Mamy światowy kryzys gospodarczy. Czy nadchodzi czas żniw dla producentów marki własnej, czy oni także powinni się go obawiać?
Nie określiłbym tego słowem żniwa, natomiast od strony rynkowej ból głowy dla producentów marek własnych jest znacznie mniejszy i bardziej ograniczony niż dla producentów markowych. Jasne też jest, że w ciężkich czasach kryzysowych popyt może przesuwać się w kierunku produktów tańszych. Takimi w zdecydowanej większości są produkty marek własnych.
Refresco produkuje m.in. wodę i napoje dla sieci dyskontowych, które specjalizują się w sprzedaży marek własnych. Prosta zależność - czym mniejsza siła nabywcza, tym pole do popisu zarówno dla handlu dyskontowego jak i półki z markami własnymi jest większe. Nie boimy się o reakcję konsumentów, wręcz przeciwnie - niektóre reakcje konsumentów mogą nasz segment rynkowy wspierać.
Klasycznym przykładem jest rosnąca konsumpcja wody źródlanej i mineralnej, gdzie relatywnie niska cena łączy się z widoczną tendencją w kierunku zdrowych czystych" produktów.
Czy w ostatnich miesiącach widać wzrost zainteresowania produkowanymi przez Państwa sokami i napojami?
Jeśli chodzi o sieci dyskontowe to trudno mówić o reakcji na te trudne czasy, tutaj reorientacja na markę własną nastąpiła kilka lat wstecz. Zauważyliśmy natomiast działania zwiększające asortyment najtańszych produktów, np. wody źródlanej, czyli wejście w inne opakowanie tego samego produktu. Te kroki spowodowały, że towar ten musiał zabrać miejsca innym produktom pułkowym. Świadczy to o tym, że sieci przewidywały zwiększony popyt na najtańsze produkty.
Natomiast to co jest o wiele ciekawsze, to jest wchodzenie w soki i napoje pod marką własną polskich sieci handlowych, czyli organizacji handlowych, które dotąd się w tym nie specjalizowały. Są to przykładowo sieci supermarketów, które do tej pory były zdominowane przez produkty markowe, a w istotny sposób zwiększyły zainteresowanie marką własną. Nie chce przez to powiedzieć, że zaczęły kopiować drogę obraną przez dyskonty, ale pewne wzorce są przejmowane i to pod koniec 2008 r. było widoczne bardzo mocno.
Ale chyba najważniejsze w tym jest to, że polskie organizacje handlowe, a także organizacje handlu hurtowego zdecydowały się poczynić pierwsze kroki w segmencie marek własnych. Jeszcze dwa-trzy lata temu było to nie do pomyślenia. Tak że nie tylko dyskonty, nie tylko międzynawowe sieci handlowe, ale też najwięksi polscy detaliści i hurtownicy o zasięgu ogólnopolskim, decydują się na markę własną. To nie są już tylko plany, ale fakty.
Zobacz także:
- Piotr i Paweł wprowadzi w 2012 r. ok. 200 nowych produktów marki własnej (08-02-2012, 18:51)
- Marki własne mają coraz lepszą jakość (21-01-2012, 10:49)
- Raport UOKiK nt. jakości marek własnych. Najlepiej wypadły Auchan, Carrefour, Lidl, Tesco i Biedronka (20-01-2012, 10:31)
- Prezes Hochland Polska: Nie będę robił rewolucji (11-01-2012, 10:44)
- Kolporter wprowadza do sklepów i saloników marki własne w nowej kategorii (09-01-2012, 13:20)
- Eksperci: Najwięcej na trendzie value for money zyskują sieci handlowe i producenci marek własnych (04-01-2012, 17:07)
- Intermarche: Inwestujemy w poszerzanie asortymentu i poprawę jakości produktów marki własnej (02-01-2012, 10:24)
- Sokpol planuje budowę nowych linii produkcyjnych i zwiększanie mocy (31-12-2011, 13:05)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







