Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Alma i Piotr i Paweł poległy, bo próbowały sprzedawać cały asortyment w cenach premium

- Formaty delikatesowe, które próbowały oferować produkty z wyższej półki jeden po drugim poległy. Stało się tak miedzy innymi dlatego, że delikatesy próbowały sprzedawać cały asortyment w cenach premium, podczas gdy polski konsument – nawet jeśli sięga po produkty z wyższej półki - nadal bardzo patrzy na cenę - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Agnieszka Górnicka, prezes Inquiry Market Research.


Autor: AT, portalspozywczy.pl
Data: 07-06-2019, 09:36
fot. PTWP

Agnieszka Górnicka, prezes Inquiry Market Research uważa, że wyspecjalizowane małe sklepy mogą przyciągnąć dotychczasowych klientów sieci delikatesowych jak Alma czy Piotr i Paweł, jak również klientów dyskontów, którzy oczekują szerszej oferty produktów premium.

- Formaty delikatesowe, które próbowały oferować produkty z wyższej półki jeden po drugim poległy. Piotr i Paweł po wejściu Spara z pewnością nie utrzyma dotychczasowego profilu. Stało się tak miedzy innymi dlatego, że delikatesy próbowały sprzedawać cały asortyment w cenach premium, podczas gdy polski konsument – nawet jeśli sięga po produkty z wyższej półki - nadal bardzo patrzy na cenę - mówi.

Prezes Inquiry wskazuje, że ceny podstawowych artykułów są zresztą wciąż głównym czynnikiem zakupowym nawet na zamożnych rynkach, nie tylko w Polsce.

- Codzienne zakupy robimy więc w hipermarketach i dyskontach, ale czasem zależy nam na kupieniu rzeczy, których w hipermarkecie czy dyskoncie nie dostaniemy, w tym produktów premium - takich jak dobra szynka, francuski ser, dobre wino albo oliwa. Owszem, w hipermarketach pojawia się np. bardzo dobrej jakości wołowina, ale jest to produkt zbyt drogi by utrzymał się w stałej ofercie. Tymczasem są klienci, którzy wolą zjeść raz w miesiącu porządny stek niż codziennie opychać się parówkami - dodała.

Górnicka wskazuje, że sklepy takie jak  Alma czy Piotr i Paweł funkcjonowały w oparciu o założenie, że konsumenci chcą i mogą kupować produkty premium codziennie. Tymczasem zakupy premium to zakupy okazjonalne albo uzupełniające.

- Nie wystarczy to na utrzymanie całego supermarketu, a teraz, gdy dużych delikatesów zabrakło, szanse rozwoju mają właśnie mniejsze sklepy specjalistyczne. Dowodem jest rozwój sieci sklepów specjalistycznych w centrach handlowych, które egzystują wspólnie z hipermarketami, jak np. Organic Farma Zdrowia. Mają one często tego samego klienta, który uzupełnia “duże” zakupy w sklepie specjalistycznym. Uważam, że jest to w tej chwili szansa dla dobrych  producentów i to nie tylko w kategorii mięsnej. Z punktu widzenia zaufania konsumenta jest też lepiej, gdy producent ma wizerunek małej firmy rzemieślniczej, oferującej produkt wysokiej jakości - dodała.

© Portal Spożywczy 2019-06-16 20:47:35