-
mec. Iwona Szczepańska
dyrektor zarządzająca IMS Consulting
Jak chwali się Luis Amaral, prezes Eurocashu, po przejęciu Tradisu jego firma, ze sprzedażą na poziomie ok. 14 mld zł, będzie drugim co do wielkości dystrybutorem produktów FMCG po sieci Biedronka, jednocześnie będzie największym hurtownikiem i jedną z 10 największych firm pod względem sprzedaży w Polsce. - Będziemy mieć ok. 18 proc. udziałów w rynku dystrybucyjnym i 9-10 proc. wartości całego rynku spożywczego w Polsce. Będziemy więksi niż sieci Tesco, Carrefour, a nawet niż Makro i Real.
Te liczby pokazują, jak duży wpływ ta transakcja będzie miała na rynek w najbliższych latach. W sposób radykalny przełoży się nie tylko na sytuację małych handlowców, ale także ponad tysiąca trzystu producentów FMCG w Polsce, którzy dostarczają swój towar do hurtowni Eurocashu i Tradisu.
Negocjacje będą trudne
Zdaniem Jerzego Koszarnego, prezesa zarządu Profi, przejęcie Grupy Tradis przez Eurocash będzie problemem dla najmniejszych firm. - Dla mniejszych podmiotów negocjowanie umów z dużym dystrybutorem jest o wiele trudniejsze. Duże sieci mają o wiele większą siłę nacisku na dostawców - mówi Jerzy Koszarny. - Producentom pozostaje jedynie przystosować się do nowej sytuacji.
Podobnego zdania jest Marcin Hydzik, prezes Związku Prywatnych Producentów Mleka. - Nie tylko dla przetwórców mleka, ale dla wszystkich partnerów handlu w Polsce sytuacja będzie coraz trudniejsza, gdyż skonsolidowany handel będzie trudniejszym partnerem do negocjacji.
Prezes ZPPM zwraca uwagę na fakt, że konsolidacja dystrybucji może przyspieszyć procesy integracji wśród dostawców: - Mam nadzieję, że procesy konsolidacyjne w mleczarstwie ponownie ruszą po okresie relatywnej stagnacji w latach ubiegłych. Tylko silne grupy przetwórców mogą być równoprawnym partnerem dla handlu.
Edward Bajko, prezes SM Spomlek, także uważa, że konsolidacja handlu może przyspieszyć zmiany w branży mleczarskiej.
Jednocześnie dodaje, że połączenie Eurocashu i Tradisu może wpłynąć na pogłębienie trudności mniejszych producentów w dostępie do rynku, a wynika to z braku współpracy z dużymi dystrybutorami.
- Niewielkie moce produkcyjne, brak silnych marek i oferta daleka od optymalnej to czynniki, które już teraz są przyczyną poważnych kłopotów - wyjaśnia prezes.
Ochrona dla markowych produktów?
Według prezesa Eurocashu, przejęcie Tradisu oznacza dla dostawców niemal same pozytywy: - Gdybym był dostawcą, byłbym bardzo zadowolony z tej transakcji.
Zobacz także:
- Polomarket: Nie rozmawiamy o połączeniu ze Stokrotką (18-05-2012, 10:16)
- Emperia ogranicza asortyment w sklepach i renegocjuje umowy z dostawcami (17-05-2012, 14:01)
- Emperia wypłaci po 56,41 zł dywidendy na akcję (16-05-2012, 16:04)
- Prezes Emperii: Proces sprzedaży Stokrotki nabrał tempa po majówce (16-05-2012, 14:01)
- Emperia zanotowała w I kw. wzrost przychodów i zysku (16-05-2012, 10:14)
- Fuzja Emperii z Polomarketem wciąż możliwa? (16-05-2012, 08:18)
- Pełne efekty synergii przejęcia Tradisu przez Eurocash w ciągu trzech lat (14-05-2012, 11:40)
- Emperia obniżyła kapitał zakładowy spółki P1 (14-05-2012, 11:03)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»








