Dagmara Dłużniewska
z firmy badawczej Inquiry-
Małe dzieci za to duży zysk
Wkrótce koncerny Nutricia i Nestle podzielą między siebie wart prawie miliard złotych polski rynek żywności dla dzieci i niemowląt. Okruszki zostaną dla kilku mniejszych firm. Nie oznacza to jednak, że polscy klienci nie będą mieli z czego wybierać. więcej
Przejęcie firmy Gerber przez Nestle stwarza ogromną szansę dla innych graczy. Gdy na rynku jest dwóch wyraźnych liderów, sytuacja daleka jest od monopolu. Warto zauważyć, że oprócz Nestle wraz z Gerberem i Nutricii mamy na rynku firmę Hipp, która może zagospodarować niszowe segmenty - te, które dla gigantów nie są już atrakcyjne. Hipp ma w Polsce unikatową ofertę, a zamieszanie na rynku umożliwia umocnienie pozycji. Ze strategicznego punktu widzenia dwóch dużych graczy to dla kolejnej, mniejszej firmy najbardziej komfortowa sytuacja: z jednym konkurentem trudno wygrać, z pięcioma trudno walczyć naraz.
Po trzecie, żywność dla dzieci to bardzo szeroka kategoria. Nieco innymi drzwiami wchodzą na ten rynek takie firmy, jak Danone (świeże produkty mleczne dla dzieci) czy Maspex (soki). Są też zagraniczne firmy, które w przeszłości interesowały się polskim rynkiem i mogą ponownie rozważyć tę możliwość. Moim zdaniem, przejęcie Gerbera to wprawdzie koniec pewnej epoki, ale początek nowej, prawdopodobnie znacznie ciekawszej. W perspektywie 1-2 lat oczekuję pojawienia się nowych produktów, a może nawet nowych marek na polskim rynku. I nie chodzi mi o nowy wariant słoika z kurczakiem, groszkiem i marchewką, tylko o prawdziwe innowacje.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







