Blisko 200 gości z branży mleczarskiej i okołomleczarskiej wzięło udział w IX Forum Spółdzielczości Mleczarskiej w Augustowie. Wśród nich byli m.in. Marek Sawicki, minister rolnictwa; Waldemar Łukasik, prezes Agencji Rynku Rolnego; prof. Stanisław Kowalczyk, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych; Janusz Związek, główny lekarz weterynarii, czy prof. Andrzej Babuchowski. Eksperci dyskutowali o sytuacji na rynku mleka i jego przetworów w Polsce i na świecie, wskazywali perspektywy rozwoju tego sektora oraz bolączki, z jakimi na co dzień boryka się mleczarstwo.
Pieniądze to nie wszystko
Marek Sawicki, minister rolnictwa, jest przekonany, że na mleczarstwo znajdą się pieniądze, gdyż produkcja mleka to europejska tradycja. - Wszystkie kraje będą zabiegały, aby branża ta miała się dobrze, a dopłaty nie będą mniejsze niż obecnie - zapewnił podczas debaty.
Zdaniem ministra, na badania rozwojowe może zostać przeznaczone więcej pieniędzy niż obecnie. Spowoduje to jednak spadek wydatków na doradztwo i szkolenia.
- Wsparcie dla mleczarstwa musi być wykorzystywane bardziej efektywnie, stąd priorytetem będą badania rozwojowe i inwestycje - mówił Marek Sawicki, przedstawiając równocześnie przyszłe rozwiązania dla mleczarstwa.
Do propozycji tych nie jest przekonany Jan Dąbrowski, prezes OSM Łowicz.
- Branża mleczarska nie rozumie przygotowywanego pakietu mleczarskiego, jaki ma obowiązywać po 2013 roku. Obawiamy się deregulacji rynku - powiedział.
- Trzeba podkreślić, że koszty produkcji mleka w Polsce nie są najniższe, a ceny są o 15 proc. niższe niż średnia unijna - zaznaczył Dąbrowski.
Jednocześnie wskazał, że na rynku jest tylko kilka przedsiębiorstw, które płacą lepiej. - Trzeba podkreślić, że koncentracja przetwórstwa mleka jest bardzo ważna.
Małych przetwórców nie stać, aby płacić więcej za mleko. Równocześnie trzeba pamiętać, że pogłowie bydła odbudowuje się bardzo wolno - podsumował.
Także Władysław Łukasik, prezes Agencji Rynku Rolnego, wskazał na rosnące dysproporcje w produkcji mleka. - Chociaż w skali kraju produkcja mleka nieco wzrosła, niepokojący jest gwałtowny spadek na południu i południowym-wschodzie naszego kraju - mówił szef ARR-u. Przytoczył dane, z których wynika, że w województwach południowych od czasu wejścia Polski do UE produkcja spadła o 36 proc. Najgorsza sytuacja jest w województwach podkarpackim i małopolskim, gdzie od akcesji spadek ma miejsce o odpowiednio 46 i 43 proc. Zdaniem prezesa Łukasika, ta sytuacja wynika z kilku przyczyn. Jedną z nich są niższe ceny, jakie otrzymują rolnicy w tamtym rejonie. - Gdy średnia cena mleka surowego oscyluje w granicach 1,20 zł za kg, w południowo-wschodniej Polsce wynosi 1,03 zł. W zależności od rejonu różnica w cenie mleka wynosi nawet 30 groszy - mówił prezes Agencji Rynku Rolnego.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






