Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Nie kupisz tradycyjnych przysmaków regionu Śląska

  • Autor: Polska The Times
  • Data: 21-02-2009, 09:30

Lista tradycyjnych produktów firmowana przez Ministerstwo Rolnictwa puchnie od śląskich wyrobów i potraw. Od kilku tygodni Śląsk jest niekwestionowanym liderem w kraju. Tymczasem w stolicy Górnego Śląska łatwiej o lokalne wyroby z innych krajów unijnych niż o swojskie produkty. - Walczymy o to od dawna, ale jeśli jarmark śląski, który niedawno odbywał się w Katowicach organizowała firma z Krakowa, to nie świadczy najlepiej o Śląsku - mówi Henryka Żabicka, prezes Fundacji dla Śląska dziennikowi Polska The Times.

Na ministerialnej liście tradycji pojawiły się śląska kiszka z mleka zsiadłego, pajszle, czyli flaki po cieszyńsku, rosół z gołębi, becok na sypko z fasoli, cieszyńska kita wędzona z nogi świńskiej, sosy grzybowy, cebulowy i chrzanowy, a także sos do deserów przygotowywany z utartych z cukrem żółtek i roztrzepanych z winem, zwany szodon.

Jest na niej łącznie 600 potraw i produktów, które charakteryzują się minimum dwudziestopięcioletnią tradycyjną metodą wytwarzania. Śląsk ma ich najwięcej, bo aż 96.

Nie wiadomo jednak, gdzie można najeść się do syta tej wyjątkowej tradycji, ani gdzie ją kupić, żeby poczęstować znajomych spoza Śląska. Urząd marszałkowski dysponuje co praw-da listą producentów, ale nie wszyscy są chętni do rozmowy i promocji specjałów.

Próbowaliśmy się na przykład dowiedzieć co to są "zozworki". Kobieta, która odebrała telefon odparła, że to pomyłka. Kiedy zadzwoniliśmy do producentki sera klaganego, ta z kolei stwierdziła, że jest zajęta i nie ma czasu na żadne rozmowy. Nie dowiedzieliśmy się również gdzie można zjeść złotopotockiego pstrąga z rusztu.

Co ciekawe, wszystkie te produkty zanim trafiły na listę, pojawiały się wcześniej na Jarmarkach Produktów Tradycyjnych organizowanych co roku w Parku Etnograficznym w Chorzowie i były nagradzane w konkursie "Nasze kulinarne dziedzictwo". Wygląda na to, że lista jest, ale promocji nie ma.

Najbardziej znani też specjalnie się nad promocją nie pochylają. - Oberża Złota Gęś ma już 70 lat. Przejąłem ją po rodzicach i właściwie mogę powiedzieć, że jest świetnie znana, mimo że nawet nie mamy specjalnej reklamy przy drodze. Nie od dziś wiadomo, że w Siewierzu jest najlepsza gęś. Jesteśmy znani nawet poza granicami kraju - mówi Marek Kubik, właściciel oberży. Zdaniem Jana Klimka, prezesa Śląskiej Izby Rzemieślniczej promocja jest piętą achillesową głównie naszych producentów, bo restauratorzy radzą sobie bez niej.

- Promocja to jest wielki problem, którego nie udało się dopracować nikomu w tym województwie. Produkt regionalny będzie dopiero znany poza granicami kraju, jeśli zyska uznanie w stolicy Górnego Śląska. Niektórym coś tam się udaje, jak na przykład producentowi Pszczyńskich Oblatów, który jakimś sposobem zaprezentował się szerzej. Niestety, w większości producentami tych produktów z listy, są małe firmy, których nie stać, żeby wydać kilkanaście tysięcy złotych na reklamę - mówi Klimek.

WIĘCEJ INFORMACJI

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

PARTNERZY SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (22 780) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 271)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH