Katarzyna Wachał namawia przedsiębiorstwa do wykorzystywania marek własnych, dlatego, że jej zdaniem, dają one możliwość bezpiecznego wejścia na dany rynek zagraniczny. - Mając taki produkt można łatwo nawiązać współpracę z sieciami handlowymi. Wystarczy popatrzeć, jaki wysiłek czyni się w Tesco, żeby wypromować polskie produkty pod ich markami i jakie jest wsparcie poszczególnych producentów. To warto wykorzystać, żeby stać się bardziej konkurencyjnym dla innych - mówi przedstawicielka Brand Up.
Drugą często niedocenianą przez polskie firmy rzeczą są różnice kulturowe. - Często zagraniczny partner przekazuje polskiej firmie jasny komunikat, a polska firma odczytuje go opatrznie. Jeżeli przedsiębiorstwo decyduje się na eksport, element kulturowy trzeba wziąć pod uwagę - mówi Warchał.
- Najważniejsze, to liczyć koszty. Bardzo wiele polskich przedsiębiorstw straciło finansowo, nie biorąc pod uwagę wszystkich elementów. Opóźnione płatności, kwestie reklamacji to elementy, które przy nawiązaniu współpracy należy brać pod uwagę - dodaje.
Polecamy:
Zobacz także:
- Jutrzenka wprowadza Hellenę na Maltę (20-07-2010, 13:57)
- Jutrzenka chce wprowadzić polskie słodycze na afrykański rynek (15-07-2010, 15:42)
- Sadownicy RP: Produkcja owoców dla przetwórstwa przestaje być opłacalna (09-07-2010, 13:01)
- Większy eksport chińskich mrożonych truskawek (08-07-2010, 10:28)
- Już ponad 50 proc. produkcji Mokate przeznacza na eksport (06-07-2010, 19:34)
- Odbudowa eksportu wieprzowiny z Polski (06-07-2010, 11:07)
- KUKE: W maju eksport z Polski wyniósł 9,69 mld euro (28-06-2010, 11:42)
- Mlekovita promuje polskie mleko w Rosji (10-05-2010, 11:58)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»














