Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Warmińsko-mazurskie: 35 procent bezrobotnych nie zamierza podjąć pracy

W 2018 r. stopa bezrobocia w woj. warmińsko-mazurskim była najniższa w historii i wynosiła 10,4 proc. Najwyższe bezrobocie utrzymuje się w przygranicznych powiatach: braniewskim, bartoszyckim, kętrzyńskim i węgorzewskim - poinformował dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie.


Autor: PAP
Data: 26-03-2019, 14:30

We wtorek sejmik województwa warmińsko-mazurskiego wysłuchał raportu dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie Zdzisława Szczepkowskiego o sytuacji na regionalnym rynku pracy.

Szczepkowski podał, że na koniec 2018 r. stopa bezrobocia w woj. warmińsko-mazurskim wynosiła 10,4 proc. i były to najlepsze dane w historii. "Mimo to i tak jednak jesteśmy regionem o najwyższym bezrobociu w kraju" - dodał Szczepkowski.

Najwyższe bezrobocie od lat utrzymuje się w powiatach przygranicznych: węgorzewskim (17,5 proc.), kętrzyńskim (18,5 proc.), bartoszyckim (19 proc.) i braniewskim (22 proc.). Szczepkowski zauważył, że z niechlubnej grupy wyłamał się przygraniczny powiat gołdapski, który przez lata był w czołówce pod względem liczby bezrobotnych, a dziś bezrobocie jest tam na poziomie 10,5 proc.

"Taka sytuacja jest efektem organicznej, żmudnej i systematycznej pracy lokalnego samorządu" - ocenił dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie.

Najniższe bezrobocie utrzymuje się w Olsztynie (3,1 proc.), Iławie (4,8 proc.), Nowym Mieście Lubawskim i Elblągu (8 proc.) oraz w Nidzicy (9 proc.).

Szczepkowski zauważył, że w regionie wzrosła liczba kobiet aktywnych zawodowo, które zrezygnowały z pracy. "Tylko na przełomie drugiego i trzeciego kwartału ta liczba wyniosła ponad 8 tys. pań" - powiedział Szczepkowski i ocenił, że kobiety celowo rezygnują z pracy, by poświęcić się opiece nad dziećmi.

"Każdy dziś liczy - jeśli kobieta ma zarobić najniższą krajową, ma wydać na dojazdy do pracy i zapłacić za miejsce dziecka w żłobku, czy przedszkolu to woli brać świadczenie 500+ i inne zasiłki i nie pracować" - powiedział Szczepkowski. Jego tezy dotyczące dezaktywizacji kobiet przez program 500 plus wywołały szeroką dyskusję wśród radnych, zwłaszcza radni PiS przekonywali, że 500 plus nie działa dezaktywizująco na kobiety.

Szczepkowski poinformował, że w ubiegłym roku rynek pracy w regionie otworzył się na pracowników zagranicznych, w sumie na podstawie różnych form zatrudnienia odnotowano ponad 24 tys. pracowników głównie z Ukrainy ale też Białorusi, Rosji, czy Armenii. "W tym roku tendencja pozyskiwania pracowników zza granicy utrzymuje się, a nawet nasila" - zauważył Szczepkowski.

Negatywną tendencją na lokalnym rynku pracy jest utrzymujący się na wysokim poziomie odsetek osób, które jawnie deklarują, że nie interesuje ich podjęcie pracy. "Aż 35 proc. bezrobotnych w ankietach deklaruje, że nie zamierza podjąć pracy" - podał Szczepkowski. Dodał, że blisko 20 proc bezrobotnych zostało wykreślonych z rejestru tylko dlatego, że nie potwierdzili gotowości do pracy.

Dyrektor WUP w Olsztynie przyznał, że wielu bezrobotnych pracuje na czarno. Skali tego procederu nie podał. 

© Portal Spożywczy 2019-07-17 10:55:34