Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Dyrektor PFPŻ: Projekt rozporządzenia o sklepikach szkolnych zawiera szereg błędów

  • Autor: PM, portalspozywczy.pl
  • Data: 06-08-2015, 10:23
Dyrektor PFPŻ: Projekt rozporządzenia o sklepikach szkolnych zawiera szereg błędów
Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. Fot. PFPŻ

- Jeżeli rozporządzenie w sprawie sklepików szkolnych nie ulegnie zmianie, to szkoły -zamiast uczyć młodzież racjonalnych wyborów żywieniowych - będą uczyły, źle pojętej mikroprzedsiebiorczości, bo łatwo sobie wyobrazić, że co bardziej obrotni uczniowie zaczną handlować w szkołach produktami żywnościowymi niemieszczącymi się na liście Ministerstwa Zdrowia. Tego typu "prohibicja na żywność” miała już miejsce w Anglii, gdzie po wprowadzeniu szeregu zakazów, w szkołach pojawili się tzw. „dilerzy batoników” - mówi serwisowi portalspozywczy.pl, Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności (PFPŻ).

Czy jednym z rządowych pomysłów na przeciwdziałanie otyłości mogą być nowe regulacje dotyczące sprzedaży żywności w sklepikach szkolnych?

- Teoretycznie tak, i przemysł żywnościowy nie przeciwstawiał się tego typu rozwiązaniom. Postulowaliśmy jedynie, aby zachować okres przejściowy we wdrażaniu nowych zasad, jednakże Senat nie zgodził się na ten postulat. Okazuje się jednak, że był on jak najbardziej słuszny, gdyż ustawa wchodzi w życie 1 września br., a Ministerstwo Zdrowia jeszcze nie zatwierdziło szczegółowej listy produktów, które mogą być sprzedawane i podawane w szkołach. W sytuacji gdy rozporządzenie, na które czekają ajenci szkolnych sklepików i stołówek oraz producenci żywności, wejdzie w życie dokładnie z dniem jego ogłoszenia, tysiące ludzi będzie miało poważny problem z dopasowaniem się do jego wymagań, co grozi karą grzywny do 5 tys. zł - tłumaczy Andrzej Gantner.

Jak dodaje, ponadto dostępny obecnie projekt rozporządzenia zawiera szereg błędów merytorycznych i wytycznych, które są niemożliwe do sprawdzenia. - Chodzi na przykład o określenie typu "cukier dodany", którego nie wyszczególnia się na opakowaniach, lub o określenia, których nie ma w prawie żywnościowym np. naturalne składniki. Żaden właściciel sklepiku lub stołówki nie będzie w stanie ustalić czy produkty, które posiada spełniają zakładane kryteria czy też nie. W efekcie konieczne byłoby pytanie każdego producenta o szczegółową recepturę produktów - przyznaje ekspert.

Rozporządzenie zawiera również szereg wskaźników, które będą wymagane przy produktach powszechnie uznanych za wskazane w diecie dzieci i młodzieży. - Kryteria są tak wyśrubowane, że nie ma takich produktów na rynku. Może doprowadzić to do spadku konsumpcji produktów mlecznych, wędlin, pieczywa, a nawet przetworów warzywnych, bo zawierają one zakazany w projekcie naturalny sód. Co ciekawe w kryteriach nie mieści się też mleko smakowe, rozdawane obecnie w szkołach w ramach akcji "Szklanka mleka" - mówi dyrektor PFPŻ.

- Dosyć szokujący wydaje się również fakt, że ze sklepików znikną tradycyjnie obecne od pokoleń drożdżówki - dodaje.

Andrzej Gantner podkreśla, że przecież najważniejsza powinna być edukacja dzieci, młodzieży i rodziców, a nie zakazy posunięte do absurdu. - Kluczowe też - jak podkreśla wielu specjalistów - byłoby zapewnienie każdemu uczniowi przynajmniej jednego ciepłego posiłku dziennie oraz, o czym zupełnie się zapomina, atrakcyjnych zajęć wychowania fizycznego, na które w chwili obecnej uczęszcza mniej niż 50 proc. polskich uczniów.  Zbyt rygorystyczne i nietransparentne przepisy spowodują poważne problemy dla tysięcy ajentów i dyrektorów szkół, którzy również podlegają karom, jeżeli w ziemniakach na stołówce będzie zbyt dużo soli - podsumowuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE: (3)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • AndrzejA 17-08-2015, 23:49:
MarioM chyba nie czytałaś do końca artykułu w którym pisze.... gdzie po wprowadzeniu szeregu zakazów, w szkołach pojawili się tzw. „dilerzy batoników” .....i ani słowa jak jest tam obecnie,a poza tym chyba nie wiesz ile zarabiają angielscy rodzice....no cóż nie każdy musi to wiedzieć.
Pozdrawiam
  • MariaM. 10-08-2015, 08:03:
Mialo byc z bubli dobry jest tylko Michael Bublé. Milego dnia wszystkim.
  • MariaM. 10-08-2015, 08:00:
Jak powyzej napisano w Anglii przeprowadzono rewolucje zywieniowa w sklepikach, jesli dziala to czemu nie skorzystac z ich doswiadczenia zamiast wlasne buble wprowadzac. Z bubli dobry jest tylko . Bubble.

Zobacz wszystkie komentarze (3)

PARTNERZY SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (25 770) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 267)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH