Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

KRD-IG podsumowuje rok 2017 w branży drobiarskiej

- Wpływ na tegoroczną dynamikę rozwoju polskiego sektora drobiarskiego będą miały przede wszystkim perspektywy wzrostu sprzedaży zagranicznej. Obecnie rynki UE pochłaniają 80 proc. eksportu polskiego drobiu, który ze względu na przewagi cenowe utrzyma silną pozycję w krajach Unii. Natomiast dla dalszego rozwoju, musimy zwiększać sprzedaż na rynki krajów trzecich - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Łukasz Dominiak, Dyrektor Generalny Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej.


Autor: AT/portalspozywczy.pl
Data: 17-01-2018, 12:04
Łukasz Dominiak, Dyrektor Generalny Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej, fot. KRD-IG

Adam Tubilewicz:  Czy rok 2017 był dobry dla polskiego drobiarstwa? 

Łukasz Dominiak: W perspektywie ogólnej polska branża drobiarska jest w dobrej kondycji. Utrzymujemy status największego producenta drobiu w UE i stale rozwijamy eksport. Jednak początek 2017 roku był trudny dla producentów ze względu na konieczność walki z grypą ptaków. Choroba poskutkowała istotnym ograniczeniem czy wręcz wstrzymaniem eksportu na niektóre rynki zagraniczne. 

Poza tym, do ważnych wydarzeń, a wręcz trendu 2017 roku, wyznaczającego kierunek na przyszłe lata, powinniśmy zaliczyć konsolidację zakładów drobiarskich w celu m.in. optymalizacji kosztów produkcji. Myślę tu m.in. o dużych transakcjach, takich jak przejęcie ZM Silesia przez Cedrob, czy ostatnio części majątku Indykpolu przez SuperDrob.

Pod koniec listopada udało się, na razie formalnie, ponownie otworzyć dla polskiego drobiu kluczowy rynek chiński.

Niewątpliwie do największych sukcesów, do których przyczyniły się działania Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej (w tym naszego przedstawicielstwa w Szanghaju) należy otwarcie rynku Chin. Zgodnie z decyzją władz chińskich z dnia 27 listopada 2017 r. wszelkie obostrzenia w dostępie do tego rynku, wynikające z wystąpienia grypy ptaków w Polsce, zostały zniesione. W ślad za tym postanowieniem ruszył eksport jaj wylęgowych i piskląt jednodniowych, natomiast sprawa wznowienia sprzedaży mięsa drobiowego do Chin jest nadal w toku. Aktualnie trwają prace nad ustaleniem ostatecznego brzmienia znowelizowanego protokołu bilateralnego. 

Jak wygląda sytuacja jeśli chodzi o pozostałe ważne rynki eksportowe: Singapur, RPA, Arabię Saudyjską?

Ponieważ kluczowym motorem sukcesu polskiego drobiarstwa jest eksport, bardzo istotna u progu 2018 roku jest możliwość otwarcia kolejnych rynków krajów trzecich na mięso drobiowe z Polski. Jako KRD-IG dążymy do tego, aby pozyskać jak najwięcej nowych kierunków sprzedaży. To z jednej strony zabezpieczenie przed nadprodukcją, a z drugiej oczywiście wykorzystanie potencjału polskich producentów drobiu. Ostatnie ognisko grypy ptaków służby weterynaryjne zlikwidowały w kwietniu 2017 r. Według przepisów OIE, dopiero w lipcu, czyli po trzech miesiącach od tego wydarzenia, Polska mogła zostać oficjalnie uznana za kraj wolny od grypy ptaków. Był to długo wyczekiwany moment, który umożliwił nam intensyfikację starań o powrót na dotychczas zamknięte rynki. I faktycznie po zmianie statusu na kraj wolny od grypy ptaków, po 20 lipca 2017 r. na polski drób zaczęły otwierać się niektóre rynki, chociażby Hongkongu (z zastosowaniem regionalizacji).

Ponadto liczymy na kolejne „zielone światła”, jak chociażby ponowne otwarcie ważnego rynku zbytu, jakim jest RPA oraz doprowadzenie do końca prac nad dostępem do rynków Singapuru czy Arabii Saudyjskiej. Stale działamy w tym zakresie, inicjując i uczestnicząc w serii spotkań czy konferencji ze służbami weterynaryjnymi i administracją tych państw.

Jakie czynniki będą sprzyjały rozwojowi branży w 2018 roku, a jakie mogą oddziaływać negatywnie na dynamikę wzrostu?

Jednym z nasilających się trendów będzie z pewnością zainteresowanie rozwojem zrównoważonej produkcji drobiarskiej. Racjonalne wykorzystanie surowców i gospodarka odpadami, a także nowe technologie, pozwalające na ekonomiczną i przyjazną dla środowiska produkcję staną się w 2018 roku jeszcze bardziej istotne.

Jednakże wpływ na tegoroczną dynamikę rozwoju polskiego sektora drobiarskiego będą miały przede wszystkim perspektywy wzrostu sprzedaży zagranicznej. Obecnie rynki UE pochłaniają 80 proc. eksportu polskiego drobiu, który ze względu na przewagi cenowe utrzyma silną pozycję w krajach Unii. Natomiast dla dalszego rozwoju, musimy zwiększać sprzedaż na rynki krajów trzecich. Dlatego w tym roku nasi producenci będą jeszcze bardziej się na nich koncentrować. Rolą KRD-IG jest wspieranie dywersyfikacji kierunków eksportu, przy czym mając na względzie zwiększenie w tym zakresie udziału destynacji pozaunijnych, wymaga dobrej woli i wsparcia ze strony MRiRW, a także instytucji takich jak GIW. Pamiętajmy bowiem o tym, iż wzrost eksportu do krajów trzecich wiąże się z określonym ryzykiem. Nagłe wyhamowanie sprzedaży na te rynki może nastąpić na przykład ze względu na zmianę sytuacji epizootycznej (pojawienie się chorób drobiu, takich jak grypa ptaków), bądź też ze względu na niekorzystne dla branży uwarunkowania polityczne za granicą czy zmiany legislacyjne w Polsce. Przykładem niech będzie ostatnia głośna propozycja wprowadzenia zakazu ubojów religijnych w naszym kraju.

Jak ocenia Pan perspektywy na dalszy wzrost spożycia drobiu w Polsce? Według prognoz w 2017 roku może ono wynieść ponad 30 kg na osobę. Będzie to rekordowy poziom, znacznie powyżej średniej unijnej.

Utrzymanie wzrostu spożycia mięsa drobiowego w Polsce jest bardzo ważne. Dane i prognozy Komisji Europejskiej jasno wskazują na zwiększenie się konsumpcji drobiu per capita, a także wzrostu jego udziału w całkowitym spożyciu mięsa. Ten trend będzie miał wymiar globalny. Jednocześnie, choć coraz rzadziej, obserwujemy funkcjonujące w społeczeństwie stereotypy na temat niepożądanych „dodatków” w mięsie, takich jak hormony czy antybiotyki. Opierają się one zazwyczaj na powtarzanych przez media nieprawdziwych informacjach. W tym kontekście ważne jest, aby edukować konsumentów na temat tego, jak faktycznie wygląda proces produkcji mięsa drobiowego i wskazywać na procedury bezpieczeństwa stosowane w myśl zasady od pola do stołu. Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza stale kładzie na to duży nacisk. To powinien być też jeden z priorytetów branży pod kątem komunikacji w 2018 roku.

Podsumowując, jakie są w Pana ocenie perspektywy dla branży drobiarskiej na 2018 rok?

Rynek drobiu w Polsce utrzymuje dynamiczną tendencję wzrostową. Jeśli nie powróci problem chociażby ognisk grypy ptaków, który mocno wpłynął na polskie drobiarstwo w 2017 roku, jest szansa na utrzymanie takiego tempa również w tym roku. Należy jednak pamiętać przy tym o wiszących nad nami jak miecz Damoklesa problemach, odsuniętych co prawda w czasie, ale kluczowych dla przyszłości branży. Mam tu rzecz jasna na myśli chociażby zakaz stosowania roślin genetycznie modyfikowanych w żywieniu zwierząt, który – jeżeli branża nie podejmie żadnych działań – wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2019 r.

Dziękuję za rozmowę.

© Portal Spożywczy 2019-11-13 00:34:39