Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Casualowy piątek: obraz branży alkoholi – spory, przejęcia, zmiany i crowdfunding

Obraz jaki wyłania się po przyjrzeniu się tegorocznym wydarzeniom w polskiej branży alkoholi można nakreślić kilkoma słowami – spory, przejęcia, zmiany personalne (jedna zmiana nazwy) i crowdfunding. Co ciekawego wydarzyło się w branży w tym roku?


Autor: Barbara Woźniak, portalspozywczy.pl
Data: 05-09-2019, 21:46
fot. Shutterstock

Zachęcamy do przeczytania pełnego podsumowania wydarzeń w branży alkoholowej pt. "Branża alkoholi po ośmiu miesiącach 2019 – podsumowanie wydarzeń" w strefie premium.

Tegoroczny spory dotyczyły np. wysokości akcyzy, a w polemikę weszły branża piwna oraz branża spirytusowa. Pojawił się też spór o tzw. małpki, czyli alkohole w butelkach o małych pojemnościach, a spór dotyczył przeprowadzonych badań. Tu również spierały się branża spirytusowa z branżą piwną. Kolejny spór dotyczył już samej tylko branży piwnej, gdzie mniejsze browary oprotestowały wykorzystywanie nazwy „piwa kraftowe” przez duże koncerny.

Przejęcia pojawiły się w branży piwnej i branży winiarskiej. Branża alkoholowa chętnie korzystała też w tym roku z crowdfundingu, czyli finansowania społecznościowego, które staje się coraz popularniejsze w Polsce i przyspiesza. Z crowdfundingu skorzystały w tym roku m.in. Browar Pinta, Mazurska Manufaktura Alkoholi, Browar Brokreacja, Browar Brodacz czy Browar Górniczo-Hutniczy.

Spór o małpki

Między branżą piwną a branżą spirytusową pojawił się spór o alkohole sprzedawane w małych butelkach, czyli tzw. małpki. W kwietniu firma Synergion opublikowała swoje badania – przeprowadzone na zlecenie branży piwowarskiej – na temat tzw małpek. Z badań wynikało, że codziennie w Polsce wódkę w małych butelkach o pojemności 100 i 200 ml, potocznie zwanych „małpkami”, kupuje 3 miliony osób. Rocznie daje to liczbę ponad 1 miliarda małych buteleczek wódki sprzedawanych Polakom. Z danych Synergiona wynika też, że w 2017 roku wartość sprzedaży wódek małego formatu w Polsce wyniosła 6,95 miliarda złotych. Z kolei 60 proc. sprzedanego wolumenu segmentu ekonomicznego stanowią małe butelki.

Z badaniem tym i danymi w nim zawartymi nie zgodził się jednak Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy, który ocenił, że badania Synergiona są dwukrotnie zawyżone, czego dowodem są m.in. twarde dane firmy badawczej Nielsen.  ZP PPS, opierając się na danych firmy badawczej Nielsen podał, że rocznie sprzedanych zostało w Polsce w 2018 roku 510 milionów sztuk wódek małych formatów. - Rynek wódek małych formatów wzrósł w 2018 roku i około trzy procent, a z twardych danych firmy Nielsen wynika, że roczna sprzedaż małych formatów wyniosła w 2018 roku w Polsce 510 miliona sztuk, z czego butelek o pojemności do 90 ml wyniosła 18,5 mln sztuk, 100 ml – 284,5 mln sztuk, a 200 ml – 207 mln sztuk. Dlatego przedstawione badanie Synergion ma się nijak do danych Nielsena. Skąd zatem wziął się jeden miliard małych formatów kupionych rocznie? – polemizował z przedstawicielami firmy Synergion, Ryszard Woronowicz, rzecznik prasowy ZP PPS.

Spór o nazwę "piwa kraftowe" 

Polskie Stowarzyszenie Browarów Rzemieślniczych zaprotestowało w lutym przeciwko nazywaniu piwami kraftowymi piw dużych koncernów. Postrzega to jako nieuczciwe wobec browarów rzemieślniczych oraz dezorientujące i mogące wprowadzać w błąd konsumentów. - W związku z pojawieniem się w jednej z sieci handlowych standów wielkiego koncernu piwowarskiego prezentującego ofertę piw koncernowych pod dużym napisem „piwa kraftowe”, w imieniu browarów skupionych w Polskim Stowarzyszeniu Browarów Rzemieślniczych pragniemy niniejszym stanowczo zaprotestować przeciwko takim praktykom rynkowym, które postrzegamy jako nieuczciwe wobec browarów rzemieślniczych oraz dezorientujące i mogące wprowadzać w błąd konsumentów - pisał w oświadczeniu Zarząd Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych.

- Od lat 90-tych ubiegłego wieku koncerny piwowarskie konsekwentnie konsolidowały rynek piwowarski. Niestety nie szło to w parze z budowaniem przez nich różnorodnej oferty piw, a wręcz przeciwnie, koncerny zdominowały rynek jednym stylem piwa, tzw. eurolagerem. Określenie piwa kraftowe pojawiło się w potocznym języku miłośników piwa wraz z pojawieniem się w Polsce tzw. piwnej rewolucji, czyli powstania i dynamicznego rozwoju małych browarów rzemieślniczych. To małe i niezależne browary rzemieślnicze, stając w opozycji do jednakowych, przemysłowych piw pochodzących z koncernów piwowarskich, zaproponowały różnorodne stylistycznie, ciekawe, wykonane rzemieślniczymi metodami piwa – podkreślało PSBR. I wskazywało, że  określenie piwa kraftowe, będące bezpośrednią kalką językową angielskiego wyrażenia craft beers (w słowniku języka polskiego nie ma wyrazu „kraftowy”) stało się synonimem określenia piwa rzemieślnicze (z ang. craft – rzemiosło, rzemieślniczy). - Określenie to zostało wprowadzone do potocznego języka przez miłośników piw rzemieślniczych i same browary rzemieślnicze. To browary rzemieślnicze i ich konsumenci zapracowali na renomę piw kraftowych i spopularyzowali to określenie na rynku. Wśród konsumentów piwa, rozumienie określenia piwa kraftowe jest jednoznaczne – podano w oświadczeniu.

PSBR podkreślał też, że wielkie koncerny piwowarskie są przeciwieństwem małych, niezależnych browarów rzemieślniczych, a stosowanych przez nich metod produkcji z pewnością nie można zaliczyć do rzemieślniczych, a więc kraftowych. - Siłą rzeczy, nie jest możliwe by browar należący do koncernu piwowarskiego produkował piwa kraftowe, gdyż po prostu koncern nie jest rzemieślnikiem i nie stosuje rzemieślniczych metod produkcji – podał PSBR. 

Spór o ustawę o wychowaniu w trzeźwości

- Związek Browary Polskie oburzył się prezentacją w Sejmie raportu Instytutu Staszica nt ustawy o wychowaniu w trzeźwości, dotyczącego prawnych, społecznych i kulturowych aspektów polityki alkoholowej w Polsce. Związek był oburzony sposobem prezentacji na konferencji w Sejmie raportu Instytutu Staszica dotyczącego prawnych, społecznych i kulturowych aspektów polityki alkoholowej w Polsce. - W dniu 6 marca br. z inicjatywy Pana Posła Marcina Duszka i Instytutu Staszica odbyła się w Sejmie konferencja pt. “Potrzeba nowego ustawodawstwa w kontekście polityki wychowania w trzeźwości”. Podczas wydarzenia zaprezentowany został raport, którego autorzy w konkluzji nawołują do „szerokiego dialogu z udziałem nie tylko administracji państwowej, polityków, związków branżowych czy organizacji pozarządowych, ale także ekspertów, think - tanków i znawców legislacji” – podał w oświadczeniu Związku Browary Polskie.

ZPPP Browary Polskie wskazały, że o ile idea szerokiego dialogu na temat kształtowania polityki alkoholowej państwa jest bliska organizacjom sektora piwowarskiego, o tyle sposób prezentacji raportu Instytutu Staszica i sama koncepcja organizacji konferencji w Sejmie nie miały nic wspólnego z pluralistyczną debatą na ten temat. - Prelegenci występujący podczas tego wydarzenia w sposób jaskrawy i stronniczy dla zebranych uczestników wyrażali interesy jednego sektora branży alkoholowej – producentów wódek i innych alkoholi mocnych. Zaprezentowali dane z różnych lat, dowolnie nimi żonglując w taki sposób, aby całkowicie zdyskredytować przemysł piwowarski, a gloryfikować branżę spirytusową. Pod szyldem „polityki wychowania w trzeźwości” przedstawiciel organizacji skupiającej producentów napojów spirytusów mówił o potrzebie promocji polskiej wódki – podała w oświadczeniu branża piwowarskiej.

Spór o akcyzę

W lipcu między branżą piwa a branża spirytusową pojawił się kolejny spór. Tym razem o podatek akcyzowy. Branża piwna wyraziła zdanie, że naciski branży spirytusowej w sprawie zmian w akcyzie wywołają załamanie rynku piwa i wysoki wzrost konsumpcji wódki. - Jako przedstawiciele trzech organizacji sektora piwowarskiego, reprezentujących wszystkie kategorie polskiego rynku piwa – od browarów rzemieślniczych, poprzez browary regionalne po największych producentów, ze zdumieniem i niepokojem obserwujemy postulaty wysuwane przez producentów wódki, których celem jest głęboka destabilizacja branży piwowarskiej oraz polskiego systemu podatkowego – napisali w oświadczeniu przedstawiciele trzech organizacji branży piwowarskiej. Z kolei Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy oraz Stowarzyszenie Polska Wódka wydały oświadczenie w imieniu branży spirytusowej wobec „bezpodstawnych oskarżeń kierowanych przez branżę piwowarską, mających na celu obronę preferencyjnych zasad opodatkowania piwa akcyzą”. Branża spirytusowa opowiada się za zrównaniem podatku akcyzowego dla poszczególnych rodzajów napojów alkoholowych, w tym piwa, bo obecnie obowiązujące w Polsce zasady obliczania podatku akcyzowego w sposób wyraźny preferują kategorię piwa. 

Spór o „Jacka”

W sierpniu na światło dzienne wyszedł kolejny spór. Tym razem międzynarodowy. Amerykańska spółka Jack Daniel's Properties, producent kultowej whiskey, żąda usunięcia słowa "Jack" z butelek polsko-szkockiej whisky Jack Strong. „rzeczpospolita” podała, że amerykański producent zarzuca polskiemu producentowi, wrocławskiej spółce Akwawit SA, naruszenie jego pięciu unijnych oznaczeń, w tym słownego znaku Jack Daniel's. Domaga się też zaprzestania używania oznaczenia słownego Jack Strong na butelkach i materiałach promocyjnych. Na razie nie ma żądania finansowego, ale jest tzw. żądanie informacyjne dotyczące skali sprzedaży polskiej whisky. Pełnomocniczka pozwanej spółki odpowiada, że przeciętnemu konsumentowi w Polsce Jack Strong kojarzy się przede wszystkim z postacią Ryszarda Kuklińskiego i tytułem filmu o tej postaci. Identyfikacja marki Jack Strong ma nawiązywać do polskiej tradycji. Według polskiej spółki znaki whiskey Jack Daniel’s nie mają statusu renomowanego a ich właściciel nie udowodni renomy.

Koniec sporu o Sophię

Żeby nie było zbyt ponuro w kwestii szeregu sporów, to warto wspomnieć, że jeden z wieloletnich sporów został zakończony, a mianowice spór o kultowe wino Sophia.  Będzie od teraz produkowane przez Marie Brizard Wine & Spirits. Na mocy porozumienia podpisanego przez spółkę Domain Menada, należącą do Grupy MBWS, z firmą Scorpios, będącą właścicielem znaku towarowego Sophia, doszło do zakończenia sporu prawnego. W efekcie rozmów podpisano osobną umowę na produkcję Sophii pomiędzy bułgarską winiarnią należącą do MBWS oraz Grupą Eurocash, która dystrybuuje Sophię na rynku sklepów tradycyjnych i jest wyłącznym licencjobiorcą marki w Polsce. Sophia to legendarna marka jednego z najbardziej popularnych win w Polsce po roku 1989. W latach 2004-2015 znacznie straciła na znaczeniu w związku z zamieszaniem wokół praw do znaku towarowego. Wino o tej nazwie produkowane było przez wiele zakładów w Bułgarii, a do Polski sprowadzało je przynajmniej kilkunastu importerów. Od 2016 roku wyłącznym licencjobiorcą Sophii w Polsce jest Eurocash.

Marie Brizard Wine & Spirits to jeden z liderów rynku alkoholi w Polsce, dotychczas znany przede wszystkim z takich marek, jak Krupnik czy Sobieski. Grupa działająca do 2015 roku pod nazwą Belvedere, od dwóch lat zajmuje się także dystrybucją produktów winiarskich przejętych od spółki Domain Menada Polska. - To duża satysfakcja, że po przeszło 2 latach rozmów udało nam się wypracować korzystne porozumienie. Zdajemy sobie sprawę z tego, jakie znaczenie ma marka Sophia w świadomości Polaków; cieszy nas, że winiarska legenda będzie posiadać naszą gwarancję jakości - , podkreśla Grzegorz Jach, ekspert i główny mediator w sprawie, Dyrektor Zarządzający Domain Menada Polska.

Przejęcia 

W lutym firma Jantoń poinformowała o przejęciu kolejnej spółki. 27 lutego podpisała umowę przejęcia spółki Platinum Wines, jednego z kluczowych w naszym kraju dystrybutorów i importerów win gronowych.  Przejęcie stanowi kolejny etap realizacji strategii rozwoju firmy Jantoń, zakładającej m.in. intensywną rozbudowę portfolio w kategorii win gronowych. - W najbliższych latach chcemy osiągnąć pozycję lidera na rynku win gronowych, a przejęcie Platinum Wines to ważny krok na drodze do tego celu – mówił Jakub Nowak, prezes zarządu spółki Jantoń. Platinum Wines to jeden z kluczowych dystrybutorów i importerów win gronowych z całego świata, a przede wszystkim z Bułgarii, Mołdawii, Gruzji i Chile. Jest wyłącznym dystrybutorem na rynku polskim takich marek jak: Mezzek, Mołdawska Winnica, Bagadoni czy Porta. Przejęcie Platinum Wines to druga tego typu transakcja dokonana przez spółkę Jantoń w ostatnim półroczu. We wrześniu 2018 bowiem firma, na mocy długofalowej umowy podpisanej z Robertem i Mikołajem Makłowiczami, przejęła działalność operacyjną spółek Wino Makłowicz i Selekcja Makłowicz i rozwija je o kolejne projekty.

Również w lutym Grupa Żywiec otrzymała zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na nabycie przez Grupę 100 proc. udziałów w kapitale zakładowym Browaru Namysłów. Transakcja została zrealizowana w kwietniu. Wcześniej Grupa Żywiec zawarła z Chicago Poland Investment Group umowę w sprawie nabycia udziałów Browaru Namysłów. Cena podstawowa transakcji została ustalona na 500 mln zł. Browar Namysłów to regionalna firma piwowarska warząca swoje piwa w browarach w Namysłowie i Braniewie w ilości około 1,7 mln hl piwa rocznie. Do głównych marek Browaru Namysłów zalicza się Namysłów, Braniewo, Zamkowe oraz Kuflowe.

W marcu pojawiła się informacja, że V-one Vodka kupiła destylarnię w Kamieniu, a ze swojej siedziby w USA chce podbić świat polską wódką. Wódka Paula Kozuba zadebiutowała na rynku w 2005 r. Zaczynał dwa lata wcześniej od produkcji garażowej, ale to spadek w wysokości 6 tys. USD po wywodzącym się z Polski dziadku, który produkował alkohol w trakcie prohibicji, pozwolił mu ruszyć z wódczanym biznesem. Tak powstała rzemieślnicza wódka V-one na bazie orkiszu. Firma Valley Vodka informuje, że teraz Paul Kozub ogłosił „wielomilionowe” przejęcie w Polsce — zakup destylarni w Kamieniu, oddalonym około dwie godziny drogi z Warszawy, czyli niemalże „w miejscu narodzin wódki”. Dokładnej kwoty transakcji nie ujawniono, wiadomo jedynie, że Paul Kozub miał szukać tego miejsca w Polsce przez pięć lat. W informacji spółka podała, że pierwsze butelki z Kamienia mają wyruszyć w kwietniu tego roku. Produkcja w Polsce ma oznaczać też podwojenie liczby pracowników w rodzimym Hadley, z którego firma koordynuje m.in. sprzedaż czy marketing. Powiększanie załogi związane jest z planami rozwoju, bo wódka V-one szykuje się na „ekspansję nie tylko w USA, ale na całym świecie”.

W sierpniu do UOKiK wpłynął wniosek dotyczący przejęcia przez United Beverages SA z siedzibą w Toruniu kontroli nad Sobieski Trade Sp. z o.o.  z siedzibą w Kołaczkowie, poprzez nabycie od spółki Marie Brizard Wine & Spirits Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie 100% udziałów dających prawo do sprawowania wyłącznej kontroli nad tą spółką. Wcześniej Marie Brizard Wine & Spirits ogłosiła podczas prezentacji planu strategicznego na lata 2019-2022, że dokonała przeglądu swoich działań pod kątem ich taktycznego i strategicznego interesu oraz zdolności do tworzenia długoterminowej wartości dla Grupy. Na tej podstawie postanowiła sprzedać Sobieski Trade, który działa niezależnie od innych działań Grupy w Polsce. Poinformowano także o propozycji sprzedaży spółki firmie United Beverages z Torunia. Obok sprzedaży zostanie podpisana nowa umowa dystrybucyjna między MBWS Polska a Sobieski Trade.

Crowdfunding 

Branża alkoholowa chętnie korzysta z crowdfundingu, czyli finansowania społecznościowego, a to staje się  coraz popularniejsze w Polsce i przyspiesza. Z crowdfundingu z sukcesem skorzystały w tym roku m.in. m.in. Browar Pinta, Mazurska Manufaktura Alkoholi, czy Browar Brokreacja.

Na początku stycznia Doctor Brew, producent piw kraftowych, poinformował, że pozyskał przez finansowanie społecznościowe przez platformę crowdfundingu udziałowego Crowdway.pl w wysokości 3,24 mln zł, czyli o 62 proc. więcej niż zakładał cel zbiórki.

Z kolei w lutym zakończyła się zbiórka kontraktowego rzemieślniczego Browaru Brodacz z Sopotu, który zebrał z akcji crowdfundingowej na platformie Beesfund niemal 1,27 mln zł (celem było 4 mln zł). Celem było zebranie środków na dalszy rozwój (podwojenie ilości sprzedawanych piw w ciągu dwóch lat), a z czasem też budowa własnego browaru w Gdańsku.

W lipcu PINTA Barrel Brewing poinformowała, że zebrała 4,15 mln zł na budowę browaru. Cel osiągnięty w 100 proc. 1329 inwestorów wpłaciło kwotę 4 149 846 zł na budowę browaru specjalizującego się w piwach starzonych – PINTA Barrel Brewing SA. To 100 proc. celu kampanii i nowy rekord crowdfundingu udziałowego w Polsce. Informację o prowadzeniu kampanii spółka zamieściła na platformie Crowdway.pl. Pionierzy piwnej rewolucji w Polsce do 2021 roku zrealizują inwestycję w Wieprzu koło Żywca, tuż obok nowopowstałego zakładu Browaru PINTA.

Na początku lipca zakończyła się kampania crowdfundingowa Mazurskiej Manufaktury Alkoholi – rodzinnej firmy specjalizującej się w produkcji kraftowych alkoholi mocnych. Spółka zebrała 2,54 mln zł od ponad 1000 akcjonariuszy. Dwójka z nich weszła do Rady Nadzorczej. Manufaktura dzięki przeprowadzonej zbiórce crowdfundingowej dokonała rozbudowy portfela alkoholowych wyrobów rzemieślniczych, wprowadziła m.in. Czystą Wódkę, Kwaśną Wiśnię oraz Rześką Pigwę. W sprzedaży pojawiło się ponadto wskrzeszone przez Manufakturę kultowe piwo Jurand.

W lipcu 2,5 mln zł przyniosła spółce Browar Górniczo-Hutniczy w Krakowie emisja akcji tej spółki. Pieniądze pozyskane od 448 inwestorów zostaną przeznaczone na zakup profesjonalnego sprzętu do produkcji piwa. Do utworzenia browaru dąży Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie z okazji jubileuszu 100-lecia tej uczelni. Publiczna emisja akcji Browaru Górniczo-Hutniczego, który powstaje w Klubie Studio (akademickie centrum kultury AGH na tzw. Miasteczku Studenckim), ruszyła w czerwcu i miała charakter tzw. crowdfundingu udziałowego. Wartość jednej akcji to 5 zł, a minimalny pakiet, jaki mógł objąć udziałowiec, wynosił 100 walorów (symboliczna liczba 100 z okazji świętowanego 100-lecia AGH)o wartości 500 zł. Środki z emisji akcji niemal w całości zostaną przeznaczone na zakup linii produkcyjnej, zawierającej m.in. warzelnię, zbiorniki do fermentacji, linię do butelkowania, instalację do nalewania piwa prosto z tanka.

Po finansowanie społecznościowe ruszył też Browar Brokreacja, który zbierał środki na budowę własnego zakładu produkcyjnego. Celem było zebranie kapitału w wysokości 4,2 mln zł. Zebrano ponad 1,2 mln zł.

Zmiany, zmiany 

- JF Hillebrand, światowy operator logistyczny specjalizujący się w obsłudze rynku alkoholi i napojów, stawia na dynamiczny rozwój w Polsce. W marcu Grupa JF Hillebrand, w związku z planami dynamicznego rozwoju polskiego oddziału powołała nowego country managera JF Hillebrand Poland Sp. z o.o. Stanowisko to objęła Ellina Lolis, managerka z kilkunastoletnim doświadczeniem na stanowiskach zarządczych w międzynarodowych spółkach.

W czerwcu minister zdrowia odwołał Krzysztofa Brzózkę z funkcji dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Znany z bezkompromisowych wypowiedzi Brzózka pełnił tę funkcję od 2007 roku. Ministerstwo Zdrowia nie podało, dlaczego po 12 latach na stanowisku szefa PARPA odwołano Krzysztofa Brzózkę. Nie jest tajemnicą, że Krzysztof Brzózka był solą w oku lobby alkoholowego. Brzózka chciał bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących reklamowania alkoholu, postulował ograniczenie sprzedaży butelek wódki o małych pojemnościach (tzw. "małpek"). Był także orędownikiem całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych.

Również w czerwcu zarząd firmy Jantoń podjął decyzję o zmianie nazwy spółki na JNT Group S.A. Sp.K. Przyjęcie nowej nazwy związane jest z dynamicznym rozwojem firmy oraz jej ekspansją na rynki międzynarodowe. Zmiana wchodzi w życie z dniem 1 lipca br. Po licznych akwizycjach dokonanych przez firmę Jantoń, w skład przedsiębiorstwa obecnie wchodzi również spółka Platinum Wines oraz marka Wino Makłowicz czy Makłowicz Poleca. Nowa nazwa podkreśla więc rozbudowaną strukturę grupy. Jednocześnie ułatwi ona komunikację i ekspansję na rynkach międzynarodowych. - Firma Jantoń od dwóch lat bardzo dynamicznie rozwija się nie tylko na rynku polskim, ale także rozbudowuje sieć sprzedaży eksportowej, wchodząc na kolejne rynki zagraniczne. W 2018 roku podwoiliśmy wartość eksportu, co więcej, nasza strategia zakłada ponowne jej podwojenie w roku bieżącym. – Nowa nazwa odzwierciedla więc nasze potrzeby i kierunek, w którym zmierza spółka a jej międzynarodowe brzmienie znacząco ułatwi nam budowanie naszej marki na rynkach zagranicznych. W związku z tą zmianą od 1 lipca br. modyfikacji ulegnie również logo firmy – mówił Jakub Nowak, prezes zarządu Jantoń S.A. Sp.K.

W lipcu Paul Davies, stojący na czele Carlsberg Polska, rozpoczął dwuletnią kadencję jako Prezes Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. Na stanowisku tym zastąpił Igora Tikhonova z Kompanii Piwowarskiej.

W sierpniu nastąpiły też zmiany w CEDC, który ma nowego dyrektora generalnego w Polsce. Od sierpnia producentem m.in. Żubrówki zarządza wieloletni menedżer branży alkoholowej — Mariusz Chrobot. Na pozycji szefa polskiej części grupy zastąpił Vasillena Tzanova, który opuścił branżę alkoholową.

Również w sierpniu pojawił się nowy Dyrektor Generalny w Brown-Forman w Polsce. Została nim Biba Konieczna-Sano zastępując na tym stanowisku Ricardo Cupido, który objął stanowisko Regionalnego Dyrektora Zarządzającego w krajach rozwiniętej Azji (Regional Managing Director, Developed Asia). 

© Portal Spożywczy 2019-09-17 21:24:51