Jak wynika z szacunków dziennika, w przyszłym roku czteroosobowa rodzina będzie płaciła miesięcznie ponad 70 zł więcej za żywność oraz utrzymanie mieszkania niż w 2011 r. Dlatego większość Polaków będzie szukała oszczędności, co może się negatywnie odbić na gospodarce.
Jeśli ktoś z domowników pali i kupuje paczkę papierosów co trzy dni, oznacza to dodatkowe 10 zł co miesiąc. Od stycznia zdrożeje olej napędowy, węgiel, odzież i obuwie dla małych dzieci. Skok cen paliw nakręca spiralę kolejnych podwyżek - na przykład kosztów transportu.
Rząd i ekonomiści prognozują jednak, że będziemy więcej wydawali, bo konsumpcja indywidualna będzie rosła wolniej, ale wciąż realnie od 2,5 do 2,9 proc. w przyszłym roku. Także płace mają nieco szybciej (bo o 1 proc.) wyprzedzać inflację.
"Odpowiedzią Polaków na kryzys jest zmiana podejścia do zakupów. Coraz częściej kupujemy tańsze produkty, ale zachowujemy ten sam koszyk dóbr. Polacy czekają z poważniejszymi zakupami do wyprzedaży. Nie ograniczają asortymentu, tylko szukają tańszych zamienników lub sklepów z lepszą cenowo ofertą" - tłumaczy Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku.
Polecamy:
Zobacz także:
- Pensje prezesów mocno w górę (09-05-2012, 08:15)
- Firmy coraz dłużej czekają na pieniądze (08-05-2012, 18:15)
- W 2011 r. sektor przedsiębiorstw mocno zwiększył przychody (30-04-2012, 17:10)
- Dzięki dobrej koniunkturze w Polsce rodzime firmy mogą skupić się na rynku krajowym kosztem zagranicy (30-04-2012, 14:18)
- Spadła liczba prób wyłudzeń pieniędzy (25-04-2012, 17:41)
- Indeks nastrojów polskiego sektora MSP lekko w górę (25-04-2012, 13:29)
- Związkowcy z OBI wszczęli spór zbiorowy i żądają podwyżek. Strajkować chce też załoga Tesco (20-04-2012, 09:54)
- KE zaleca płace minimalne, by walczyć z ubóstwem i pobudzać popyt (18-04-2012, 10:25)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











