Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Debata wokół dyktatu sieci handlowych

  • Autor: Gazeta Wyborcza
  • Data: 28-04-2008, 07:40
Supermarkety nabijają nas w butelkę

Supermarkety nabijają nas w butelkę

Inspekcja handlowa odkryła niedawno, że sprzedawana w sklepach "Woda niegazowana - krystalicznie czysta" była czerpana bezpośrednio z sieci wodociągowej w Ostrowie Wielkopolskim. Przedsiębiorca rozlewał ją do butelek wprost z kranu, a później dostarczał do sklepów.

"Gazeta" przeanalizowała raporty Inspekcji z kontroli sklepów z ostatnich kilku lat. Wnioski? Bycie odpowiedzialnym konsumentem to po prostu mordęga. Aby przejść przez sklep i nie dać się naciągnąć, trzeba iść z notesem, listą zakupów i kalkulatorem w ręku. Każdy wyrób oglądać cztery razy, porównywać ceny i pojemności, np. proszku do prania z proszkiem do prania czy płynu do płukania z płynem. A dodatkowo jeszcze zawsze zabierać paragon, żeby móc zareklamować bubel. Przygnębiające jest to, że i tak podobna polityka nie gwarantuje sukcesu.

Specjaliści od sprzedaży ustawiają klienta w odpowiedniej pozycji, czyli z otwartym ochoczo portfelem już w momencie projektowania sklepu. Wykorzystuje się przy tym np. efekt bumerangu, nurka czy strefę dekompresji.

Gdy wchodzimy do sklepu, nie możemy od razu zacząć robić zakupów, bo potrzebujemy czasu, żeby "wylądować" i oswoić się z nowym otoczeniem. To tzw. efekt lotniska czy albo strefa dekompresji. Zwykle zabiera nam to kilkanaście sekund, dlatego większość sklepów nie ustawia niczego od razu przy wejściu.

Koszyki muszą być głębokie. Klientowi jest głupio, jeśli w wielkim koszyku ma tylko parę rzeczy. Na podstawie bumerangu określa się długość sklepowych alejek. Klient ma przejść całą. Jeśli zawraca w trakcie zakupów z alejki, to znaczy, że jest za długa. Aby go w niej zatrzymać, celowo najbardziej popularne towary w hipermarketach umieszcza się pośrodku alejki. Produkty są też celowo porozrzucane po całym sklepie. Klient ma go dokładnie zwiedzić i przy okazji dorzucić coś jeszcze do koszyka. Żeby zmylić stałych klientów, co jakiś czas robi się przemeblowanie.

Najlepiej się sprzedają towary umieszczane na linii wzroku i poniżej. To efekt nurka - chyba najbardziej znana zasada w ekspozycji produktów w sklepach. Najwyższe półki w sklepach są uważane przez fachowców za znacznie gorsze niż te, które znajdują się tuż przy podłodze. Inna zasada ekspozycji - jeśli na półce są dwa podobne produkty - jeden za 10 a drugi za 15 zł - klient wybierze tańszy. Dlatego sklepy umieszczają obok siebie trzy podobne towary np. po 10, 15 i 20 zł. Większość osób weźmie ten środkowy, a wiec wyda więcej.

Podstawową bronią masowego rażenia w sklepach są promocje. Jak wynika z badań inspekcji handlowej, często fałszywe. - Inspekcja w drugim i czwartym kwartale ubiegłego roku zrobiła kontrolę promocji w największych sklepach. Sprawdziliśmy ponad 3,5 tys. artykułów żywnościowych oraz 6,5 tys. pozostałych (np. dezodoranty, żele pod prysznic itp.). Co czwarty artykuł żywnościowy i co trzeci nieżywnościowy budził nasze zastrzeżenia - opowiada Anna Jawoszek z Głównego Inspektoratu Inspekcji Handlowej.

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

PARTNERZY SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (25 228) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 271)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH