Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Wielka awantura o dziki

Szum, jaki nastąpił po ogłoszeniu planów wzmożonego odstrzału dzików po raz kolejny udowadnia, że dla pewnych środowisk więcej godności i praw mają zwierzęta, niż ciężko pracujący ludzie - podaje farmer.pl.


Autor: www.farmer.pl
Data: 11-01-2019, 14:20
fot. shutterstock

Ostatnie dni przyniosły szokujące wprost informacje: w naszym kraju mamy miliony ekspertów specjalizujących się w zwalczaniu afrykańskiego pomoru świń i w gospodarce łowieckiej.  Przeraża siła, z jaką organizacje związane z ochroną przyrody walczą o zablokowanie odstrzału. Nikogo nie interesuje los dziesiątek tysięcy krajowych rolników. Dziś informowaliśmy o tym, iż do tej pory w naszym kraju z powodu ASF ubito 43 tys. świń.

Czy ktoś z owych samozwańczych obrońców przyrody zastanowił się ile zwierząt zostanie ubitych, jeżeli ASF rozszerzy się na większy obszar kraju? Oczekiwać należy, że straty będziemy liczyć w milionach świń. Za nieetyczne uważa się strzelanie do ciężarnych samic dzików i loch z warchlakami. A czy etyczne będzie wybicie dziesiątek czy setek tysięcy loch w stadach zarażonych ASF? Czy wtedy obrońcy przyrody także stawią czynny opór? Czy ktoś zastanowił się nad losem rolników, którzy w jednej chwili mogą zostać pozbawieni często jedynego źródła dochodu? Czy ktoś zastanowił się, ilu ojców będzie musiało wyjechać za chlebem za granicę, żeby utrzymać rodzinę? Czy ktoś zastanowił się, ile osób, mając przed sobą widmo bankructwa odbierze sobie życie? To wszystko nie jest przecież ważne, ważna jest medialnie chwytliwa nagonka.

W całej sytuacji pojawiają się na szczęście głosy rozsądku, jednak nikną one w nawale medialnej burzy. Jako nasz obowiązek uznaliśmy zatem wyrazić swoje stanowisko w kwestii odstrzału dzików.

Nie chcemy rozsądzać, czy „drastyczny” odstrzał dzików rozwiąże problem ASF w kraju. Wiemy na pewno, że musi być on przeprowadzony z głową. Nie sztuka strzelać do wszystkiego, co się rusza, nie popieramy też kompletnej likwidacji populacji dzików w kraju (co zresztą, nie oszukujmy się, nie jest wykonalne). Ograniczenie pogłowia potrzebne jest przede wszystkim w newralgicznych punktach, czyli w granicach dotychczasowego zasięgu choroby. W tej chwili nie możemy sobie pozwolić sobie na to, by pomór zdobył kolejne przyczółki. Bez podjęcia zdecydowanych działań pomór w szybkim tempie dotrze w pozostałe części kraju, w tym do regionów o dużej koncentracji produkcji trzody. Dlatego za konieczne uważamy ograniczenie pogłowia dzików w pasie granicznym pomiędzy obszarem występowania ASF.

Konieczny wydaje się również odstrzał dzików na obszarach już objętych strefami ASF – tam wciąż funkcjonują bowiem gospodarstwa trzodowe, a ich właściciele ze względu na występowanie wirusa ponoszę kolosalne straty.

Pamiętamy, że opanowanie problemu ASF leży w interesie nie tylko polskiej, ale także unijnej gospodarki. Wystarczy, aby wirus ASF przedostał się do Niemiec, a spodziewać należy się kryzysu, jakiego Europa nie pamięta.

Czytaj więcej w farmer.pl

Czytaj więcej o dzikach:

Izby rolnicze popierają odstrzał dzików

KE popiera plan odstrzału dzików i chwali polskie władze

Minister środowiska rekomenduje, by myśliwi nie strzelali do ciężarnych loch oraz loch prowadzących młode

PIWet: Odstrzał dzików jest potrzebny

© Portal Spożywczy 2019-01-21 07:11:28