Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Prokuratura zbada sprawę pożaru w dawnej cukrowni w Chybiu

Cieszyńska prokuratura rejonowa zbada sprawę pożaru budynku na terenie dawnej cukrowni w Chybiu. To zdarzenie spowodowało zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi – poinformował rzecznik bielskiej prokuratury okręgowej Jacek Boda.


Autor: PAP
Data: 05-07-2019, 13:23

Pożar wybuchł w czwartek wieczorem w kilkukondygnacyjnym budynku. Płonęły m.in. szmaty i tworzywa sztuczne. Towarzyszyło temu duże zadymienie. Snop dymu był widoczny z kilkunastu kilometrów. Strażacy opanowali pożar po kilku godzinach.

Prokurator Boda powiedział, że śledczy z Cieszyna zbadają sprawę pod kątem spowodowania zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi. Prokurator rejonowy był na miejscu pożaru już w trakcie jego akcji gaszenia.

"Trudno mi powiedzieć, jaka będzie ostateczna kwalifikacja. (...) Pytanie, czy było to celowe podpalenie, samozapłon, czy wynik nieszczęśliwego zdarzenia. Ustalimy to dopiero, gdy na teren pogorzeliska wejdą biegli. To będzie możliwe po przekazaniu go przez strażaków organom ściągania" - powiedział Jacek Boda.

Rzecznik spodziewa się, że biegli będą mogli wejść na teren pogorzeliska tuż po weekendzie.

Przedstawiciel cieszyńskiej straży pożarnej st. kpt. Michał Pokrzywa poinformował, że akcja dogaszania pożaru potrwa prawdopodobnie do piątkowego popołudnia.

"Działania polegają na przerzuceniu materiałów, które znajdowały się w płonącej hali, by wyeliminować do reszty ich parowanie i zarzewia ognia. Są to szmaty, czyściwa, gumy, tworzywa sztuczne. Używamy do tego koparko-ładowarki. Jej operator działa w aparacie ochrony dróg oddechowych, bo wciąż występuje zadymienie" - powiedział Michał Pokrzywa.

W akcji gaszenia uczestniczyło w szczytowym momencie ok. 150 strażaków.

Rzecznik Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach Małgorzata Zielonka-Alker poinformowała w piątek, że badania przeprowadzone za pomocą ambulansu do szybkiej oceny zagrożeń, który już w czwartek dotarł na miejsce, nie wykazały obecności substancji zagrażających zdrowiu i życiu.

"Dodatkowo pobrane zostały do badań próbki, które pozwolą na dokładną analizę substancji zawartych w powietrzu. Będą analizowane w Centralnym Laboratorium Badawczym GIOŚ, a ich wyników spodziewamy się za mniej więcej tydzień. Podczas akcji inspektorzy WIOŚ pobrali próby ścieków, w celu określenia czy wody powierzchniowe nie są zagrożone zanieczyszczeniami powstałymi w wyniku akcji gaśniczej. Wszystkie wyniki analiz będziemy znali w poniedziałek, ale wstępna ocena nie wykazała widocznych zanieczyszczeń w ściekach" - dodała rzecznik śląskiego WIOŚ.

© Portal Spożywczy 2019-11-14 17:58:55