Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Duża niepewność na rynku rzepaku

- Kończący się sezon 2018/19 charakteryzował się niską produkcją rzepaku, ale jednocześnie rekordowo wysokimi zbiorami soi. W efekcie w II połowie 2018 r. ceny rzepaku wprawdzie silnie wzrosły, niemniej w I kwartale br. zaczęły się stabilizować, a następnie spadać.  Nadchodzące miesiące mogę przynieść sporo zmian w tym zakresie - podaje Marta Skrzypczyk, dyrektor biura analiz sektora rolno-spożywczego, BNP Paribas.


Autor: BNP Paribas
Data: 14-06-2019, 10:12
fot. unsplash.com

W opublikowanym 30 maja br. raporcie Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC) przewiduje, że w nowym sezonie 2019/20 globalna produkcja rzepaku obniży się o prawie 1% względem sezonu 2018/19 i wyniesie 69,7 mln t. Jeszcze w kwietniu wszystkie agencje analityczne wskazywały na niewielki wzrost światowych zbiorów.

- W przypadku najważniejszego producenta, Unii Europejskiej, wstępnie zbiory prognozuje się na poziomie 17,9 mln t, czyli o ponad 9% niższym wobec 2018 r. i prawie 19% niższym wobec 2017 r. Jednocześnie jest to najmniejszy wolumen od 13 lat. W kwietniu IGC oceniała produkcję w UE na 19,7 mln t, ale dokonała korekty w dół w związku z przewidywanymi stratami jakie mogły nastąpić na skutek niewystarczających opadów deszczu. Największe obniżki, spowodowane również mniejszym areałem zasiewu, spodziewane są we Francji, Niemczech i Rumunii. W przypadku Polski, pomimo zmniejszenia powierzchni uprawy rzepaku i rzepiku ogółem o około 5% do około 780 tys. ha (ostatnie szacunki GUS), według IGC zbiory mogą sięgnąć 2,6 mln t wobec 2,2 mln t zebranych w 2018 r. - mówi Marta Skrzypczyk.

Prognozy obniżono również w przypadku Kanady, gdzie produkcja może ukształtować się na poziomie najniższym od 4 lat – 18,9 mln t wobec 19,8 mln t szacowanych jeszcze w kwietniu br.

Wymienione regiony w ostatnich trzech latach odpowiadały za prawie 60% światowej produkcji rzepaku, mając tym samym duże przełożenie na kształtowanie się cen.

- Z drugiej jednak strony  na Ukrainie, ze względu na znacznie większy areał zasiewów wobec ubiegłego roku oraz wyższe plonowanie, produkcja może wynieść 3,5 mln t wobec 2,7 mln t w 2018 r. i 1,7 mln t średnio we wcześniejszych pięciu latach. Ukraina nie jest wprawdzie dużym producentem rzepaku, jest jednak jego istotnym eksporterem – drugim po Kanadzie. W nadchodzącym sezonie może sprzedać na rynkach trzecich aż 3,5 mln t rzepaku - dodaje Marta Skrzypczyk.

Na cenach rzepaku mogą także ciążyć jego dość duże zapasy, szczególnie w Kanadzie, gdzie po zablokowaniu dwóm firmom możliwości eksportu do Chin, wzrosły one o 50%.

- Widać zatem, że sytuacja na rynku rzepaku jest bardzo niepewna. Do kwestii produkcyjnych, dochodzą jeszcze aspekty popytowe - ASF w Chinach oraz napięte relacje pomiędzy tym krajem a Stanami Zjednoczonymi przekładają się na mniejszy import soi, co nie pozwala na większe odbicie jej cen. Tym samym wydaje się, że pomimo mniejszych zbiorów rzepaku w Unii, nie ma na razie dużej przestrzeni do wzrostów cen - podsumowuje ekspertka BNP Paribas.

Już 4-5 listopada w Warszawie największa konferencja dedykowana sektorowi spożywczemu i handlowemu w Polsce: 20 sesji tematycznych, 120 prelegentów, ponad 1000 uczestników. Zarejestruj się teraz!

© Portal Spożywczy 2019-10-22 18:06:05