REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Alfred Bujara, Solidarność: najniższe wynagrodzenie w handlu powinno wynosić 2,5 tys. brutto

  • Autor: portalspozywczy.pl
  • Data: 03-08-2015, 11:58
Alfred Bujara, Solidarność: płace w handu powinny znacznie wzrosnąć
Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ.Fot. Szymon Jankowski/ zelaznastudio.

O sytuacji w sektorze dystrybucyjnym w Polsce, jakości obsługi w sklepach, wpływie ograniczania kosztów na sytuację pracowników sieci handlowych oraz zmianach na rynku pracy w handlu - mówi Alfred Bujara, przewodniczący Sekretariatu Krajowego Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ Solidarność.

REKLAMA

Jak pan ocenia rynek dystrybucyjny w Polsce?

Obecnie sektor handlowy w Polsce jest ciągle słabo skonsolidowany. Dominują na nim zagraniczne sieci handlowe, wynika to z błędnej polityki państwa, które nie wspierało polskiego kapitału i pozwoliło na wejście na rynek wszystkim zainteresowanym firmom. Nie ma drugiego kraju, w którym funkcjonuje aż tyle zachodnich sieci. Gdy tworzył się rynek, wielu przedsiębiorców postrzegało nasz 38-milionowy kraj jako El Dorado. Do tej pory może faktycznie tak było. Jednak trwająca obecnie walka o klienta przynosi mnóstwo złych rzeczy. Odbywa się ona kosztem pracowników oraz dostawców. Doprowadziło do tego duże rozproszenie handlu. Wiele błędów popełnili rządzący. Można nawet mówić o braku polityki rządu, gdyż tak naprawdę nikt się handlem nie zajmował. Wszystko regulował wolny rynek. Nawet samorządy gminne nie miały i nie maja uprawnień w kwestii regulacji budowy sklepów. Przykład niemiecki rynek chronią przepisy i polityka rządu.

Mamy bardzo dużą ilość hipermarketów. Obecnie format ten przestaje się jednak sprawdzać. Ludzie wolą iść do dyskontu i szybko, bez kolejek zrobić zakupy w ciągu 20-30 minut, niż wybrać sklep wielkoformatowy, w którym zakupy są znacznie dłuższe, a do koszyka trafiają niepotrzebne produkty z promocji. Hipermarkety stosują różne narzędzia, które zachęcają klientów do robienia większych zakupów. Wszystko to wpływa na zróżnicowanie sprzedaży pomiędzy dużym formatem, a sieciami dyskontowymi.

Prowadzone analizy pokazują, że w Polsce jest miejsce na trzy- cztery sieci wielkoformatowe oraz kilka sieci dyskontowych i supermarketowych. Myślę jednak, że sytuacja się zmieni. W kraju nie ma miejsca na taką jak obecnie liczbę hipermarketów, ich liczba będzie systematyczne spadać lub będą musiały ograniczać powierzchnie handlowe. Natomiast ze względu na dobrą koniunkturę na rynku utrzyma się kilka sieci dyskontowych. Postępująca globalizacja i rosnące znaczenie wielkich sieci oraz nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych zniszczą mały handel, a w Polsce będziemy mieli sytuację podobną do tej francuskiej, gdzie obecnie odbudowuje się drobny handel.

Co robić, by przy ograniczaniu kosztów przez sieci nie uderzało to sytuację pracowników?

To sieci handlowe muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, czy zależy im na pracowniku. Moim zdaniem warto inwestować w ludzi, bo to się po prostu opłaca. W krajach Europy Zachodniej również istnieje ostra konkurencja wśród dystrybutorów. Sieci handlowe przeżywają podobne problemy, jednak pracownicy nie czują się tak zagrożeni i wykorzystywani jak w Polsce. W bardziej rozwiniętych państwach warunki pracy są unormowane chociażby układami zbiorowymi pracy. Pracodawcy nie mogą sobie pozwolić w takiej skali na zatrudnienie pracowników z agencji pracy, oferując mu minimalną stawkę godzinową.

W Polsce żadna z sieci handlowych nie zapewni pracownikom więcej, niż mają inni, gdyż w tym momencie dużo ryzykuje. W Polsce koszty osobowe w stosunku do obrotów są dwukrotnie niższe niż na Zachodzie Europy. Gdyby pracodawcy w Polsce chcieli zastosować takie same standardy, jakie obowiązują w Niemczech, to sytuacja pracownika znacząco by się poprawiła.

Jeśli pracownik w Lidlu i Kauflandzie w Polsce zarabia czterokrotnie mniej niż w tych samych sklepach działających na terenie Niemiec, a ceny – nieznacznie odbiegają od naszych. To polski pracownik, może kupić za swoją pensję czterokrotnie mniej niż pracownik niemiecki.

Warto przypomnieć, że większość sieci w Polsce nie wykazuje zysku, przez co również nie płacą podatku dochodowego. Jak to jest możliwe, że te firmy działają na polskim rynku przez 20 lat? Czy one prowadzą działalność charytatywną? Nie, nie prowadzą! Mamy oczywiście wyjątki. Pozytywnym przykładem jest Biedronka, która zapłaciła ok. 400 mln zł podatku i co roku wykazuje zyski.

Żeby zmienić sytuację trzeba unormować rynek pracy, w tym relacje pomiędzy pracodawcami i pracownikami. Potrzebne są regulacje na szczeblu ogólnopolskim. To jest główny postulat zgłaszany przez związki. Obecnie na poziomie krajowym nie mamy partnera, z którym moglibyśmy rozmawiać. Co więcej władze Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji utrzymują, że nie są związkiem pracodawców. Naszym zdaniem nie jest to prawda. POHiD jest członkiem Euro Commerce, dlatego powinniśmy się spotykać się na dialogu sektorowym w Brukseli, który prowadzi Komisja Europejska (a także prowadzić rozmowy w Polsce). Nie spotkałem tam jednak nigdy ich przedstawiciela. Dlatego też nie mamy partnera ani w Polsce, ani na szczeblu unijnym. Taka sytuacja w Polsce dla pracodawców międzynarodowych jest wygodna. A rząd toleruje takie postawy.

Pracodawcy w Polsce robią biznes i ogrywają pracowników. Przy 11 proc. bezrobociu nie obawiają się, że związki mogą im zagrozić. Jest to bardzo niepokojące. Bez pomocy polityków może kiedyś dojść do sytuacji, że pracownicy nie wytrzymają i wyjdą na ulice, albo nie przyjdą do pracy. Będzie to jednak ostateczność. Zastanawiające, gdzie są granice ludzkiej wytrzymałości.

Badaliśmy sytuację materialną pracowników. Są to często osoby o niskich dochodach i jednocześnie o bardzo wysokim zadłużeniu. Wiele z nich - w Polsce to 2,5 mln ludzi - tkwi w tzw. spirali zadłużenia, czyli nie mają możliwości spłaty należność. Problem ten tak naprawdę dotyka znacznej większej liczby osób, gdyż poszkodowane są całe rodziny.

Ile powinny pana zdaniem wynosić zarobki w sieciach handlowych?

Kwestie te powinien regulować ogólnopolski układ zbiorowy pracy, tak jak to ma miejsce z krajach cywilizowanych. Tam negocjuje się stawki wynagrodzeń dla pracowników na poszczególnych stanowiskach. Nam się mówi, że jesteśmy ciągle na dorobku. Tylko należy zadać pytanie: kto się dorabia na ciężkiej pracy pracowników handlu? Obecnie najniższe (minimum) wynagrodzenie w handlu powinno wynosić 2,5 tys. brutto.

Biedronka w pewnym sensie podzieliła się z pracownikami zyskiem i zapewniła najniższą pensję w wysokości 2000 zł brutto. Dlaczego inne sieci nie mogą postąpić podobnie? Trudna sytuacja rynkowa nie jest tutaj dobrym wytłumaczeniem. Pojawiające się problemy dotyczą przecież wszystkich firm. Sieci powinny dzielić się z pracownikami tym, co wspólnie udaje się wypracować. W naszym kraju koszty pracownicze nie zajmują jednak istotnej pozycji w strukturze wydatków. Firmy traktują je jako koszt, a nie inwestycję w pracownika, to duży błąd. Sieci handlowe znaczne środki przeznaczają na rozwój, rozbudowę oraz modernizację sklepów. Zapominają jednak o pracownikach.

Czy jest szansa, że w perspektywie najbliższych lat rynek pracy w handlu znowu stanie się rynkiem pracownika, a nie pracodawcy?

To może stać się szybciej niż nam się wydaje. Sytuacja zmieni się ponieważ za tak niskie wynagrodzenie jakie otrzymują pracownicy handlu, nikt nie będzie chciał wykonywać, tak ciężkiej pracy. Już teraz pojawiają się sygnały, że sieci handlowe chcą różnicować płace pracownicze w dużych miastach oraz małych miejscowościach. Chcą podnosić płace pracownikom w największych miastach takich jak Warszawa, Poznań, Wrocław, Gdańsk, czy Kraków. W dużych aglomaracjach coraz trudniej jest o wykwalifikowanego pracownika. Ludzie mają tu większe możliwości znalezienia innej, lepiej płatnej lub lżejszej pracy. Działania podejmowane przez niektóre sieci to sygnał, że za tak małe pieniądze, na tak ciężką pracę nie ma w największych miastach chętnych. Ta sytuacja będzie się pogłębiać wraz ze spadkiem bezrobocia, kilka dużych sieci handlowych już to odczuwa.

W mniejszych miejscowościach płace pozostaną na obecnym poziomie? A może zostaną obniżone?

Nie, nie zostaną obniżone. Pozostaną na obecnym poziomie, bo w wielu przypadkach to i tak najniższa krajowa. W małych miastach ludzie nie mają większego wyboru, będą trzymać się pracy w handlu, bo to czasami jedyny pracodawca w okolicy. Związki zawodowe będą czuwać nad tym aby sieci nie próbowały obniżać pensji, ale je podnosiły także w najmniejszych miejscowościach.

Sieci mówią coraz więcej o jakości obsługi.

Na jakość obsługi stawiają przede wszystkim małe firmy. Wiedzą, że jeżeli stracą klienta, to on już do nich nigdy nie wróci. Sieci handlowe chcą pozyskać klienta poprzez niską cenę. Nie stawiają na relacje klient-pracownik. Istotny wpływ ma tutaj m.in. zatrudnianie firm zewnętrznych. Klient, który wchodzi do sklepu i nie może znaleźć jakiegoś produktu nie otrzyma należytej pomocy. Pracownika z firmy zewnętrznej nie interesuje, gdzie przykładowo znajduje się dany produkt i jaki ma skład. Klient jest pozostawiony sam sobie. Sytuacja się nie zmieni, dopóki sieci handlowe będą oszczędzały na pracownikach.

Oczywiście sieciom zależy, żeby mieć dobrego pracownika, ale przy tym nie chcą go zbyt wysoko opłacać, ani w niego inwestować. Gdzieś przecież trzeba zaoszczędzić, a inwestycji jest wiele. Powierzchnie sklepowe się starzeją, dlatego firmy będą musiały dalej inwestować, modernizować stare placówki i otwierać nowe. Staną przed decyzją, czy inwestować w pracownika, czy może zmodernizować swój park sklepów. Wybiorą drugą opcję. Dla firm najważniejszym jest zmodernizowanie sklepu, pokazanie jaki jest atrakcyjny i funkcjonalny. Ma to zachęcić klientów do zakupów. Zmiana, jeżeli w ogóle nastąpi, będzie procesem długotrwałym.

Związki badają nastroje pracowników?

Chcemy mieć bieżące rozeznanie dotyczące ich sytuacji i ich nastrojów. Istotne są pytania o warunki pracy oraz poziom życia. Po drugie, musimy wiedzieć, czy w ogóle widzą potrzebę globalnego pokazania problemów pracowniczych. Wiemy już, że wśród pracowników handlu występuje bardzo duża stresogenność i jest to na skutek złej organizacji pracy i często zarzadzania przez stres. W ankietach pojawiła się kwestia na jakim poziomie są w stanie nas poprzeć oraz co jesteśmy w stanie wspólnie zrobić. Pamiętajmy, że sami przewodniczący związków nic nie zdołają osiągnąć. Niezbędne jest wsparcie pracowników, a oni są często bierni lub zastraszeni. Boją się, że udział w akcjach związkowych zakończy się utratą pracy, często jedynego źródła utrzymania dla rodziny. Rozumiemy to, ale pracownicy muszą zrozumieć, że jedynie wspólne działanie może poprawić ich warunki pracy. Pracownicy muszą sobie uświadomić, że jeśli wspólnie nie będą walczyć o swoje, to w pojedynkę nic nie osiągną. Razem możemy więcej.

KOMENTARZE: (2)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Pracownik biedr 04-08-2015, 19:30:
Wygląda na to , że pan przewodniczący też już reklamuje Biedronkę jak poprzednio inni prominenci. Szkoda, że ukrywa pan wyzysk pracowników przez Biedronkę, przecież tam jest najcięższa prac, najwyższa wydajność na osobę, która nie wynika z mechanizacji lecz najmniejszej ilości zatrudnionych na określonej powierzchni. Biedrona zatrudnia 12 -15 oosób, a polski supermarket ok 35 osób na tej samej powierzchni. To największy wyzyskiwacz, a pan Bujara podaje jako wzór, to na pewno nie jest Pan po stronie pracowników.
  • Matt 04-08-2015, 15:47:
2500 brutto nie ważne czy ktoś w Warszawie mieszka czy Zabijdechowie Mniejszym bo przecież koszty życia wszędzie są takie same. Niech żyje Proletariat! Co za bzdurna wypowiedź.

Zobacz wszystkie komentarze (2)

PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (23 110) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 663)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH