-
Julian Pawlak
prezes KUPS -
Wiktor Szmulewicz
prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych -
Mirosław Maliszewski
prezes Związku Sadowników RP
Rafał Mładanowicz zwraca uwagę, że długoterminowa prognoza także nie daje powodu do optymizmu - dobra pogoda ma nadejść dopiero w sierpniu. W konsekwencji będziemy mogli zaobserwować nadwyżkę zbóż paszowych i o niższych parametrach jakościowych.
Dla wielu rolników może oznaczać to ruinę. Brakuje bowiem rynku zbytu dla zbóż paszowych. Nie rośnie pogłowie trzody chlewnej, drobiu. Mimo zmian prawnych, nadal nie istnieje właściwie sprzedaż zbóż złej jakości do dużej energetyki.
W opinii KFPZ, ze względu na niską cenę oferowaną w skupie, rolnicy cały czas magazynują zboża o parametrach konsumpcyjnych. - Prawdopodobnie cena pszenicy do celów spożywczych w sierpniu sięgnie 600 zł - szacuje Rafał Mładanowicz.
Rok temu kształtowała się na poziomie 400-500 zł.
Minister uspokaja
Zdaniem ministra rolnictwa i rozwoju wsi Marka Sawickiego, powódź nie będzie miała większego wpływu na ceny żywności w skali kraju. - Funkcjonujemy na jednolitym rynku i ten jednolity rynek będzie nam ewentualne niedobory wywołane warunkami pogodowymi niwelował. Nie sądzę, by powódź była istotna w skali rynku polskiego i europejskiego - uważa.
Ma nadzieję, że trzy dni dobrej pogody wystarczą, żeby rynek wrócił do normy.
W jego ocenie, gdy na rynek trafią uprawy z gruntu, a nie tylko jak teraz - spod folii - ceny spadną, bo będzie więcej towaru na rynku.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







