Zakup energii i jej zużycie jest nierozerwalnie związane z jej przesyłem. Uprawniony odbiorca końcowy może jednak zrezygnować z dotychczasowej umowy kompleksowej i zawrzeć osobno z dowolnym sprzedawcą energii umowę na zakup i zużycie energii elektrycznej, a z lokalnym zakładem energetycznym umowę na przesył energii elektrycznej. W polskim prawie wdrożenie tej zasady miało miejsce w lipcu 2007 r., wcześniej rynek energii elektrycznej był u nas rynkiem monopolistycznym.
- Dawny zakład energetyczny podejmował kluczowe dla wykonania umowy decyzje w imieniu klienta - mówi przedstawiciel Preda. - Nie wykonywał tego na podstawie rzetelnej analizy, a jedynie na podstawie oświadczeń klienta o jego przyszłych zachowaniach. Mieliśmy więc do czynienia z przypadkowo wybraną grupą taryfową i z przypadkowo określoną mocą umowną. A przecież każde przedsiębiorstwo energetyczne tak ustala ceny w poszczególnych grupach taryfowych, aby każda z nich przyniosła mu założony zysk. Tymczasem w obliczu rosnących cen dystrybucji energii elektrycznej kwestia niepoprawnie dobranych mocy umownych staje się równie ważna, jak niepoprawnie dobrana grupa taryfowa.
Nasz rozmówca wyjaśnia, że Operator Systemu Dystrybucyjnego jest właścicielem urządzeń elektroenergetycznych, które znajdują się za licznikiem i wobec tego odpowiedzialny jest za zdarzenia techniczne. Jako że odbiorca nie ma możliwości podłączenia się ze swoimi odbiornikami do alternatywnej infrastruktury elektroenergetycznej, Operator Systemu Dystrybucyjnego działa w ramach monopolu naturalnego, a jego działania kontroluje i jego ceny ustala Prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
- Z naszej praktyki wynika, że w przedsiębiorstwach, które nie weryfikowały zapisów umownych w części dozwolonej taryfą OSD, oszczędności na tym poziomie sięgają do 12 proc. ogółu ponoszonych na zakup energii elektrycznej kosztów -przekonuje Jacek Walski.
Chłodna kalkulacja
Inny sposób na oszczędności i działania proekologiczne znalazła Frosta. Na dachu mroźni zainstalowała elektrownię słoneczną. Jak deklarują przedstawiciele producenta mrożonek, jest to największa taka instalacja w Polsce. Pozyskana w ten sposób energia służy do zasilania mroźni. Elektrownię wykonano z ogniw fotowoltaicznych, które przetwarzają promieniowanie słoneczne na energię elektryczną. Panele na dachu chłodni zajmują powierzchnię 600 mkw, o łącznej mocy 80,5 kW i pozwalają zaoszczędzić nawet do 30 proc. energii zużywanej do wychłodzenia mroźni.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







