Konsumenci deklarują, że robią zakupy w sklepach tradycyjnych aż 15 razy w miesiącu (czyli de facto co drugi dzień), podczas gdy hipermarkety, supermarkety i dyskonty są przez nich odwiedzane odpowiednio 5,9 oraz 10 razy na miesiąc.
Siła handlu tradycyjnego w Polsce, a tym samym bariera rozwoju formatów nowoczesnych wynika nie tylko ze specyficznej struktury handlu detalicznego, ale także z pewnych lokalnych uwarunkowań i zwyczajów konsumenckich. Szybko rozwija się handel zorganizowany, funkcjonujący w ramach handlu tradycyjnego (np. Grupa BOMI, Emperia Holding, Grupa Eurocash, Żabka). Wspomniani detaliści nie zamierzają biernie przyglądać się rosnącej sile sklepów wielkopowierzchniowych i z dużym sukcesem walczą z nimi o udziały rynkowe.
- Nie ulega wątpliwości, że znaczenie handlu tradycyjnego w Polsce będzie malało na korzyść handlu nowoczesnego, a słabość tego ostatniego może być w gruncie rzeczy postrzegana jako olbrzymi potencjał rozwoju - twierdzą specjaliści Nielsena.
Polecamy:
Zobacz także:
- Bomi: Emsja akcji serii R doszła do skutku (13-02-2012, 09:00)
- Globalna produkcja jabłek wzrosła o 4 proc. (12-02-2012, 13:27)
- Indie owocowo-warzywnym potentatem (10-02-2012, 16:14)
- Organizacje konsumenckie apelują do Włochów by nie kupowali owoców i warzyw. Są za drogie (10-02-2012, 15:55)
- Kary dla Krakowskiego Kredensu i Eurocashu (10-02-2012, 14:29)
- Tesco testuje innowacyjne opakowania owoców i warzyw (10-02-2012, 14:13)
- Eurocash: 7 mln zł na szkolenia dla pracowników i właścicieli sklepów (09-02-2012, 12:54)
- Udziałowiec Bomi nie zaskarży uchwały o emisji. Weźmie w niej udział (08-02-2012, 16:13)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»









