Filtr nałożony przez Google na porównywarki ma bezpośrednie przełożenie na działalność sklepów internetowych, do których klienci w dużej części trafiali z porównywarek. Szczególnie małe sklepy, nie mające siły przebicia w Google, odczuwają skutki decyzji wyszukiwarki. Z punktu widzenia wielu sklepów lepiej, by w wynikach Google widoczna była porównywarka, niż kilka największych sklepów, dzięki czemu można liczyć na większą dywersyfikację rynku, a nie oligopol największych graczy.
- Decyzja Google dotknęła trzy podmioty handlu internetowego w Polsce: klientów, sprzedawców oraz porównywarki. Wszystkim pozostaje teraz cierpliwie czekać na ruch najpopularniejszej wyszukiwarki o zdjęciu tymczasowo nałożonych filtrów - mówi Tomasz Maj, e-commerce director w Grupie Nokaut SA.
Czytaj więcej na www.dlahandlu.pl
Polecamy:
Zobacz także:
- Sklep internetowy Tesco psuje opinię o e-handlu? (23-05-2012, 10:16)
- Ocado uruchomi w Polsce potężne centrum informatyczne (21-05-2012, 14:33)
- Liczba firm handlowych oferujących sprzedaż w internecie wzrosła (18-05-2012, 07:48)
- Dyrektor Alma24.pl: E-handel żywnością będzie rósł, jeśli zaczną go rozwijać duże sieci handlowe (17-05-2012, 15:27)
- Już 34 proc. światowych sieci oferuje w Polsce zakupy internetowe z dostawą (17-05-2012, 10:08)
- Wartość sprzedaży Bomi w internecie wzrosła o 16 proc. (16-05-2012, 16:02)
- W regulaminach większości e-sklepów wciąż są niedozwolone zapisy (15-05-2012, 08:11)
- Na polski rynek spożywczych zakupów internetowych wchodzi firma Brandbank (14-05-2012, 10:27)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











