Zdaniem Jadwigi Łopaty przetwarzane w warunkach domowych produkty rolne powinny być dystrybuowane bez konieczności spełniania wygórowanych, dostosowanych do wielkich przetwórni przepisów. - Taką sprzedaż lokalną bez żadnych uciążliwości prowadzą np. rolnicy we Włoszech, Francji i Anglii - zwraca uwagę dyrektorka ICPPC. - Trzeba szeroko promować produkty rolnictwa tradycyjnego i ekologicznego oraz spowodować aby lokalne władze, szkoły, szpitale i inne instytucje w całym kraju były zobowiązane do zakupu wysokiej jakości produktów od lokalnych rolników w ramach promocji swojego regionu, likwidacji bezrobocia i ochrony zdrowia naszego społeczeństwa - dodaje.
Zamierzeniem Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi jest podjęcie szerokiej akcji promocji i ochrony lokalnych targów chłopskich. - Coraz trudniej lokalnym chłopom, sprzedawać tam swoje produkty, bowiem miejsca te są wykupywane przez pośredników, którzy sprzedają żywność pochodzącą z niewiadomych źródeł np. z giełd - zauważa Jadwiga Łopata. - Żywność sprzedawana na targach chłopskich powinna pochodzić z lokalnych gospodarstw, które nie są położone w większej odległości niż 50 km od targu. Takie przepisy obowiązują na targach w Anglii - wskazuje.
