- Jak ocenia Pan koniunkturę na rynku napojów?
- Jeśli chodzi o bezwzględne przyrosty konsumpcji per capita, to w zależności od kategorii pojawiły się różne trendy. W branży takiej jak piwo, gdzie konsumpcja osiągnęła już jeden z wyższych poziomów w Europie, spodziewane wzrosty wyniosą w najbliższych latach nie więcej niż 1-2 proc. Wzrostowi temu towarzyszy poszukiwanie nisz rynkowych tj. piwa niepasteryzowane, piwa lokalne. W branży soków 100-procentowych wyraźnie widać przesunięcie konsumpcji w kierunku napojów. Ich konsumpcja rośnie zarówno ze względów kosztowych (z punktu widzenia konsumenta), jak również z powodu mody na produkty mniej kaloryczne (light). Istotne są też nowe funkcje produktów z dodatkami takimi jak witaminy, mikroelementy.
- Ogólnie kategoria napojów rośnie...
- Kategoria napojów rośnie, jednak nie tylko kosztem soków, ale i organicznie. Kategoria, która dalej wykazuje najbardziej obiecujące miejsce do wzrostu to woda, która również przez nowe dodatki podbiera udziały z kategorii soków i wchodzi tym samym do grupy napojów. Puentując, dalej mamy grupy produktów takich jak woda i napoje, które pokazują bardzo obiecujące trendy na przyszłość...
- Jak firmy z branży podchodzą do inwestycji w nowe technologie?
- Firmy nie mają wyboru i muszą inwestować w nowe technologie z kilku względów. Po pierwsze - w wyniku powstawania nowych kategorii produktowych, które wymuszają nowe technologie produkcji i pakowania, takie jak np. technologia aseptyczna. Po drugie - nowe technologie produkcji są bardziej oszczędne. Zarówno w zakresie konsumpcji materiałów bezpośrednich, jak i pośrednich, zużywanych do wytworzenia produktu. Podsumowując - cały czas towarzyszy nam ofensywa podnoszenia wydajności i efektywności pracy każdego zakładu produkcyjnego.
- Czy zawirowania w gospodarce mocno przekładają się na biznes napojowy? Czy to przekłada się na sytuację dostawców urządzeń?
- Oczywiście że tak. W tym roku dalej obserwowaliśmy duże inwestycje. Były jednak projekty, które ze względu na słabszy wynik danego klienta zostały przełożone na przyszłość. Tak więc niepewność co do kryzysu powoduje, że branża wyczekuje na to jak będzie rozwijać się konsumpcja i siła nabywcza konsumentów. Ponadto, tegoroczne lato było bardzo niekorzystne dla całej branży. Z punktu widzenia dostawców maszyn wymusza to jeszcze bardziej agresywną batalię o każdy projekt na rynku oraz więcej uwagi na pracujące już maszyny, które w dobie kryzysu są przez klientów chętniej i gruntowniej konserwowane. Jednocześnie mamy sytuację, gdzie wiele programów pomocowych dobiega lub dobiegło końca i wielu producentów czeka na kolejne, nowe fundusze wspierające inwestycje.
Zobacz także:
- W czasie kryzysu państwa najchętniej podnoszą VAT (21-05-2012, 16:09)
- FoodCare wystąpi do sądu przeciwko Grupie Maspex? (21-05-2012, 08:32)
- Maspex intensyfikuje działania promocyjne dla marki Tymbark Next (18-05-2012, 17:47)
- Coco Juice w nowej butelce (17-05-2012, 20:51)
- Kto jest liderem rynku napojów w Polsce? Kolejne starcie Maspex vs. FoodCare (17-05-2012, 17:02)
- Prezes Colian: Wzrost ceny cukru wymusił na nas podwyżkę cen o kilkanaście procent (17-05-2012, 11:46)
- Prezes Colian: W tym roku oczekujemy zdecydowanie lepszych wyników (15-05-2012, 08:35)
- Prezes Agros Nova: Największym ryzykiem dla branży są koszty surowców (14-05-2012, 16:23)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







