Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Właścicielka sieci Żółty Cesarz: Koniunktura sprzyja sprzedaży żywności ekologicznej

  • dlahandlu.pl
  • Autor: dlahandlu.pl
  • Data: 10-01-2011, 12:01

- Koniunktura dla handlu żywnością ekologiczną jest dobra. Produkty eko są coraz lepiej oceniane przez klientów, a ceny jej nie są już tak dramatycznie wyższe jak jeszcze 5-7 lat temu - uważa Agnieszka Olędzka, właścicielka sieci Żółty Cesarz.

- Rynek będzie się cały czas powiększał. Najważniejsza teraz jest edukacja klientów, żeby odróżniali żywność pochodzącą z rolnictwa ekologicznego, która ma atest począwszy od producenta do finalnego produktu, od żywności tylko udającej ekologiczną. Niestety jest wielu nieuczciwych handlowców, którzy ekologiczne slogany wypisują na etykietach. Klienci myśląc, że kupują żywność ekologiczną, kupują tylko ładnie opakowaną - dodaje Agnieszka Olędzka.

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE: (3)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • regionalnesmaki 11-01-2011, 18:39:
W pełni zgodzę się tylko żywność ma także drugi ważny nośnik, a mianowicie PRZYJEMNOŚĆ. Konsument chce spożywać produkt, który jest nie tylko odżywczy, ale i smaczny. Bardzo często walory smakowe decydują o tym, że ludzie jedzą nie zdrowo, tzn. jedzą w zbyt dużej ilości słodycze lub tłuste produkty, a powinni to robić w odpowiednich proporcjach. Niestety żywność ekologiczna nie niesie za sobą tego waloru, tzn. przyjemności i smaku, co nie oznacza, że produkty smaczne mogą być produkowane w taki sposób aby były ekologiczne. Wszystkie badania mówią jednoznacznie, że choroby cywilizacyjne i niedorozwój organizmu zależy od nadmiernego spożywania tych produktów, które są uważane za smaczne, ale ich walory smakowe są wynikiem stosowanie różnych ulepszaczy smakowych. Produkt powinien być pożywny, ale żeby go jeść potrzebny jest jeszcze smak, jedno i drugie wcale ze sobą się nie kłóci. Najlepiej to widać po dzieciach, które nie jedzą chętnie smaczne, ale często mało pożywne produkty.
  • J.CH. 11-01-2011, 12:53:
Uwazam, ze problemem jest produkcja wysokoprzetworzona o obnizonej wartosci zywieniowej produktow. Mozna powiedziec, ze wyselekcjonowane produkty bio sa kwintesencja wartosci zywieniowej
produktow. Nalezy jednak zwrocic uwage, ze najbardziej pozadane sa produkty codziennego spozycia, ktore z zalozenia powinny zawierac walor pro-zdrowotny, niezaleznie od tego czy maja certyfikat bio. To obowiazujace normy, czesto przekraczane, powoduja, ze w procesie produkcji otrzymujemy produkt - substytut. Dotyczy to nawet najbardziej pozadanych produktow takich jak pieczywo, przetwory mleczne, przetwory miesne, ktore w wiekszosci maja obnizona wartosc biologiczna. Popularyzacja produktow bio ma sens, ale nie nalezy zapominac, ze wszystkie produkty powinny byc nosnikiem wartosci zywieniowej. Dlatego nalezy popularyzowac wsrod konsumentow idee, ze nasze zdrowie zalezy od jakosci naszej zywnosci.
  • regionalnesmaki 10-01-2011, 12:42:
Pani Agnieszka bardzo mądrze mówi, szczególnie w sprawie certyfikatów i oznaczeń. Po to wymyślono te oznaczenie, żeby klient miał pewność co kupuje. Podobnie ma się rzecz do produktów regionalnych i tradycyjnych, tu także są certyfikaty, nie tylko unijne ChNP, ChOG, GTS, ale również i krajowe. Konsument musi odróżniać produkt tradycyjny tylko z nazwy od produktu posiadającego znak "Jakość Tradycja", GTS lub jakiś inny, o ile taki się pojawi. Handlowcy tak samo oszukują na produktach ekologicznych, jak na regionalnych lub tradycyjnych. Polski konsument musi być edukowany ale nie tylko przez Państwo, kampanie telewizyjne ale przede wszystkim przez sprzedawców. Sprzedawca zamiast wciskać klientowi nie wiadomo co, powinien powolutku i prostym językiem, ale najlepiej obrazowo nakreślić różnicę między produktem ekologicznym, a nieekologicznym, prawdziwie regionalnym lub tradycyjnym, a takim tylko z nazwy. W Polsce da się kupić sporo produktów, które posiadają nie tylko certyfikaty unijne, ale również krajowe ekologiczne np. (niemiecki znak "Bio" albo francuski "AB"). To samo tyczy się produktów tradycyjnych lub regionalnych, tak aby konsument wiedział, że kupując francuską wędlinę posiadającą znak Label Rouge kupuje produkt lepszy niż ten, który takiego znaku nie posiada.
Przykładów są setki.
Na pewno jest to w interesie handlowców, sprzedawców jak też i samych producentów bo i im większa będzie rozpoznawalność produktów wysokiej jakości i konsument będzie bardziej świadomy tym rynek będzie szybciej się rozwijał.
Może czas wziąść przykład z Włochów i uruchomić jakiś program telewizyjny w stylu "Occio alla Spesa" (poświęcony zakupom codziennym na Rai Uno).

Zobacz wszystkie komentarze (3)

PARTNERZY SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (19 924) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 270)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH