Partnerzy portalu partner portalu partner portalu partner portalu
Handel

Sklepiki szkolne: Rynek dostosował się do zmienionych przepisów

- Na rynku pojawiły się jogurty z owocami spełniające normy Ministerstwa Zdrowia. W kukurydzy wybranych producentów zmniejszona zastała ilość soli. Ba, nawet pojawiły się dżemy słodzone sokiem jabłkowym. Także płatki cukrowe zastąpiono naturalnymi, często z dodatkiem owoców świeżych i suszonych - mówi w rozmowie z Portalem Spożywczym Anna Patrzałek, dietetyczka i autorka bloga "Dylematy mamy i taty".

Sklepiki szkolne: Rynek dostosował się do zmienionych przepisów
fot. shutterstock

Jak mówi Anna Patrzałek, wbrew głosom krytyków rozporządzenia w sprawie sklepików szkolnych z 1 września 2015 roku, sklepiki szkolne nie miały problemów ze znalezieniem produktów spełniających zaostrzone wymogi Ministerstwa Zdrowia.

- Wiele produktów zostało wycofanych, ale nie było problemu aby zastąpić je innymi. Jogurty cukrowe zastąpiono jogurtami naturalnymi z owocami i małym dodatkiem cukru. Wyeliminowano kremy „czekoladowe”, których ponad 50 proc. składu stanowił cukier, a resztę olej palmowy i marny dodatek orzechów czy kakao. W zamian wiele placówek wprowadziło kremy produkowane na miejscu, zdrowe i lubiane przez dzieci. Niewiele było rzeczy, które mocno utrudniały przygotowanie posiłków. A rynek zaczął się dostosowywać. Mieliśmy wielką szansę na poprawę jakości oferowanych nam produktów. Popularne mieszanki przypraw, za które słono przepłacano, bo głównym ich składnikiem była sól, a kosztowały więcej niż zioła, stołówki zastąpiły mieszanką ziół. Wszystko z pożytkiem dla zdrowia i portfela - dodaje.

Anna Patrzałek przyznaje, że złagodzenie przepisów zawartych we wchodzącym w życia 1 września 2016 r. rozporządzeniu podzieliło rodziców.

- Wielu rodziców, z którymi miałam kontakt cieszyła się, że kiedy dziecko trafi do przedszkola będzie wciąż jadło zdrowo. Nie po to dbali o urozmaicony jadłospis dziecka, o to by lubiło mleko czy owoce bez cukru, by nagle przeżyć zderzenie ze słodko-słoną rzeczywistością. Ich żal odnosił się raczej do tego, że w żłobkach podobne przepisy nie obowiązywały. Protestujących rodziców również było sporo, ale ci sami rodzice z pewnością oczekiwaliby od państwa pokrycia kosztów leczenia chorób dietozależnych u dzieci. Wszyscy powinni zrozumieć, że profilaktyka jest znacznie tańsza i bardziej skuteczna - argumentuje autorka bloga "Dylematy mamy i taty" .    

Anna Patrzałek jest magistrem inżynierem technologii żywności i żywienia człowieka na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie oraz edukatorem żywieniowym w programie "Zdrowo Jemy Zdrowo Rośniemy". Pracuje jako dietetyk w Przedszkolu Samorządowym w Krakowie i jest członkinią Polskiego Towarzystwa Dietetyki, a także współautorką bloga "Dylematy mamy i taty".

Podobał się artykuł? Podziel się!

więcej informacji:

Anna Patrzałek RSS ALERT    /    sklepiki szkolne RSS ALERT    /    jedzenie w szkole RSS ALERT    /    stołówki szkolne RSS ALERT    /    dzieci RSS ALERT    /    żywienie dzieci RSS ALERT    /    sprzedaż żywności w szkołach RSS ALERT    /    Ministerstwo Zdrowia RSS ALERT    /    otyłość RSS ALERT

KOMENTARZE (1)

  • baraja 2016-08-30 22:30:35
    To dobra wiadomość. Kiedy widzę zwyczaje żywieniowe rodzin z dziećmi w restauracjach zachodzę w głowę czy dożyją 40 urodzin. Frytki, kolorowe napoje, zero warzyw. Wychodzi że interwencja państwa w sklepiki szkolne była zasadna.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.203.28.212
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

portale w grupie

subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.