Na rynku możemy zaobserwować zjawisko zbliżania się do siebie dwóch formatów: dyskontów i supermarketów. Sklepy dyskontowe coraz bardziej dbają o jakość i poszerzają asortyment, a supermarkety starają się przyciągać klientów niską ceną. Czy te dwa formaty mogą z czasem zmienić się w jeden?
Dyskont pozostanie nadal formatem dyskontowym. Ten format niesie za sobą pewne uwarunkowania typu: powierzchnia sklepu, sposób prezentacji artykułów, zakres asortymentu. Dyskont zawsze pozostanie dyskontem i będzie się wyróżniał tymi elementami.
Właściciele supermarketów rzeczywiście próbują budować formaty o charakterze dyskontowym, głównie kładąc nacisk na kwestię ceny. Widzimy to na przykładzie sieci Tesco czy Carrefour, które wchodzą w mniejsze formaty. Przypomnę, że w czasie niedawnego kryzysu Tesco posługiwało się hasłem "dyskontowe ceny". Świadczy to o tym, że w świadomości klienta jest zakodowane, iż dyskont jest formatem tanim.
Dobra jakość jest wymogiem rynku. Polski klient jest gotowy zapłacić za produkt niezbyt dużo, a jednocześnie oczekuje produktu dobrej jakości. Nie jest gotowy na kompromis. Dlatego po stronie dyskontów obserwujemy ostatnio szczególną dbałość o produkty dobrej jakości.
Czy spółka widzi rywalizację pomiędzy sieciami dyskontowymi i supermarketami?
Myślę, że taka rywalizacja się toczy. My jako dyskont mamy pewne przewagi. Jest to np. około 30 lat doświadczenia i know-how. Sieci, które wprowadzają w swoich sklepach elementy dyskontu dopiero się tego uczą.
Czy coraz większe nasycenie rynku różnymi formatami skłania spółkę do poszerzania swojego asortymentu?
Tak, konkurencja wymusza ciągłą pracę nad asortymentem. To jest ciągłe dostosowywanie asortymentu do potrzeb klienta, a także praca nad ceną. Tutaj konkurencja na pewno się zaostrza.
Dyskonty zaczynają coraz bardziej dbać o jakość. Czy to nie odbywa się to kosztem tego, co jest najbardziej charakterystyczne dla sklepów dyskontowych - ceny?
Lepsza jakość na pewno powoduje wzrost kosztów. Dyskont jako format czy model biznesowy charakteryzuje się jednak mocno sformalizowanym podejściem do kwestii kosztów. Zarządzanie kosztami w sieciach dyskontowych jest wręcz modelowe. To jest przewaga dyskontów, które dzięki temu mogą pozwolić sobie na poprawę jakości produktów, jednocześnie nie obciążając klienta kosztami. W efekcie - produkt jest cenowo cały czas atrakcyjny dla klienta.
Czy widzi Pan ostatnio większe zainteresowanie klientów zakupami w sklepach dyskontowych?
Myślę, że dyskonty mają obecnie największe powodzenie. Widać za to odpływ klientów od hipermarketów. Dzieje się to z różnych powodów, także czasowych i pewnie cenowych. Obserwujemy też takie
zjawisko, że coraz więcej grup klientów przestaje się wstydzić robić zakupy w dyskontach.
Dyskonty odnotowują największą dynamikę wzrostu. Stoję na stanowisku, że ten format będzie najbardziej popularny wśród klientów przez najbliższe kilka lat. Potwierdzają to rynkowe prognozy, które
mówią o wzroście sieci dyskontowych o 20 proc. rocznie do 2014 roku.
Polecamy:
Zobacz także:
- W wyniki Netto uderzyła sprzedaż biznesu w UK. W Polsce wzrost (21-05-2012, 15:03)
- Biedronka modernizuje 40-45 marketów tygodniowo. Zobacz komentarz wideo (14-05-2012, 10:04)
- Koszyk cen: Biedronka odstaje od pozostałych sieci dyskontowych (10-05-2012, 16:15)
- Częstochowskie targowisko zmieni się w dyskont? (08-05-2012, 15:11)
- Klienci sklepów Lidl często kupują w Biedronce (07-05-2012, 12:58)
- Inicjator wejścia Lidla do Polski dyrektorem w rosyjskiej grupie X5 (04-05-2012, 19:00)
- Autobus wbił się w ścianę supermarketu Netto (30-04-2012, 10:26)
- Klienci reprezentują różne zachowania zakupowe (27-04-2012, 12:37)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











