666 Drukuj
Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Mleczna środa: Z wizytą w OSM Włoszczowa (galeria)

Portalspożywczy.pl odwiedził największą spółdzielnię mleczarską w południowej Polsce – OSM Włoszczowa. Prezes zdradził plany i strategie rozwoju firmy.


Autor: Roman Wieczorkiewicz, portalspożywczy.pl
Data: 08-10-2019, 14:39
fot. PTWP

OSM Włoszczowa położona w południowej części województwa świętokrzyskiego jest firmą przede wszystkim serowarską. Jednak oprócz serów dojrzewających, a ostatnio także długo dojrzewających rozwija produkcję galanterii mleczarskiej. Firma przerabia średnio dziennie 630 tys. litrów mleka oraz dodatkowo w swoim drugim zakładzie w Pawłowicach, gdzie produkuje twaróg przerabia około 60 tysięcy, czyli łącznie zbliża się do 700 tysięcy litrów na dobę. Jak mówi prezes, w ostatnim roku spółdzielnia miała ponad 430 mln obrotu, czyli około 100 mln euro. Zatrudnia w sumie 340 pracowników. - Sytuacja naszej spółdzielni jest dobra, stabilna. Nie mamy strat, zysk również nie jest duży, zależy od bieżącej sytuacji rynkowej i od ceny płaconej aktualnie rolnikom. Wiadomo, że rolnicy to nasi właściciele – mówi Ryszard Pizior, prezes OSM Włoszczoa.

Do włoszczowskiej spółdzielni należy około 1600 spółdzielców, dostawców jest trochę mniej, gdyż rocznie około 100 rolników mniejszych producentów rezygnuje z produkcji mleka. Przyczyny są bardzo różne – od tego, że w danym gospodarstwie nie ma następcy, lub rolnik przechodzi na emeryturę itp.

- Nasz region – województwo świętokrzyskie, małopolskie, charakteryzuje się historycznie dużym rozdrobnieniem produkcji. Gospodarstw małych jest sporo. Równocześnie mamy sporo dostawców, którzy stale rozwijają produkcję. Duża grupa chce produkować więcej, ciągle się rozwijać, stąd inwestują również w automatykę – mają już 5-6 robotów. Rozwój wymaga także odpowiedniego areału – wyjaśnia prezes Pizior.

Spółdzielnia stale inwestuje. Jest to pokłosie przyjętej w 2018 roku strategii rozwoju, w myśl której spółdzielnia ma przerabiać milion litrów mleka i dojść do miliarda złotych obrotów. Drogą do realizacji tych zamierzeń jest tworzenie dobrych warunków do produkcji mleka na naszym terenie, zapewnienie dostawcom dobrej ceny, oraz silny rozwój sprzedaży krajowej, gdyż widzimy potencjał wzrostu poprzez większa obecność w niektórych sieciach, oraz zwiększenie eksportu. Niezmiernie ważnym elementem jest również zwiększenie mocy produkcyjnych oraz efektywności produkcji. - Aktualnie jesteśmy przed uruchomieniem nowej stacji mycia. Jest to kompletna, nowoczesna stacja mycia, która ruszy w połowie października br. Wydaliśmy na nią około 1,5 mln złotych. Już jest złożona i za chwilę będzie podłączona. Poprzednia była zbudowana w 2004 roku i już się zestarzała. Była oczywiście międzyczasie rozbudowywana, ale to nie to samo co zaprojektowanie zupełnie nowej instalacji od początku. Nowa, co ważne jest zaprojektowana z zapasem, więc umożliwia nam rozwój. Jeżeli zwiększymy jeszcze przerób mleka o 50-60 proc. to ona będzie nadal w pełni wystarczająca. Dodatkowo w tym roku oddaliśmy nową plasterkownię, czyli kompletne wyposażenie całej plasterkowni, począwszy od ścian, klimatyzacje, wentylacje do pełne linii do konfekcjonowania sera. Na ten moment nie ma lepszych. To wydatek 10 mln złotych – mówi Ryszard Pizior. Dodaje, że do końca roku firma chce dodatkowo oddać linię do produkcji sera twarogowego metodą wirówkową. - Będzie to produkt skierowany do cukierni, ponieważ prowadzimy już współpracę z cukierniami, którym sprzedajemy wsad waniliowy do drożdżówek, twaróg do wypieku serników. Natomiast ten nowy produkt ma to do siebie, że ma wyższą zawartość białka. To bardzo dobry produkt dla cukierników, dlatego zdecydowaliśmy się mocniej wejść w segment skierowany do cukierni. Ta inwestycja będzie kosztowała 2,5-3 mln. Teoretycznie będziemy mogli produkować do 30 ton twarogów na dobę – wyjaśnia prezes.

Zarząd również w przyszłym roku planuje bardzo poważne inwestycje. - Opracowujemy koncepcję, i złożyliśmy wniosek o dofinansowanie do trigeneracji, czyli wytwarzania energii elektrycznej w zakładzie. Niestety środki dla dużych przedsiębiorstw, a do takich już się zaliczamy, są trudno dostępne i tylko na innowacje. Aby zadbać o zaplecze techniczne, planujemy wytwarzanie samodzielne energii i chłodu. Energii chcemy produkować do 1 kW. Chłód natomiast będzie dawał glikol o temperaturze 4-5 stopni, więc będziemy mogli chłodzić dojrzewalnie serów. Koszt to w przybliżeniu 7 mln zł. Do tego dojdzie jeszcze stacja regazyfikacji, bo planujemy zasilanie gazem ciekłym. Jeszcze nie wiem, czy będziemy budować sami, czy podmiot zewnętrzny i będziemy dzierżawić. Myślę, że do końca przyszłego roku powinniśmy to zrobić – mówi prezes Pizior. Zdradza także plany rozbudowy budynku produkcyjnego o tysiąc metrów kwadratowych. Zarząd planuje kupić nową maszynę do pakowania w kubki fi 95 oraz budowę nowej dojrzewalni. Na to wszystko firma chcemy wydać 15-20 mln złotych.

Wraz z planem rozbudowy i unowocześniania zakładów, zarząd planuje ekspansję rynkową. - Planujemy mocniejsze wejście w cukiernictwo i piekarnictwo. Nowa wirówka pozwoli nam także produkować inne, nowe produkty np. desery pakowane w kubki. Nasze spektrum ofertowe bardzo się rozszerzy. Dodatkowo, planujemy wprowadzić do sprzedaży ser wędzony w plasterkach i Czarną Perłę – nasz ser długo dojrzewający w plasterkach – mówi Ryszard Pizior.

Plan, który został przyjęty rok temu, gdy został powołany nowy zarząd, to silny rozwój eksportu. - Aby to zrobić już w ubiegłym roku wzmocniliśmy personalnie dział eksportu. Teraz mamy dobry, zgrany dział eksportu, a dobry handlowiec potrafi bardzo wiele. Obecnie za granicę wysyłamy do 30 proc. produkcji. Sprzedajemy serwatkę w proszku i sery. Do Wielkiej Brytanii sprzedajemy również drobne ilości galanterii – mówi prezes. Podkreśla, że w pierwszym półroczu tego roku firma miała doskonałe wyniki eksportowe, gdyż eksport serów wzrósł o 50 proc. Natomiast w III kwartale warunki się rynkowe pogorszyły się, gdyż dużo taniego sera z zachodniej Europy trafiło na rynek Europy Południowe, gdzie OSM Włoszczowa wysyła swoje sery. - Jesteśmy mocno obecni na Słowacji,w Czechach, na Węgrzech, na Ukrainie, w Kazachstanie, teraz prowadzimy z odbiorcą na Białorusi. Naprawdę widzę potencjał rozwoju eksportu i jesteśmy do tego mocno przygotowani. Im większy eksport tym lepiej, wszystko jednak zależy od relacji cenowych. Mamy określoną ilość mleka i musimy go zagospodarować jak najlepiej – wyjaśnia prezes Pizior. Równocześnie podkreśla, iż rynek krajowy jest dla firmy najważniejszy, gdyż jest pewny i stały, natomiast eksport bywa nieprzewidywalny, czego najlepszym przykładem jest Rosja, która z dnia na dzień zamknęła swój rynek. OSM Włoszczowa wysyłała tam 300-500 ton sera.

Sprawą godną odnotowania jest zaangażowanie spółdzielni w powstanie klasy w technikum o profilu mleczarskim. Brak kadry jest problemem znanym w większości mleczarni. - Jeśli zapytamy ilu studentów kończy technologie mleczarstwa, to nie są to duże liczby, więc postanowiliśmy iść w kierunku tworzenia bazy kadrowej – dodaje prezes. To pokazuje w naszej ocenie długofalowe i perspektywiczne myślenie zarządu o przyszłości firmy.

 

Wywiad, gdzie prezes Ryszard Pizior mówi o konsolidacji, postulatach ekologów i ich wpływie na branżę oraz o nastrojach rolników można przeczytać w strefie premium.

© Portal Spożywczy 2020-02-26 14:29:07