Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Mleczna środa: Z wizytą w Spomleku (galeria zdjęć)

Z okazji zbliżającego się jubileuszu 110-lecia spółdzielni w Radzyniu Podlaskim, zarząd SM Spomlek zaprosił do firmy przedstawicieli mediów. Obecny był także przedstawiciel naszej redakcji.


Autor: Roman Wieczorkiewicz, portalspożywczy.pl
Data: 18-06-2019, 14:47
fot.PTWP

Wizyta zaczęła się od spotkania z kierownictwem firmy. - Kontynuujemy tradycje dawnej spółdzielczości. Staramy się dbać i budować relacje charakterystyczne dla spółdzielczości, czyli partnerskie firma udziałowcy – rolnicy i w naszym wypadku także pracownicy spółdzielni. Spółdzielczość do duża wartość, z czego jesteśmy dumni – powiedział na początku spotkania Edward Bajko, prezes SM Spomlek. Podkreślił, że spółdzielnia to coś więcej niż skup i przetwórstwo mleka. Jest społecznością – kiedyś lokalną, potem regionalną, a obecnie już niemal ogólnopolską – zatem musi wzmacniać więzi społeczne pomiędzy różnymi grupami członków – dostawców mleka i pracowników.

Prezes poruszył także wątek konsolidacji branży mleczarskiej. - Jest to zagadnienie wielokrotnie omawiane. Ja swój stosunek na przestrzeni ostatnich lat nieco złagodziłem. Uważam obecnie, że różnorodność, wynikająca z wielości firm mleczarskich jest dobra zarówno dla konsumentów, jak i rolników. Wielość uczestników rynku pobudza konkurencję, która jest niezbędnym warunkiem innowacyjności i kreatywności. Konsumenci dostają dzięki temu bogatą ofertę produktową w zróżnicowanej cenie, a rolnicy mogą uzyskiwać wyższe ceny za dostarczone mleko – wyjaśniał prezes Bajko.

Emilia Pożarowszczyk, kierownik ds. Marketingu i PR, podkreśliła, że sery długodojrzewające, z których Spomlek jest szczególnie dumny, są ręcznie pielęgnowane. - Nie każdą pracę można i trzeba zautomatyzować. Nasze sery są ręcznie pielęgnowane i dzięki temu inne. Podkreślamy, że dla nas ważna jest nie tylko sprzedaż, ale staramy się tworzyć pewną kulturę jedzenia. Dlatego współpracujemy z HoReCa, z szefami kuchni – mówiła Emilia Pożarowszczyk.

Z kolei Paweł Gaca, wiceprezes Spomleku, podkreślił fakt, że obecnie segment HoReCa już nie konkuruje ceną. - Systematycznie zwiększa się liczba Polaków jedzących poza domem. Rosnąca konkurencja sprawiła, że HoReCa przyciąga nowych klientów nie ceną, ale jakością doznań. Dlatego potrzebuje właściwych produktów, co przekłada się na rosnącą koniunkturę dla producentów wyrobów premium – mówił wiceprezes Gaca.

Edward Bajko omówił także bieżącą sytuację firmy. Spomlek zatrudnia teraz we wszystkich oddziałach około 750 pracowników na stałe oraz kilkadziesiąt osób z agencji pracy tymczasowej. - Przychody Spomleku w ubiegłym roku wyniosły 550 milionów złotych. Teraz sytuacja w branży jest w miarę stabilna, a ceny są na przyzwoitym poziomie – zarówno te płacone rolnikom za mleko, jak ceny dla konsumentów. Mogę śmiało powiedzieć, że towar jest warty ceny, jaką trzeba za niego zapłacić – uważa prezes Bajko.

Dodał, że w tej chwili spółdzielnia produkuje 70 ton sera dziennie, a na potrzeby produkcji firma skupuje obecnie 350 milionów litrów mleka. - Odkąd podjęliśmy decyzję o specjalizacji, staliśmy się jednym z najważniejszych producentów sera w Polsce – dodał.

Po spotkaniu, Aneta Mostowiec, rzecznik prasowy Spółdzielczej Mleczarni Spomlek, wspólnie z Wojciechem Stysiem, głównym technologiem, oprowadzili gości po zakładzie. Wojciech Styś z prawdziwą pasją opowiadał o produkcji serów dojrzewających. - Nasza solanka ma 32 lata. Śmiało mogę powiedzieć, że w nowej solance może powstać dobry ser, bezpieczny ser, ale nigdy nie powstanie ser wielki. Uważam, że nasze sery długodojrzewające są wielkie – mówił. Opowiadał również o dojrzewaniu i pielęgnacji serów. - Wszystko ma znaczenie – temperatura dojrzewania, kształt sera, to na czym leży oraz metody jego pielęgnacji. Na kilogram zwykłego kanapkowego sera potrzeba 10 litrów mleka, ale na długodojrzewający już 16-18 litrów – mówił. Podkreślał, że produkcja serów długodojrzewających jest bardzo kosztowna, chociażby ze względu na długie zamrożenie środków. – Nasze sery leżakują od 3 do nawet 15 miesięcy – mówił.

Po zwiedzeniu zakładu, obiad dla gości przygotował Jarosław Walczyk, prezes Klubu Szefów Kuchni i ambasador marki Skarby Serowara.

SM Spomlek swój początek wywodzi od 1909 roku, gdy Zygmunt Chmielewski założył pierwszą spółdzielnię mleczarską w Królestwie Polskim - w Woli Skromowskiej. Rok później pionier mleczarstwa uruchomił spółkę mleczarską w Starej Wsi, a następnie już ze współpracownikami w 1911 roku m.in. w Białce, Paszkach Dużych oraz Wohyniu (pow. radzyński).

W 1936 r. przy ul. Lubelskiej w Radzyniu Podlaskim z inicjatywy rolników powstał niewielki zakład mleczarski, który produkował masło i sery żółte. Ze względu na lokalizację w centrum miasta i brak oczyszczalni ścieków zakład był uciążliwym sąsiadem. W związku z tym w roku 1960 podjęto decyzję o budowie nowoczesnego zakładu mleczarskiego. 16 lipca 1971 r. odbyło się uroczyste otwarcie nowego zakładu spółdzielni w Radzyniu Podlaskim przy ulicy Kleeberga. Na jego budowę przeznaczono dwa miliony złotych. Budowa trwała cztery lata. Wartość inwestycji, w skład której wchodził także budynek administracyjny i mieszkalny wynosiła wówczas 97 750 000 złotych. Był to zarazem największy i najnowocześniejszy zakład mleczarski na Podlasiu.

© Portal Spożywczy 2019-12-11 18:32:15