- Jest to szczególnie widoczne tam, gdzie nasze sklepy istnieją od dawna i cieszą się dużą popularnością i wiarygodnością. Nieco inaczej jest w miejscach, gdzie powstają nowe obiekty. Tam przekonanie się klientów do płaceniu u nas rachunków wymaga więcej czasu - przekonuje Lityńska-Grzelak z GS Ozorków. Według niej duże znaczenie ma tu obsługa sklepu. - Są to najczęściej dobrzy znajomi naszych klientów, w związku z czym mają większą zdolność przekonywania. Dlatego też kluczowe znaczenie ma właściwe przeszkolenie pracowników, tak aby mogli służyć klientom pomocą - dodaje rozmówczyni portalu dlahandlu.pl.
Gminna Spółdzielnia w Ozorkowie od kilku miesięcy umożliwia klientom dziewięciu swoich sklepów regulowanie rachunków, doładowywanie telefonów sieci komórkowych czy możliwość regulowania należności kartą płatniczą. - Muszę przyznać, że klienci przekonali się do nowych usług w naszej ofercie i z miesiąca na miesiąc zauważamy wzrost zainteresowania - powiedziała nam Ewa Lityńska-Grzelak z GS Ozorków.
Według niej działalność ta przynosi również zysk, choć nie są to znaczące kwoty. - Większość przychodów z udostępniania tych usług pochłaniają opłaty za korzystanie z terminali. Liczymy jednak, że wraz ze wzrostem popularności tych usług nasze zyski również wzrosną - podkreśla. Dostawcą terminali i operatorem usług jest firma BillBird.
Wbrew pozorom lokalizacja w małych miejscowościach i na wsiach ma też swoje zalety. - Nasi klienci do tej pory aby opłacić rachunki musieli jechać do najbliższego miasta. Teraz mają tę możliwość w zasięgu ręki i coraz częściej z niej korzystają - zauważa Ewa Lityńska-Grzelak.
GS Ozorków zarządza obecnie dziesięcioma sklepami.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»









