REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Ekspert: Polski rynek spożywczy nie będzie ślepo naśladował Zachodu

  • Autor: Magdalena Brzózka, Weronika Kreczko, Łukasz Stępniak, portalspozywczy.pl
  • Data: 31-08-2010, 16:07
Ekspert: Polski rynek spożywczy nie będzie ślepo naśladował Zachodu

Rynek polski nie będzie naśladował we wszystkich segmentach rozwoju innych rynków - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Marek Moczulski, niezależny ekspert i doradca, były prezes spółki Mieszko SA. Jego zdaniem za to należy się wkrótce spodziewać zmiany struktury konsumpcji. Postępować też będzie polaryzacja cen żywności.

REKLAMA

Od lat mówi się, że Polska goni Zachód: obserwujemy postępującą konsolidację, rozwój nowych technologii, innowacyjnych produktów. Do którego rynku jest nam najbliżej?

To nie tak! Rynek polski nie będzie naśladował we wszystkich segmentach rozwoju innych rynków: niemieckiego czy francuskiego bo jest zupełnie inny, ma bardzo indywidualny charakter. Proszę spojrzeć: jeszcze dwa lata temu wobec rosnącej wówczas sprzedaży piwa wielu jego producentów ogłaszało znakomite perspektywy dalszego rozwoju rynku. Teraz nastąpiło zastopowanie tych wzrostów. Wiadomo już, że nie będziemy ani pić tyle piwa co Niemcy, ani jeść tyle mięsa co oni.

Jednocześnie należy zauważyć, że Polska w wielu miejscach prześcignęła już średnie europejskie np. jeśli chodzi o spożycie soków. Mówienie o dalszym rozwoju tego rynku jest bardzo odważnym twierdzeniem.

To w jakim kierunku pójdą zmiany?

Polski rynek będzie się zmieniał, zwłaszcza, jeśli chodzi o sposób konsumpcji. Dla przykładu - w ciągu ostatnich lat popularne były litrowe lub jeszcze większe napoje. Przyszłość należy jednak do mniejszych napojów tzw. "on the go" - czyli opakowań zupełnie nie związanych z rodzinną konsumpcją, która - co należy zaznaczyć - została już w pełni nasycona. Uważam, że należy spodziewać się zmiany struktury konsumpcji.
W wielu innych kategoriach już nastąpiła taka zmiana, jako przykład można podać rynek karmelków, gdzie nie tyle sama kategoria urosła o ile tradycyjne karmelki twarde i nadziewane zostały zastąpione miękkimi żelkami itp.

Istotna też zmiana następuje jeśli chodzi o kanały dystrybucji i generalnie miejsce sprzedaży. Dynamicznie rozwijają się sieci dyskontowe a rynek produktów niskocenowych będzie istotnie rósł i będzie odgrywał coraz większą rolę, podobnie jak produkty z najwyżej półki. Najgorzej będą się sprzedawać produkty ze średniej półki cenowej. Następuje pewnego rodzaju polaryzacja gdzie jest coraz mniej miejsca na średnią półkę.

Cała rozmowa z Markiem Moczulskim we wrześniowym wydaniu magazynu "Rynek Spożywczy".

WIĘCEJ INFORMACJI

KOMENTARZE: (9)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • konsument-producent 06-09-2010, 00:34:
DIEKI Ci Witku za zaangażowanie .Tu pragnę wyjaśnić ,że mój sposób myślenia dokładnie jest ten sam w kierunku grupowania się.Niestety producencji chmielu posiadają z reguły niewielkie plantacje 1,2,3 ha sporadycznie 5 czy 6 ha i mimo tworzenia różnych grup nic z tego nie wyszło .Z ostatnich informacji można wywnioskować,że to przetwórcy chmielu wyeliminowali nas z Polskiego rynku.Wynikiem tego prawdopodobnie było żądanie od browarów zawrotnych cen za przetworzony chmiel czy to w postacji granulatu ,czy w postaci ekstraktu.Wynikiem tego było zerwanie umów przez browary znajdujące się na terenie Polski i zakupienie chmielu w innych państwach.Uważam ,że gdyby tak nie było wówczas browary za niewykupienie chmielu od przetwórców musiałyby zapłacić wysokie kary umowne Inaczej powiem po zachwianiu rynku chmielu w 2007r kiedy to też nie było tak jak poszechnie się mówi przetwórcy nie zawarli umów z browarami celem nieskończonych podwyżek na oferowane półprodukty które sprzedawali.Nieprzewidzieli ,że chmiel obrodzi i powstanie nadwyżka ,czy też zmienili technologię produkcji ekstraktu chmielowego tzn. zmniejszyli do jego produkcji ilość używanego chmielu.Tego nie jesteśmy w stanie wywnioskować bo jeden ze skupujących Barth na targach w Hanowerze oficjalnie na międzynarodowym spotkaniu stwierdził,że w skali światowej występuje 12% deficyt chmielu.Umów na chmiel większość chmielarzy nie ma co najwyżej umowne bo tak podchodzili do powagi sprawy .za chmiel już w 2008r urywali wypłaty.Na wiosnę upadła s-ka Chmiel Polski ,która jeszcze w ubiegłym roku wypłacała dywidendy co mogło wskazywać na dobry wynik finansowy .Głównym udziałowcem był Heineken 48%a akcji trochę pracownicy i plantatorzy ,natomiast 20% miał Skarb Państwa i nie wiadomo co z nimi?.Heineken prawdopodobnie zwietrzył ,że szefostwo spółki wyprowadza pieniądze poprzez plantatorów wystawiając faktury po 200 zł/kg .Inni płacili przeciętnie 35-40zl/kg.Jak do tej pory nie słychać o zgłoszeniu faktu prokuraturze.Opisałem co wpłynęło na pogardzenie Polskim chmielem przez browary.Osobiście dysponuję roczną produkcją chmielu ,że wystarczyłaby na roczne zaopatrzenie browaru w Czarnkowie ,który był wystawiony do sprzedaży ale transakcji nie było.Moim problemem jest zaduża ilośc ale z kolei sprzęt dopasowany do takiego gospodarstwa i tu uzależniony jestem od warunkówPROW .kilka lat temu podobmie miałem znacznie mniej chmielu i objeżdziłem kolejno Polskie browary ,używając różnych atutów /nawet tych niezbędnych/ i nic to nie dało.Grupować się z innymi ale w rejonie podobnych nie ma ,to zdanie się ze swoją produkcją na ludzi ,którzy nie dorośli i nie rozumieją tego systemu i każdy chciałby rządzić grupą i tylko przez to ,zeby sprzedać swój chmiel .Tak widzisz nie mam wielkich możliwośći ale spróbuję jak nie w olsce to może u sąsiadów. Teraz mam zbiór ograniczony bo bez nawozów aby tylko nie zachwaścić plantacji.Dzięki za wsparcie choć duchowe ale może coś w innych rejonach Polski się zmienia .Nie mamy możliwości wyeliminowania Niemiekich skupujących ,bo choć mało płacą i nieraz trzeba do tego dołożyć to od tej drobnicy towar wezmą .Na spotkaniu z Ministrem ,który zaproponował aby wszyscy przetwórcy zrzeszyli się w jednąfirmę i razem zaczęły zdobywać rynek ,niestety oni nie wyrazili zgody a było to 30 sierpnia br.Odezwę się .WIELKIE DZIEKI!
  • Witek (co się na niczym nie zna) 05-09-2010, 09:47:
Do kmonsumenta-producenta - niestety kapitalizm jest jak wojna, jeśli jesteś słaby i nie masz siły przebicia to wtedy dzieje się tak iż zawsze jest się na minusie. Prowadząc jakąkolwiek gospodarkę (np. rolną) trzeba zawsze myśleć co może zrobić przeciwnik, w twoim wypadku firma robiąca skup. Ale do rzeczy, tak jak na wojnie jeśli jesteś słaby to szukaj sojuszników a w tym wypadku twoimi sojusznikami są rolnicy tacy jak Ty. Sam mało zdziałasz. Dlatego w UE (zachodniej części) każdy rolnik jest gdzieś zrzeszony. To nie przypadek. A znaczna część rolników posiada udziały w firmach przetwórczych. Brałem już kiedyś udział jako doradca w podobnym przedsięwzięciu. Tam chodziło głównie o paszę. Hodowcy narzekali na jej cenę i pośredników. Ale okazało się iż w 12 osób mogli już kontraktować pasze u producenta (na początku warunkiem była gotówka). Teraz jest tam około 20-30 hodowców i negocjują razem już ceny i dostawy RAZEM! Ale bycie razem to dopiero połowa sukcesu. Druga to znalezienie partnera. Jeśli chodzi o chmiel na miejscu producentów rozmawiałbym z mniejszymi browarami typu tego jak w Czarnkowie czy Byczynie (o ile pamiętam). To oni muszą szukać nisz na rynku. Pierwszą taką niszą okazało się piwo nie pasteryzowane. Drugą może okazać sie chmiel. Trzeba zebrać się w Grupę Producencką i pojechać porozmawiać z Prezesem jednego czy drugiego browaru czy by nie wypuścił linii piwnej pt. "z Polskiego Chmielu". Na etykiecie musiałby to ładnie opisać, mała kampania też by się przydała. Z tego co wiem to można uzyskać na to dotacje, nawet przy wsparciu MRiRW. Podobnie sprawa ma się z owocami. Warto się rozejrzeć poza własną okolicę i pojechać negocjować ceny w innym województwie. Kolejna trzecia rzecz na jaka warto zwrócić uwagę jako Grupa to jest bezpośrednia konsumpcja na rynku najczęsciej lekcewarzona przez rolników. A nie słusznie. Pracując w grupie można albo podpisać umowę z okolicznymi straganiarzami (lub nawet z handlowcami lokalnymi w Warszawie czy Wrocławiu) albi samemu, w imieniu grupy taki handel rozpocząć. W Czechach rolnicy wpadli na pomysł otwarcie mlekomatów. U nas można otworzyć np. handel obwoźny lub inny sposób dystrybucji owoców. Trzeba po prostu usiąść i pomyśleć (bo ja w tej chwili nie wiem nawet co to są za owoce) . Po czwarte, ale to już wyższa szkoła jazdy, można w pewien sposób przewidywać ceny na rynku i je stymulować. Tak jak robią to farmerzy w USA. Ale do tego potrzebny jest potencjał i np. 15% udziału w rynku, wtedy można na niego wpływać. To tyle.

PS. Jeśli potrzba dodatkowych informacji to służę.
  • dzik 04-09-2010, 09:56:
Co do chmielu to obecnie połowa browarów jedzie na granulacie chmielowym a w jego składzie próżno szukać Polskich szyszek

Zobacz wszystkie komentarze (9)

REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (29 272) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 664)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH