Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Ekonomiczny poniedziałek. Bruksela walczy z plastikową epidemią. Co to oznacza dla branży spożywczej?

Nasza Planeta - Matka Ziemia tonie w zużytych, plastikowych opakowaniach po żywności. Komisja Europejska próbuje to posprzątać. Eksperci zapewniają, że nie warto czekać na nowe dyrektywy, bo trzeba działać... A my sprawdzamy co to oznacza dla sektora spożywczego.


Autor: www.portalspozywczy.pl
Data: 10-02-2019, 20:12
fot. shutterstock

Rok 2018 przyniósł znaczące zmiany w obszarze regulacji dotyczących gospodarowania odpadami oraz efektywnego wykorzystania surowców naturalnych. W styczniu 2018 roku opublikowana została unijna strategia dotycząca tworzyw sztucznych, w maju przedstawiono projekt dyrektywy w zakresie produktów jednorazowego użytku z plastiku (tzw. Single Use Plastic), a 4 lipca zaimplementowano pakiet dyrektyw dotyczących gospodarki o obiegu zamkniętym. Jak informuje Deloitte dokumenty te stawiają ambitne cele, dążące do poprawy wykorzystania tworzyw sztucznych, m.in. poprzez usprawnienie działania systemu ROP, czyli rozszerzonej odpowiedzialności producenta, tworzenie rynków do ponownego wykorzystania tworzyw sztucznych i surowców pochodzących z recyklingu oraz przede wszystkim ich znaczne ograniczenie, a w przypadku niektórych produktów nawet eliminację z rynku przedmiotów jednorazowych, wykonanych z tworzyw sztucznych.

– Komisja Europejska uzasadnia te zmiany koniecznością ochrony w szczególności mórz i oceanów przed rosnącym zanieczyszczeniem tworzywami sztucznymi i licznymi konsekwencjami z tego wynikającymi. Plastik jest materiałem bardzo funkcjonalnym, jednak jego wykorzystanie stało się zdaniem KE nieodpowiedzialne – mówi Paulina Kaczmarek, menedżer w zespole ds. zrównoważonego rozwoju Deloitte. Przyjęcie ostatecznego kształtu dyrektywy Single Use Plastic spodziewane jest w pierwszym kwartale 2019 roku.

Zdaniem ekspertów Deloitte główne konsekwencje nowych przepisów poniesie sektor FMCG. Zakaz wykorzystywania wielu jednorazowych produktów z plastiku, w tym: plastikowych sztućców i talerzy czy patyczków do uszu może okazać się dla nich bardzo dotkliwy. Do tego nowe przepisy nałożą na nich prawdopodobnie konieczność pokrycia kosztów zbiórki, transport i przetworzenia odpadów oraz kosztów usuwania odpadów z oceanów.

Branża spożywcza czeka na finalny tekst dyrektywy, który przyjmie Parlament Europejski. Do tej pory znany jest tekst kompromisowy, który ma być poddany pod głosowanie plenarne PE.

Jak wskazuje Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, zgodnie z tym tekstem:

- jednorazowe styropianowe (EPS) pojemniki na żywność i styropianowe kubki mają być zakazane na rynku UE od 2021 r.

- plastikowe talerzyki, sztućce, słomki oraz jednorazowe wyroby oxodegradowalne mają być zakazane na rynku UE od 2021 roku.

- zakrętki/zamknięcia butelek plastikowych (o pojemności do 3 litrów) będą musiały być trwale przytwierdzone do tych butelek od 2024 roku.

- obowiązkowy poziom selektywnie zebranych butelek w celu przekazania do recyklingu - 77% do 2025 roku, 90% w 2029 r.

- od 2025 roku butelki PET do napojów (o pojemności do 3 litrów) włączając ich zakrętki/zamknięcia będą musiały być wykonane w minimum 25% z materiału pochodzącego z recyklingu (i 30% w 2030 dla wszystkich jednorazowych butelek plastikowych).

- nowe, surowsze systemy ROP - producenci będą zobowiązani pokryć koszty oczyszczania środowiska z zanieczyszczeń z jednorazowych tworzyw sztucznych, włączając w to filtry papierosowe.

- państwa członkowskie muszą podjąć środki w celu zmniejszenia zużycia jednorazowych plastikowych kubków na napoje i jednorazowych pojemników na żywność - środki te powinny doprowadzić do wymiernej redukcji ilościowej do 2026 r. w porównaniu z 2022 r.

Pytanie które propozycje uderzą najbardziej w producentów artykułów spożywczych?

- Zdecydowanie największym wyzwaniem dla producentów napojów i branży mleczarskiej będzie obowiązek trwałego przytwierdzania nakrętek do butelek. Wymóg ten spowoduje konieczność modyfikacji całego systemu projektowania opakowań oraz modyfikacji linii nalewowych, co będzie wiązać się z ogromnymi kosztami inwestycyjnymi po stronie zarówno producentów opakowań, jak i – przede wszystkim – branży napojowej. Do tego dochodzi konieczność ustalenia na poziomie europejskim wytycznych dotyczących bezpieczeństwa konsumentów, bo opakowanie ma być przede wszystkim bezpieczne dla końcowego użytkownika. Dobrze więc, że w trakcie finalizowania prac nad dyrektywą zapadła zgoda aby obowiązek przytwierdzania nakrętek odsunąć w czasie do 2024 r.; inaczej wymóg ten byłby niemożliwy do spełnienia – zapewnia Andrzej Gantner.

Czy firmy są w stanie, w tak krótkim czasie, dostosować linie produkcyjne do nowych wymagań, także systemy zbiórki, by uzyskać wymagane poziomy?

- Przemysł spożywczy nie ma tu większego wyboru. Prawo jest prawem i musi zostać wypełnione w nakazanym terminie. Będzie to bardzo trudne i szkoda, że twórcy dyrektywy nie wysłuchali głosu producentów wód i napojów oraz branży mleczarskiej, którzy proponowali zupełnie inne rozwiązania. Odnośnie systemów zbiórki, tu przemysł sam zainicjował szereg działań zwiększających zbiórkę i recykling butelek plastikowych. Nikt bowiem nie chce aby cenny surowiec zawarty w opakowaniach ulegał spalaniu czy składowaniu na wysypiskach. Te projekty będą rozwijane tak, aby korzyść odnieśli wszyscy: mieszkańcy, samorządy, producenci oraz recyklerzy – dodaje dyrektor PFPŻ.

Wielu producentów żywności i napojów oraz przedstawicieli gastronomii i handlu, nie czeka na ostateczne unijne wytyczne, ale próbuje zmierzyć się z tym tematem już teraz…

Artur Jastrząb, wiceprezes Żywiec Zdrój S.A. przyznaje, że kwestia opakowań, w tym opakowań plastikowych stanowi obecnie jedno z największych wyzwań zarówno dla Polski, jak i całego świata, a stosowane metody produkcji oraz sposoby korzystania z nich wymagają znaczących zmian. Zwłaszcza, że opakowania pozwalają zapewnić wysoką jakość i bezpieczeństwo produktów, po które mogą sięgać konsumenci w każdym miejscu i czasie.

- Jako firma bierzemy pełną odpowiedzialność, zarówno za sam produkt, jak i jego opakowanie. Jesteśmy przekonani, że plastik nie może trafiać do środowiska naturalnego, dlatego nie czekając na zmiany prawa, podjęliśmy zdecydowane działania. W czasie grudniowego szczytu klimatycznego ONZ w Katowicach (COP 24) ogłosiliśmy zobowiązanie, zgodnie z którym już w 2020 r. taka sama ilość plastiku, jaką wprowadzimy na rynek zostanie zebrana i poddana recyklingowi. Koszty realizacji tych działań zostaną w pełni pokryte przez Żywiec Zdrój. Zobowiązaliśmy się również do tego, że wspólnie z partnerami będziemy działać na rzecz efektywnego systemu zbiórki i recyklingu opakowań w Polsce, tak by umożliwić ponowne wykorzystanie plastiku jako wartościowego surowca. Będziemy stopniowo zwiększać udział przetworzonego plastiku w swoich butelkach, jednocześnie pracując nad rozwiązaniami alternatywnymi dla plastikowych opakowań. Jesteśmy przekonani, że odpowiedzialne traktowanie plastiku – jako cennego surowca, który można powtórnie przetworzyć – przybliży nas do gospodarki obiegu zamkniętego – dodaje wiceprezes Żywiec Zdrój.

Z kolei Coca Cola zapowiedziała na początku 2019 r., że będzie wdrażać w Polsce cele globalnej inicjatywy Świat bez Odpadów i zamierza stworzyć system zamkniętego obiegu w gospodarce. Spółka postawiła na współpracę z organizacjami pozarządowymi zajmującymi się kwestiami ochrony środowiska, wsparcie samorządów w selektywnej zbiórce odpadów poprzez dostarczanie im niezbędnej infrastruktury, a także edukację konsumentów.

Także Nestlé zadeklarowało, że dąży do tego, aby 100% wykorzystywanych przez nią opakowań nadawało się do recyklingu lub ponownego użytku. Szczególny nacisk kładzie także na unikanie wytwarzania odpadów z tworzyw sztucznych.

Niedawno także przedstawiciele sieci Tesco poinformowali o swoich zobowiązaniach dotyczących zmniejszania negatywnego wpływu opakowań plastikowych na środowisko. Do roku 2025 wszystkie produkty marki własnej tej sieci mają być w 100 proc. możliwe do ponownego przetworzenia. Firma zapowiedziała także, że ograniczy także skalę odpadów opakowaniowych w swoich sklepach.

Okiem radcy prawnego

Tomasz Jopek, radca prawny z Kancelarii Radcy Prawnego Tomasz Jopek, przyznaje, że choć z punktu widzenia ochrony środowiska proponowane zmiany należy ocenić pozytywnie, nie ulega wątpliwości, że będą one miały duży wpływ na producentów żywności oraz gastronomię.

- Podmioty te będą musiały zmierzyć się zarówno z dostosowaniem działalności do nowych przepisów prawa i wdrożeniem stosownych zmian oraz poniesieniem kosztów z nimi związanych. Ponadto konieczne będzie podjęcie odpowiednich działań mających na celu pozyskanie alternatywnych rozwiązań dla zastąpienia opakowań, czy elementów plastikowych, których użycie ma zostać wyeliminowane lub ograniczone. Wydaje się, że przedmiotowe zmiany najmocniej odczują producenci materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością oraz podmioty z branży gastronomicznej serwujące jedzenie na wynos, ale także producenci żywności i sieci handlowe. Dla producentów materiałów opakowaniowych niejednokrotnie może to oznaczać całkowitą zmianę zakresu działalności – mówi radca prawny.

Ekspert zwraca uwagę, że nie bez znaczenia jest fakt, iż wprowadzane zmiany wygenerują duży popyt na alternatywę dla plastiku, stąd istotnym wydaje się odpowiednio wczesne podjęcie przez przedsiębiorców działań w celu zapewnienia odpowiednich źródeł opakowań i materiałów zgodnych z dyrektywą.

- Nie ulega wątpliwości, iż ograniczenie plastiku w sektorze spożywczym nie będzie łatwe, jednak nie sposób też stwierdzić, że sektor spożywczych nie może funkcjonować bez plastiku. Już teraz na rynku funkcjonują produkty alternatywne dla plastikowych jak np. tekturowe talerzyki, papierowe kubki, drewniane mieszadełka do kawy, bambusowe słomki, tekturowe tacki itp. Podobnie w przypadku jednorazowych toreb plastikowych, mogą one zostać zastąpione przez torby papierowe, jak i powoli rozwija się produkcja toreb z siatki bawełnianej. Rozwijają się również relatywnie nowe projekty, jak np. produkcja talerzy z otrąb pszennych. Zasadne wydaje się przyjęcie, iż w związku z wystąpieniem popytu pojawią się też inne opakowania z materiałów bardziej przyjaznych środowisku - dodaje Tomasz Jopek.

Oczywiście można obawiać się, iż szczególnie w początkowym okresie wprowadzanie zmian wymaganych przez dyrektywę, będzie znacznie bardziej kosztowne niż używanie dotychczasowego plastiku, co może się również przełożyć na wyższe ceny w relacji b2b jak i na wyższe ceny dla konsumentów. Jednak trzeba pamiętać, że opakowania środków spożywczych mają przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo żywności, w związku z tym wszelkie alternatywy dla plastiku będą musiały brać ten element pod uwagę jako kluczowy.

                             

Ochrona środowiska naturalnego przed zalewem plastikowymi opakowaniami jednorazowego użytku odbiła się szerokim echem, również w Social Mediach. Warto choćby wspomnieć o akcjach NOiZZ i Arety Szpury pod hasłem"Tu pijesz bez słomki" oraz "Coś dla planety":

 

© Portal Spożywczy 2019-02-19 11:37:35