-
Dariusz Bożek
prezes zarządu spółki Detal Koncept (Grupa Handlowa Emperia Holding) -
Uwe Hoelzer
prezes Makro Cash & Carry Polska
Według danych firmy Nielsen, na polskim rynku detalicznym funkcjonuje obecnie ok. 150 tys. placówek handlu detalicznego, ta liczba z każdym rokiem się zmniejsza. - W ciągu ostatniego roku obserwowaliśmy spadek tej liczby sięgający 4 proc. - mówi Wojciech Zaremba, client team manager retailer services, The Nielsen Company.
Na polskim rynku ponad 40 proc. placówek to małe sklepy spożywcze o powierzchni do 40 mkw, ich liczba zmniejszała się rok do roku o ok. 10 proc. Z danych firmy badawczej Nielsen wynika, że liczba małych sklepów spożywczych spadła w 2008 r. do 59,8 tys., wobec 66,7 tys. w 2007 r. i blisko 74 tys. w 2005 r.
Dla małych, niezależnych kupców nadchodzą więc trudne czasy. Na polskim rynku dynamicznie rozwijają sieci sklepów największe światowe sieci handlowe, które inwestują nie tylko w liczbę placówek, ale także jakość usług i bardzo niskie ceny. Ceny, których niezależny handlowiec nigdy nie będzie w stanie klientom zaproponować.
Małe sklepiki ciągle lubiane
Czy to oznacza koniec handlu niezależnego na polskim rynku? Specjaliści twierdzą, że nie. Co prawda liczba tradycyjnych sklepów spada na rzecz dynamicznie rozwijających się sieci hiper- i supermarketów, jednak to handel tradycyjny generuje ok. 60 proc. obrotów na rynku detalicznym.
W dodatku małe sklepy mają jeden duży atut. Polacy są przyzwyczajeni do nich. Ostatnie badania MillwardBrown SMG/KRC, przeprowadzone na zlecenie stołecznego ratusza, wskazują, że prawie 70 proc. mieszkańców Warszawy najczęściej robi zakupy w małych, osiedlowych sklepikach.
Władze miasta chciały poznać zakupowe zwyczaje warszawiaków i rolę, jaką odgrywa w nich handel bazarowy. Jak wynika z badań - dużą, bo aż 45 proc. ankietowanych systematycznie odwiedza bazary i targowiska. W dużych sklepach, czyli super- i hipermarketach, robi zakupy 41 proc. pytanych warszawiaków. Na kolejnych miejscach uplasowały się centra i galerie handlowe (19 proc), uliczne stragany (9 proc), stacje benzynowe (7 proc), a na samym końcu hurtownie (3 proc).
Konsumenci deklarują też, że robią zakupy w sklepach tradycyjnych aż 15 razy w miesiącu (czyli de facto co drugi dzień), podczas gdy hipermarkety, supermarkety i dyskonty są przez nich odwiedzane odpowiednio 5 do10 razy na miesiąc.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»








