Według raportu 'Global Powers of Retailing 2012' przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte tempo globalizacji w branży detalicznej przyspieszyło - 40 sieci handlowych przeprowadziło 88 wejść na nowe rynki, w sumie w 57 krajach. Wzrosła także rentowność spółek - w roku 2010 sumaryczny zysk netto wzrósł do poziomu 3,8 proc. przychodów, podczas kiedy w roku 2009 wyniósł 3,1 proc.
Dominującym trendem w branży detalicznej nadal będzie globalizacja, związana między innymi ze zdobywaniem nowych rynków w Azji i Ameryce Południowej. Aby odnieść sukces na rynkach wschodzących sprzedawcy muszą dopasować do nich swój model działania i ofertę produktową. Powinni oddać więcej władzy w ręce menedżerów zarządzających regionami i poszczególnymi sklepami, tym samym umożliwiając im lepsze zrozumienie potrzeb lokalnych konsumentów.
Konsumenci potrafią przy użyciu różnych kanałów umiejętnie znaleźć wiele informacji i wykorzystać je do tego, aby jak najkorzystniej zakupić wybrany produkt. Zrozumienie procesu przechodzenia kupującego przez wszystkie fazy zakupowe będzie kluczowym elementem umożliwiającym sprzedawcom detalicznym identyfikowanie możliwości i szans na poszerzenie swojej bazy klientów.
Większość dużych sieci sprzedaży detalicznej funkcjonujących na wielokanałowych rynkach rozwiniętych, jak USA czy Wielka Brytania, już dawno przestała operować w odosobnieniu i zamieniła się w "salony wystawowe marek i produktów", które stymulują przychody we wszystkich kanałach sprzedaży i są dla konsumentów miejscem, gdzie czeka ich coś więcej niż tylko przyglądanie się produktom i ich kupowanie. Żeby zapewnić tak płynne, zintegrowane i spójne doświadczenie związane z zakupami, sprzedawcy będą zmuszeni do gruntowej analizy swojej działalności i wprowadzenia zmian na wszystkich szczeblach swoich organizacji.
- Niektórzy producenci elektroniki zaczynają wykorzystywać swoje firmowe sklepy, jako salony wystawowe, źródło informacji i doświadczeń dla klientów, którzy następnie zamawiają towary w sklepie internetowym lub kupują w markecie. Już teraz dostępne aplikacje na smartfony umożliwiają sprawdzenie po kodach kreskowych cen produktów w sklepach internetowych. Można sobie wyobrazić sytuację, że produkt zamówimy przez smartfona w dowolnym sklepie internetowym będąc w fizycznym salonie i zostanie on nam dostarczony prosto do domu. Tak więc sklep nie jest końcem kanału dystrybucji, ale punktem pośrednim. Zmiany te wymuszają na detalistach zmiany w sposobie prowadzenia biznes - tłumaczy Piotr Świętochowski, dyrektor w Deloitte
Polecamy:
Zobacz także:
- Przemysł spożywczy na celowniku funduszy private equity (22-05-2012, 13:03)
- Obi zainwestuje w hipermarket w Ostrołęce (17-05-2012, 16:16)
- Dzięki innowacjom żywność staje się lepsza (17-05-2012, 10:39)
- EEC 2012: Handel wobec wyzwań zmian demograficznych i rozwoju sprzedaży internetowej (16-05-2012, 14:52)
- Prezes Tesco na EEC 2012: Innowacje powinny być odpowiedzią na potrzeby klientów (16-05-2012, 09:27)
- Tesco chce zwolnić 980 osób. Spóka nie porozumiała się ze związkami w sprawie zwolnień (14-05-2012, 15:53)
- Ilu pracowników Tesco straci pracę? Wkrótce związkowcy poznają szczegóły zwolnień (14-05-2012, 11:17)
- Tesco uruchomiło w Polsce sklep internetowy (11-05-2012, 19:54)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











