Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl - duży wywiad

  • Autor: www.wnp.pl
  • Data: 19-08-2014, 16:32
Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl - duży wywiad
Rafał Brzoska, prezes Integer.pl. Fot. PTWP

Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl ocenia, że w Polsce generalną zmianę w stosunku rządu do biznesu mógłby przynieść chyba tylko krach gospodarczy. Tak, jak to miało miejsce w krajach bałtyckich.

Co jest najpilniejsze i fundamentalne? Czego oczekuje pan od rządu w sprawach makroekonomicznych?

- Od lat - przewidywalności. Jej brak powoduje w biznesie destabilizację. Pierwsze z brzegu przykłady to OFE, zmiany podatkowe czy w stawkach VAT na różne produkty. O wiele większą mam pewność, jaki podatek zapłacę za 3-5 lat w Kolumbii niż u nas...

Poraża też tani populizm, alienacja biznesu wcielana w życie przez wiele kolejnych rządów. Jawna wrogość za czasów PiS, potem chocholi taniec przed wyborami, czyli obietnice bez pokrycia, a teraz znów awersja, której wierzchołkiem góry lodowej jest fragment z "afery taśmowej", poświęcony Zbigniewowi Jakubasowi: "pokażmy mu, że może więcej stracić". Odczuwam to zresztą na własnej skórze od stycznia tego roku, gdy ośmieliliśmy się, wspólnie z Polską Grupą Pocztową, wygrać z Pocztą Polską przetarg na doręczanie sądowych i prokuratorskich przesyłek. Każdy ma prawo do subiektywnej oceny tego, jak wywiązujemy się z obowiązków, ale... Drzwi się u nas nie zamykają: wkraczają kontrole licznych instytucji - z CBA, GIODO, UKE i Izbą Skarbową włącznie.

Ta Kolumbia... Przypomina pan stale, że w innych krajach z reguły o wiele łatwiej prowadzić biznes. A konkrety?

- To może coś dosłownie z wczoraj... W Zjednoczonych Emiratach Arabskich nasza nowo założona spółka (współudziałowcem jest lokalny lider w dostarczaniu przesyłek) od banku narodowego ZEA szybko dostała propozycję, by rozstawić paczkomaty pod jego oddziałami. Za darmo - dla rozwoju firmy i wygody klientów. W Polsce natychmiast powołano by sejmową komisję śledczą pod szyldem "Kto wziął pod stołem?". Przykładów konkretnych ułatwień na obcych rynkach tylko z własnych obserwacji i doświadczeń mogę wymienić cały katalog. W polskim przypadku byłaby to pewnie równie długa litania - ale utrudnień.

Gorzko. Ton rezygnacji?

- Nie. Brak złudzeń. Generalną zmianę mógłby przynieść chyba tylko krach gospodarczy. Jak w krajach bałtyckich. Premier Łotwy spotyka się z inwestorami osobiście. Nie chowa się po kątach z obawy, że ktoś go za chwilę posądzi o korupcję czy kolesiostwo, lecz pyta: co trzeba zrobić, abyście inwestowali w moim kraju? I Łotwa, tak jak Estonia, także dzięki tej energii prędko wyszła z zapaści (trochę gorzej jest na Litwie).

Zauważmy, że odważne ekipy rządzące, które zdecydowały się na trudne dla obywateli posunięcia, w tym cięcia zatrudnienia i budżetu, w krajach bałtyckich wygrywają wybory. Społeczeństwa w dłuższym dystansie doceniają rządy, które "mają charakter" i w interesie ogółu podejmują trudne decyzje.

Jak pan ocenia strategię koalicyjnego gabinetu: balansowanie między "administrowaniem rzeczywistością" i powolnymi zmianami plus niechęć do gruntownych reform, przynajmniej przejściowo prowokujących zaciskanie pasa przez państwo.

- Jako słabość przywództwa i odwagi - zwłaszcza na średnich szczeblach, kurczowe trzymanie się władzy i stołków. Państwo jest wielką, specyficzną firmą z oddziałami zatrudniającymi tysiące ludzi. Można to porównać do spółek zależnych: jedne działają lepiej, inne gorzej. U nas ciągle się wspiera te, które działają gorzej. Dotuje się górników, bo przyjdą pod sejm i zaczną rzucać łańcuchami... A jak się kogoś dotuje, to komuś innemu się odbiera, bo budżet nie jest z gumy.

Kto mógłby zmienić ten stan rzeczy?

- Politykę wobec biznesu? Nie widzę dziś takich partii czy polityków. Kogoś, kto naprawdę rozumie, jak ważny jest w gospodarce prywatny biznes. Jeśli będzie słaby, to mało będzie zadowolonych, nieźle zarabiających pracowników. I w rezultacie to rząd w odczuciu społecznym poniesie za to odpowiedzialność...

Ostatnio, podczas dyskusji panelowej w Polskiej Radzie Biznesu, zaprezentowano badania dowodzące, że jest w polskim życiu politycznym miejsce na zupełnie nową formację, która powinna się wywodzić z biznesu i opowiadać jasno za rozwojem gospodarczym.

Widać szansę, że ze środowiska przedsiębiorców wyłoni się pokolenie, które się już dorobiło i zajmie się czymś więcej niż tylko aukcjami charytatywnymi. Taki model amerykański... Politycy powinni być majętni, bo tacy raczej gwarantują, że nie będą załatwiać swoich partykularnych interesów.

W przeszłości Polacy uznali, że interesy biznesu reprezentuje Kongres Liberalno-Demokratyczny. Poparcie nie było gigantyczne, a partia skończyła swój żywot bynajmniej nie w aurze sukcesu. Kto dziś wśród wyborców mógłby poprzeć jednoznacznie probiznesową partię?

- Nie ma co przywoływać sytuacji sprzed kilkunastu czy 20 lat, bo inaczej też wyglądał wówczas drapieżny, początkowy okres nauki kapitalizmu...

Społeczeństwo w Polsce nadal mało wie o biznesie, a w szczególności o relacji jego działalności z zawartością pracowniczego i państwowego portfela. Jeśli tę kluczową informację cierpliwie osadzi się - krok po kroku - w społecznej świadomości, to grupa firm, zatrudniających usatysfakcjonowanych pracowników, rosnąć będzie z każdym rokiem. Dorzućmy też do tego osoby samozatrudnione, a otrzymamy rzeszę obywateli potencjalnie popierających progospodarczą politykę takiej formacji.

A wtedy co? Udział w rządach?

- Tak, to mógłby być kluczowy języczek u wagi - z całkiem realnym wpływem na rządzenie i politykę gospodarczą.

Może partię polityczną oprzeć na zrzeszeniach czy organizacjach biznesowych?

- Nie. To, w dużej części, legion zasłużonych dla gospodarki aktywistów, ale niestety jeszcze z lat 90... Trzeba nowego dynamizmu, nowych ludzi i metod. W czasach mediów społecznościowych, szybkiej wymiany informacji, grupy nacisku, ale i grupy wpływu tworzą się zdecydowanie sprawniej i szybciej niż tradycyjnie.

Pan by się zaangażował w taką partię, gdyby powstała?

- Nie mogę składać definitywnych deklaracji, bo chcę i muszę wywiązać się z długofalowych obietnic wobec akcjonariuszy. Na pewno jednak aktywnie bym wspierał podobną inicjatywę.

A może rząd - wzorem na przykład Korei, która kiedyś zdecydowanie postawiła na elektronikę i przemysł samochodowy - winien położyć mocny akcent na kilka gałęzi gospodarki? Czy w ogóle to dziś w Polsce potrzebne?

- Nie! Stawianie na konkretne sektory gospodarki było dobre 20-30 lat temu. Dziś to rynek dyktuje, który sektor będzie się rozwijał. Teoretycznie powinniśmy stawiać na górnictwo, bo mamy największe w Europie zasoby węgla kamiennego...

Jeśli się okaże, że największy biznes można robić na aplikacjach mobilnych, no to, na miłość boską!, czy to wymaga strategii rządu? Wystarczą dobre, ogólne przepisy prawne i prawa rynku. Niech rząd dopomoże, a nie steruje... Mało kto wie, że w tej chwili w Europie co dziesiąta aplikacja do AppStore'a powstaje w firmach polskich albo rękami polskich informatyków, zatrudnionych przez zagraniczne podmioty.

Pan myśli egoistycznie, jak kapitalista... Czy bezrobotni en bloc trafią do firm IT i tam znajdą zatrudnienie? A rząd musi myśleć o wszystkich!

- Pan prowokuje... Ale tak, de facto to rynek reguluje, w którym kierunku będzie podążało społeczeństwo. Wczoraj na lotnisku w Barcelonie widziałem punkt McDonalds'a całkowicie bez ludzkiej obsługi. 10 interaktywnych kiosków, w których konsument "konfiguruje" sobie zawartość kanapki. Płaci się, drukuje numerek i dostaje informację, że za 3 minuty danie pojawi się w okienku. Można prognozować, że wiele osób w tej sieci za jakiś czas straci pracę - czy tego chcemy, czy nie.

Zamknęliśmy w ostatnim ćwierćwieczu wiele kopalń. Czy górnicy gremialnie wylądowali na marginesie? Nie! Wielu otworzyło własne biznesy. Z sukcesem. Poczta Polska zwolniła 20 tys. pracowników w ciągu czterech lat. Wielu z nich pracuje u nas, wielu w firmach kurierskich albo gdzie indziej. Nie było kataklizmu. Polacy są ciężko pracującym, ambitnym narodem, który szybko dostosowuje się do zmieniającego otoczenia.

Rozmawiał Jacek Ziarno (wnp.pl)

Ten materiał jest treścią płatną. Można wykupić dostęp do tego opracowania lub roczny abonament "Strefy premium", który zagwarantuje dostęp do wszystkich materiałów. Kliknij tutaj, aby się zalogować lub zarejestruj konto.

* Oferta specjalna jest skierowana do osób i podmiotów, które posiadają lub jednocześnie wykupią prenumeratę czasopisma "Rynek Spożywczy". Aktualne warunki oferty są dostępne na stronie z cennikiem usług.

** Oferta rabatowa jest skierowana do osób i podmiotów zamawiających więcej niż jeden abonament Strefy Premium. Aktualne warunki oferty są dostępne na stronie z cennikiem usług.

KOMENTARZE: (1)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • john 20-08-2014, 09:04:
artykuł ciekawy acz z zeszłego miesiąca, troszkę niepoważne jest umieszczanie go ponownie z datą dzisiejszą

Zobacz wszystkie komentarze (1)

PARTNERZY SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (21 467) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 270)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH