazę surowcową na Wschodzie. W związku z tym namawiamy na przejście na hodowlę ekologiczną rolników z zachodniej części kraju. Z trwogą patrzymy na to jak ASF rozszerza swój zasięg. Ogniska pojawiają się z dnia na dzień i to nas hamuje. Dlatego coraz mocniej myślimy o hodowlach jeleniowatych, które powstają w Polsce jak grzyby po deszczu. Trzeba się tym profesjonalnie zająć, bo w miejscach trudnych do gospodarowania jest to idealne rozwiązanie - mówi.

Prezes "Polskiej Ekologii" przyznaje, że konsumenci na rynkach zagranicznych także poszukują smaków polskich wędlin ekologicznych.

- Szukają tych smaków i produktów innowacyjnych, które mogą być dostosowane do warunków przechowywania i warunków klimatycznych panujących np. w Hongkongu, Singapurze. Sprawdziliśmy to i nasze produkty świetnie dają sobie radę, także jeśli chodzi o termin przydatności. Nie stanowi  już problemu, gdyż po przeprowadzonych badaniach mamy określony termin przydatności na 2 lata. Pierwsze partie wędlin są już w drodze do Hongkongu - dodaje.

Paweł Krajmas przekonuje, że trend na żywność ekologiczną nie jest wbrew pozorom domeną wyłącznie dużych miast.

- Jak patrzę na to, ilu mam świadomych klientów w Dukli, to przeliczając procentowo, gdyby było więcej takich Dukli nie potrzebowalibyśmy jeździć do Warszawy. To kwestia lokalizacji tych zakładów i organizacji, które przekazują wiedzę. Stowarzyszenie „Polska Ekologia” rozrasta się w tempie proporcjonalnym na cały kraj. Przystępują do nas nowe organizacje. Widzimy, że im więcej realizujemy programów, takich jak „Bycie fit jest git” czy „Bycza uczta”, tym więcej świadomych konsumentów do nas przychodzi. Praca u podstaw daje najlepsze efekty, zwłaszcza praca z dziećmi. Jak dziecko powie, że nie chce tej wędliny, bo w niej są konserwanty, to rodzice nie mają nic do gadania. A jak pokaże palcem, że chce naszą, to jest dla nas sukces - mówi.

© Portal Spożywczy 2018-07-21 10:03:17