Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Czy "polski" i "lokalny" street food istnieje?

Czy coś takiego, jak "polski" i "lokalny" street food istnieje i jest w stanie zaserwować coś więcej niż gofry i zapiekanki? Zdania ekspertów w tym temacie są podzielone.


Autor: trojmiasto.wyborcza.pl
Data: 04-08-2019, 14:12
fot. shutterstock

Czy coś takiego jak „polski street food” i „lokalny street food” w ogóle istnieje? Szefowie kuchni są sceptyczni. – Polski street food się dopiero rodzi, a autorski polski street food nie istnieje – mówi Bartek Kasprzak, szef kuchni w Klatce B w Gdańsku, czeladnik masarstwa.

Podobnego zdania jest Piotr Ślusarz, półfinalista polskiej edycji „Top Chef”, który w Stacji Food Hall otworzył autorski lokal z kaszubskim street foodem Bółt w Stacji Food Hall. – Street food jest jedzeniem ulicznym. W Polsce „uliczne jedzenie” to kebab, frytki i zapiekanki. Nie wiem, dlaczego tak się u nas utarło. Szkoda, bo wieloma osobami prowadzącymi takie punkty kieruje chęć zarobku, a nie kreatywność w pokazywaniu talentów w kuchni oraz nowych smaków. Na Zachodzie lokale z kuchnią uliczną prowadzą prawdziwi zapaleńcy zafascynowani pewną kulturą i stylem jedzenia. Street food w Polsce dopiero raczkuje.

– Oczywiście, że polski street food jest! – mówi Magdalena Tomaszewska-Bolałek, badaczka kultury kulinarnej, autorka nagradzanych na świecie książek o kulturze kulinarnej Polski, Finlandii i Japonii. Tomaszewska-Bolałek szybko i bez zawahania wymienia klasyki „polskiego street foodu” sprzed lat: zapiekanki, maczankę krakowską, warszawskie pyzy.

Więcej w trojmiasto.wyborcza.pl.

© Portal Spożywczy 2019-09-17 04:14:01