REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Zakaz śmieciowego jedzenia w szkołach nic nie daje?

  • Autor: ŁR, portalspozywczy.pl
  • Data: 12-12-2014, 15:12
Zakaz śmieciowego jedzenia w szkołach nic nie daje?
(fot. Łukasz Rawa)

Uchwalona niedawno nowelizacja ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia ma zmniejszyć dostęp dzieci w szkołach do tzw. śmieciowego jedzenia. Czy prawo rozwiąże problem otyłości? Już teraz wiemy, że niekoniecznie.

REKLAMA

Zmiany w produktach sprzedawanych w szkołach mają wejść w życie we wrześniu 2015. W niektórych placówkach ajenci sklepików już teraz zrezygnowali ze "śmieciowego" jedzenia, w zamian oferują zdrowe i naturalne produkty. - W obsługiwanych przez nas punktach sprzedajemy sałatki owocowe, kanapki z ciemnego pieczywa, z wędliną i warzywami czy samodzielnie wypiekane ciasta - mówi Krzysztof Wojdat, dietetyk, założyciel cateringu dla szkół DietBoxKids.

Reakcja dzieci na wprowadzane dietetyczne zmiany pokazuje jednak, że problemu śmieciowego jedzenia nie da się tak łatwo rozwiązać. W tych sklepikach, które wykluczyły ze sprzedaży kaloryczne i sztuczne produkty, dzieci przestały kupować. Kolejki ze sklepiku przeniosły się do automatu, w którym ciągle dostępne są łakocie. Jeśli w szkole nie ma automatu, to też żadna przeszkoda - dzieci wychodzą na przerwie po batony, chipsy, słodkie napoje do najbliższego sklepu, którego zakazy sprzedaży nie obowiązują.

- Od momentu wykluczenia ze sprzedaży batoników i czekolad, czyli od września, przychód prowadzonego przez nas sklepiku spadł dramatycznie - wyznaje Krzysztof Wojdat. - Jest to spadek o 50 proc., w niektóre dni, nawet 70 proc. Zapewne w sklepikach, które sprzedawały chipsy i gazowane napoje, których nie było na naszych pólkach, spadek będzie jeszcze większy - mówi dietetyk z DietBoxKids.

Ta obserwacja pokazuje, że odpowiedzialności za złe nawyki dzieci nie można zwalać na szkołę. - To zadanie przede wszystkim rodziców, szkoła może ich tylko wspierać. Nawyki żywieniowe kształtują się w środowisku domowym od samych narodzin dziecka, a proces kształtowania trwa przez kilka lat. Po tym czasie, dziecko przyzwyczajone do słodyczy czy gazowanych napojów, będzie chciało je jeść, a jeśli nie znajdzie ich pod ręką - pójdzie po nie 300 metrów dalej - komentuje Wojdat.

KOMENTARZE: (1)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Perez 07-09-2015, 23:43:
Jest 7 .09. 2015 rok stałem przed paroma szkołami i widziałem pielgrzymki do sklepików po pepsi batony rogale itp. dzieci kupują więcej na zapas przez co więcej jedzą niż gdy miały to pod ręką po 2 nikt nie przygotował branży do zmiany jak dla mnie to POPULIZM rządzących aby zabłysnąc przed wyborami nie łudzcie się że oni martwią się waszymi dziećmi oni martwią się wyborami . Jak dla mnie ojca gimnazjalistki to chore !!! w demokracji zabranianie powinno być ostatecznością ( jest jak za socjalizmu )
Po 3 jak rodzic bije dziecko znaczy że nie ma argumentów jak rząd zabrania ...............
Mam nadzieję że ktoś z tej sitwy obudzi się

Zobacz wszystkie komentarze (1)

PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (21 958) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 663)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH