Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Partia Razem i Unia Pracy przeciwko ulgom podatkowym dla wielkiego biznesu

Liderzy Partii Razem i Unii Pracy uważają, że dobra sytuacja budżetu państwa powinna być wykorzystana do podwyższenia płac w budżetówce, a nie do obniżania podatków dla wielkiego biznesu.


Autor: PAP
Data: 24-01-2019, 16:01
Adrian Zanberg, fot. za youtube

Podczas czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie lider Partii Razem Adrian Zandberg powołał się na opublikowany 22 stycznia br. przez portal Bloomberg artykuł, w którym minister finansów Teresa Czerwińska poinformowała o niższym o 28,5 mld zł deficycie budżetowym w 2018 roku. Zapowiedziała też pobudzanie inwestycji poprzez zmniejszanie obciążeń podatkowych.

"Aby pobudzić dalszą ekspansję w tym roku wyborczym, a także ożywić inwestycje, Polska chce zmniejszyć obciążenia podatkowe. Analiza środków stymulacyjnych będzie gotowa w ciągu kilku tygodni i prawdopodobnie nie doprowadzi do rewizji tegorocznego deficytu budżetowego" - mówiła szefowa resoru finansów cytowana w artykule Bloomberga.

W ocenie Zandberga niższy deficyt oznacza, że państwo dysponuje środkami na "konieczne i zdecydowane podwyżki dla pracowników budżetówki". W jego ocenie "bardzo niepokojąca" jest wypowiedź Czerwińskiej o ulgach i obniżkach podatków, którego adresatami - jak mówił - "ma być wielki biznes". "Bo rozumiem, że taki był cel ogłoszenia tej informacji w amerykańskim serwisie biznesowym" - dodał polityk.

Według niego Polska powinna prowadzić politykę mającą na względzie przede wszystkim interes polskich pracowników. "Niestety jest tak, że zaskakująco wiele do powiedzenia w kształtowaniu polskiej polityki ma ostatnio Ambasada Stanów Zjednoczonych, a zwłaszcza ambasador Georgette Mosbacher" - zaznaczył. Jak dodał, Partia Razem już "alarmowała o wymuszaniu" przez amerykańska dyplomację m.in. "zmian na liście leków refundowanych oraz zmian w prawie "w interesie amerykańskich międzynarodowych korporacji"

"Nie zgadzamy się na to, żeby także polska polityka podatkowa była kształtowana w interesie międzynarodowych korporacji" - oświadczył Zandberg. "Te pieniądze zostały wypracowane przez polskich pracowników i powinny trafić do polskich pracowników" - zauważył.

"Domagamy się, żeby rząd zajął się ciężko pracującymi Polakami i Polkami" - oświadczyła liderka Partii Razem Marcelina Zawisza. "Jeżeli chcemy, żeby Polska była krajem, gdzie ludzie czują się bezpiecznie, gdzie państwo dba o pracownika, to priorytetem rządu powinny być podwyżki dla strefy budżetowej, nie tylko dla urzędników, ale także dla pielęgniarek, nauczycieli, pracowników i pracownic Domów Pomocy Społecznej, policjantów" - przekonywała Zawisza. Zwróciła też uwagę na "wzmożenie protestów" nauczycieli, pielęgniarek, pracowników Domów Pomocy Społecznej czy policjantów.

Przewodniczący Unii Pracy Waldemar Witkowski wskazał, że 26. najbogatszych dysponuje majątkiem większym niż 3,8 mld ludzi na świecie. "Nie chcemy, żeby w tej grupie prawie czterech miliardów osób było coraz więcej polskich rodzin" - oświadczył Witkowski. Zaapelował do rządu, aby "mając tak dobrą sytuację budżetową" podzielił się ze sferą budżetową, która - jak zauważył - "nie jest w stanie wypracowywać zysków". Dodał, że w pierwszej kolejności myśli o nauczycielkach i nauczycielach. Zaapelował też, żeby nie doszło do zapowiadanego strajku w oświacie.

"Tylko godziwe zarobki, krocząca płaca minimalna, ale też być może krocząca średnia płaca w sferze budżetowej, zapobiegnie teraz, a szczególnie przyszłości, takim niepotrzebnym napięciom społecznym. Dajmy godną płacę za dobrą pracę, i wtedy cała sfera budżetowa będzie lepiej wykonywała swoje obowiązki" - oświadczył Witkowski.

© Portal Spożywczy 2019-06-25 09:29:05