Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Mleczna środa: Kłopoty innych spółdzielni wpływają na całą branżę (wywiad)

Z Andrzejem Minarczukiem, prezesem OSM Kosów Lacki rozmawiamy o pracy Spółdzielni w Kosowie Lacki, o działaniach ministerstwa oraz rynku mleczarskim.


Autor: Roman Wieczorkiewicz, portalspożywczy.pl
Data: 04-09-2019, 07:02
Andrzej Minarczuk, prezes OSM Kosów Lacki /fot. PTWP

- Co nowego w OSM Kosów Lacki? Jakie zmiany zajdą w najbliższej przyszłości?

Od wiosny br. realizujemy I etap unijnego wsparcia w ramach PROW w postaci zakupu szeregu maszyn i urządzeń do OSM Kosów. Rozstrzygniętych zostało 5 z zaplanowanych w I etapie 6 przetargów. Wyłoniliśmy dostawców linii do pakowania sera z rękawa, maszyny do pakowania twarogu. Wyłoniliśmy również dostawcę baktofugi i urządzenia do badania komórek somatycznych i OLD w mleku świeżym tzw. baktoscanic. Rozstrzygnięty został przetarg na budowę solowni, a jeszcze trwa na dostawę linii do konfekcjonowania sera. Przy każdym zakupie korzystamy z 50 proc. wsparcia unijnego w ramach PROW z poddziałania 4.2.

Zarówno już ukończona budowa magazynu nabiałowego jak i wymienione wyżej inwestycje dadzą firmie szanse konkurowania z innymi podmiotami mleczarskimi, poprzez obniżenie technicznych kosztów wytworzenia produktu. Inwestycje te pozwolą również Spółdzielni efektywniej wykorzystać pracowników przesuwając ich do prac, które nie wymagają tak dużego wysiłku fizycznego.

- Jak Pan ocenia działalność ministerstwa rolnictwa dla sektora mleczarskiego?

Pozytywnie oceniam działania ministra, szczególnie te które zmierzają do pomocy rolnikom. Ale też ogromny aplauz nie tylko mój, ale i innych kolegów mleczarzy wzbudziła informacja o publikacji na stronie ministerstwa wykazu podmiotów które sprowadzają z zagranicy sery, mleko i jego przetwory po to by następnie wprowadzić je na rynek krajowy. Takie działanie powinno być od dawna napiętnowane na każdym kroku. W prostej linii zmierza ono do osłabienie przede wszystkim pozycji rolnika i mniejszych spółdzielni. Co ciekawe wszyscy w branży wiedzą kto to robi, każdy potępia takie działanie po cichu, ale do tej pory publicznie powiedział o tym tylko minister Ardanowski. Mam nadzieje ze nie zabraknie mu determinacji by tę obietnice zrealizować. Musi wiedzieć, ze to dla branży mleczarskiej ważna sprawa.

- Jakie są największe wyzwania przed jakimi stoi obecnie polskie rolnictwo i branża mleczarska?

W mojej ocenie największym wyzwaniem na ta chwile jest rozchwiane i niczym nie uzasadnione skoki cen. Od kilku miesięcy niestety skoki cen wyłącznie w dół. Krajowy rynek albo kompletnie nie reaguje na to co dzieje się w światowym mleczarstwie, albo reaguje inaczej. Tak jest z dołującymi cenami tłuszczu, z niskim cenami serów, których cena jest nie adekwatna do ceny mleka. Czytam jak niektórzy fachowcy zachwycają się obecną sytuacją w mleczarstwie, ale to chyba zaklinanie rzeczywistości. Wierze w to, że cena tłuszczu podniesie się o kilkadziesiąt punków co pozwoli uniknąć spółdzielniom obniżania ceny mleka. Zgadzam się tez z publikowana na portalu spożywczym wypowiedzi Prezesa Ryszarda Piziora z OSM Włoszczowa, rzeczywiście kapitał spekulacyjny zagościł na dobre w branży mleczarskiej.

- Czy dzieje się coś ciekawego na rynku mleczarskim, na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

 Niepokojące dla takich spółdzielni jak Kosów są wszelkie sygnały mówiące o kłopotach w innych spółdzielniach. Rypin, Ozorków, teraz podobno Bielmlek, kłopoty w tych zakładach powodują usztywnienie stanowisk właścicieli, czyli w większości rolników. Powstają obawy o słuszność inwestycji, ich wielkość i przede wszystkim o konieczność. Czasami też słuszne rację rolników obawiających się o swoje udziały tłumią rozbudzone fantazje zarządów spółdzielni.

Z rzeczy ciekawych na runku to utrzymujący się trend dla produktów naturalnych i zdrowych, bez dodatków, barwników, konserwantów. Drugim oczekiwaniem jest pochodzenie produktu, ceniony jest produkt polski i regionalny, coraz częściej klienci identyfikują produkt z regionem pochodzenia surowca. Doceniane są również produkty charakterystyczne dla regionu i dla producenta. Kolejne oczekiwanie produktowe to produkty funkcyjne: pro-zdrowotne, dietetyczne, bez laktozy, ekologiczne.

- Bieżąca sytuacja na rynku serów – proszę o krótki komentarz.

Ogólnie rzecz ujmując jest słabo. Niską cenę serów rekompensuje nam częściowo serwatka, która nagle wyrasta na wiodący półprodukt. Przy wyższej cenie tłuszczu opłacalna byłaby produkcja serów o obniżonej zawartości tłuszczu, ale ponieważ cena tłuszczu jest bardzo niska więc i tu opłacalność jest zerowa. Wydaje mi się, że zakłady serowarskie gonią w piętkę, by tylko mieć obrót, i czekają na lepszą koniunkturę. Ocena moja dotyczy OSM Kosów, a więc spółdzielni, która ma starą serownie, gdzie koszty wytworzenia wyrobu są duże. Być może w innych spółdzielniach jest bardziej kolorowo.

My rozwijamy przede wszystkim linię produktów pro-zdrowotnych, bez laktozy, oraz od krów skarmianych paszami bez GMO. Wchodzimy również w produkcje serów długo dojrzewających. Pierwsza ich partię klienci powinni zobaczyć w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. To dla nas absolutna nowość i na ta chwilę bezwzględny priorytet.

Dziękuję za rozmowę.

© Portal Spożywczy 2019-09-17 22:03:39