Nestle kupując od koncernu Novartis firmę Alima Gerber zagarnie dodatkowo ponad 20 proc. polskiego rynku tzw. baby food. - Przejęcie marki Gerber nie tylko zapewni nam pozycję lidera na rynku odżywek dla niemowląt, ale także umocni pozycję Nestle Nutrition jako lidera na globalnym rynku odżywek, osiągającym wartość sprzedaży na poziomie ok. 10 mld CHF rocznie - mówi Peter Brabeck-Letmathe, prezes i dyrektor generalny Nestle.
Dzięki tej transakcji Szwajcarzy zaczną w naszym kraju deptać po piętach dotychczasowemu liderowi rynku, firmie Nutricia Polska, należącej do holenderskiego koncernu Royal Numico N.V., której udziały rynkowe to prawie 47 proc. Po połączeniu koncernu Nestle (22 proc.) i Alima Gerber SA (21,3 proc.) powstanie podmiot kontrolujący ponad 43 proc. polskiego rynku. Trzecim graczem zostanie firma HiPP z 8,4-proc. udziałem. Do pozostałych producentów, w tym firmy Humana, oferującej mleka modyfikowane, należy 1,4 proc. rynku. Już wkrótce do stawki dołączy polski Pamapol SA, który zamierza uruchomić fabrykę dań gotowych dla najmniejszych konsumentów. To nie koniec nadchodzących zmian na rynku żywności dla dzieci, bo do przejęcia koncernu Royal Numico, właściciela Nutricii, szykuje się koncern Danone, który od kilku lat inwestuje w tym segmencie rynku.
Polski ślad przejęcia
W Polsce Nestle przejmie zakład Gerbera znajdujący się pod Rzeszowem - jedyny zakład tej firmy w Europie. Skutki trans akcji będą odczuwalne przede wszystkim dla łączących się podmiotów oraz ich bezpośredniej konkurencji. Na rynku pojawi się nowa znaczącej wielkości firma, która dzięki bogatej ofercie będzie mogła łatwiej konkurować z dotychczasowym, samotnym liderem, koncernem Nutricia Polska. Ten jednak nie boi się wzmocnionego konkurenta.
- Przejęcie firmy Gerber przez Nestle nie wpłynie na zmianę naszej strategii na polskim rynku. Obecnie jesteśmy rynkowym liderem, co pokazuje skuteczność naszej strategii wzrostu - mówi Edo Lagendijk z Royal Numico N.V. Z punktu widzenia konsumentów, nie będzie zmian rewolucyjnych, np. gwałtownego spadku cen produktów. Firmy będą próbowały przyciągnąć do siebie klienta nowymi produktami i ich wyższą jakością.
- Konkurowanie na rynku dwóch silnych producentów oznacza wysoką presję na innowacje rynkowe, z oczywistą korzyścią dla konsumentów. Tak będzie się działo także na innych rynkach - wyjaśnia Edo Lagendijk.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»









