W wyniku złych przepisów tysiące ton dobrego jedzenia ląduje wśród śmieci
Dziennik Łódzki
09-02-2010, 12:10
Tysiące ton dobrego jedzenia co roku jest wyrzucane lub utylizowane w woj. łódzkim. W tym czasie bezdomni i głodni mieszkańcy regionu odchodzą od jadłodajni z kwitkiem. Wszystkiemu winne są przepisy, które każą właścicielom sklepów i restauratorom zapłacić podatek VAT od darowanej żywności - informuje Dziennik Łódzki.
Od kilku miesięcy producenci żywności nie odprowadzają już podatku VAT. Zmiany nie dotyczą restauratorów, sklepikarzy i firm cateringowych. Bo według prawa, nie są oni producentami żywności - czytamy w Dzienniku Łódzkim.
By nie podpaść fiskusowi, właściciele wielu firm na wszelki wypadek wolą wyrzucić dobre jedzenie, zamiast rozdać je biednym.
Bank Żywności w Łodzi rozdaje rocznie ponad 600 ton żywności, którą dostaje głównie od producentów. - Gdyby przepisy były inne, mielibyśmy o jedną trzecią żywności więcej - ocenia Paweł Drobnik z marketingu łódzkiego oddziału banku.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»













