Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Wywiad ze Zbigniewem Bojanowiczem, prezesem firmy Zbyszko

  • Autor: www.portalspozywczy.pl
  • Data: 13-03-2012, 11:45
Wywiad ze Zbigniewem Bojanowiczem, prezesem firmy Zbyszko
Zbigniew Bojanowicz, prezes zarządu spółek Zbyszko Company i Zbyszko Bojanowicz; Fot. ŻelaznaStudio

Mamy bardzo duże perspektywy rozwoju. Firma Zbyszko ma obecnie dwa zakłady produkcyjne produkujące różnego rodzaju napoje. Nasza strategia ukierunkowana jest wyłącznie na produkty brandowe pod marką Zbyszko, które znakomicie radzą sobie w segmencie napojów gazowanych - mówi serwisowi www.portalspozywczy.pl, Zbigniew Bojanowicz, prezes zarządu spółek Zbyszko Company i Zbyszko Bojanowicz.

- Jak wygląda sytuacja na rynku napojów w Polsce? Jak na tym tle radzi sobie firma Zbyszko?

Mimo, iż polskie PKB jest względnie wysokie, to coraz więcej mówi się o kurczącym się koszyku zakupowym Polaków. Nieodzownym ogniwem łańcucha zakupowego są zawsze pieniądze, a w ostatnim czasie Polacy mają ograniczony dostęp do gotówki, jednocześnie ceny produktów żywnościowych stale rosną. Jednak branża FMCG ma sporą przewagę nad innymi sektorami gospodarki, ponieważ „nawet mimo kryzysu potrzeby konsumpcyjne tego rodzaju dóbr słabną najmniej drastycznie".

Jak wyglądają zagrożenia?

Obecnie zmagamy się z drożejącymi surowcami, a prawda jest taka, że surowce zawsze drożeją. Jednak obecnie producentom coraz trudniej jest przeprowadzić korekty cen swoich produktów, ponieważ są one na najwyższym możliwym poziomie. Każda podwyżka może spowodować barierę konsumenta i odejście do innej, tańszej marki i w efekcie częściową utratę rynku. Dziś producenci muszą szukać oszczędności we własnych firmach. Trzeba postępować tak, aby utrzymywać i marżę i lojalność konsumentów.

Nieodzowne kryteria wyboru konsumentów to obecnie: cena, jakość i wizerunek.

- Gdzie firma Zbyszko szuka oszczędności?

Kosztów szukamy już od kilku lat i systematycznie je ograniczamy. To od zawsze było naszym atutem. Nasz rozwój zawsze był ukierunkowany na nowoczesne rozwiązania technologiczne. Jesteśmy jedną z pierwszych firm w Polsce, która zainwestowała w nowatorskie technologie do produkcji napojów gazowanych (np. bez konserwantów) czy w nowoczesny magazyn przyjmujący na godzinę 200 palet i wydający 400 palet - a to zaledwie w 4 osoby. Rozwój parku maszynowego pozwolił nam ograniczyć liczbę pracowników i podnieść rentowność. Polityka naszej firmy polega na tym, że nie mnożymy zbędnych etatów czy oddziałów - mamy struktury dostosowane do potrzeb.

Naszym drugim celem jest silne wspieranie produktów marketingowo na całej linii- od kreacji opakowania, promocyjnych mechanizmów BTL, ekspozycji towarów w miejscu sprzedaży, do właściwych kampanii ATL .

- Firma odczuła wahania na rynku surowcowym?

Najtrudniej było nam znieść wysokie ceny cukru, a najcięższym rokiem pod względem surowcowym był ubiegły - 2011 r. Tak jak większość producentów, tak i my byliśmy zmuszeni częściowo przełożyć ceny produktów na konsumentów. Sporym problemem były także ceny preform - surowców do produkcji butelek PET. W tym roku takich podwyżek jak w ubiegłym roku nie powinno już być.

- Jaki będzie 2012 r. dla branży napojowej?

Mimo, iż obecny rok nie będzie łatwy dla naszej branży, firma Zbyszko patrzy w przyszłość z dużym optymizmem. Jesteśmy bardzo kreatywną i innowacyjną firmą i na rok 2012 jesteśmy solidnie przygotowani. Mamy opracowaną strategię, która zakłada nie tylko rozwój portfolio, ale także dodatkowe korzyści dla dystrybutorów i konsumentów. Wszystkie nasze produkty przeszły w ubiegłym roku - w rocznicę 18 lat istnienia na rynku - zmianę wizerunku, a remodeling objął także logo Zbyszko. Zmiany te były niezbędne, gdyż firma jest coraz starsza, a przyszłością dla niej są młodzi konsumenci.

Nie obawia się Pan o finasowanie rozwoju?

Chciałbym podkreślić, że optymizmem napawa nas też fakt, że nie mamy żadnych poważnych zobowiązań kredytowych, a mimo tego posiadamy bardzo nowoczesny zakład produkcyjny - zbudowany w 100-proc. z własnych środków. Oczywiście w historii naszej firmy zdarzały się kredyty, ale udawało nam się szybko je spłacić. Choć wielu analityków twierdzi, że tak nie robi się biznesu, my widzimy, że w sytuacji drogiego i niedostępnego pieniądza możemy powiedzieć, że przyjęliśmy dobry kształt polityki biznesowej. Firma Zbyszko ma bardzo dobrą kondycje finansową, która pozwala nam na realizację wszystkich założonych celów i na stawianie czoła międzynarodowym konkurentom.

Jednym z zagrożeń dla firm napojowych jest uzależnienie od lata - częsty błąd polskich producentów. Firma Zbyszko wypracowała marki produktów które latem stanowią wartość dodaną. Jeśli w sezonie powtórzy się sytuacja pogodowa z 2011 r. to reszta branży może popaść w bardzo złą kondycję finansową.

Gdzie widzi Pan inne zagrożenia?

Ten rok będzie niósł też wiele zmian opatrzonych konsolidacją kanałów dystrybucyjnych. Dziś już wiemy, że przejęcie Tradisu przez Eurocash nie było dobrym rozwiązaniem dla producentów. Im większa firma, tym skuteczniej będzie mogła wywierać presje na dostawców i może mieć większe oczekiwania. Tylko ci najsilniejsi będą mogli stawić czoła gigantom.

Firma Zbyszko już zawczasu przygotowała ciekawe oferty dla konsumentów, takie jak choćby innowacyjne produkty z wszystkich naszych segmentów (wody, cola, owocowe napoje gazowane), które trafią na sklepowe półki za kilka tygodni. Takie działania przyniosą nam dodatkowe korzyści.

W którym segmencie działalności Zbyszko widzi największe perspektywy?

Trudno jest dokładnie określić - wszystkie filary naszej działalności dają jeszcze duże możliwości wzrostu. I tak: w napojach owocowych jesteśmy bardzo mocni, marka Polo Cola została mocno odświeżona (nowy wizerunek, jakość, i niższa cena) i też widzimy w tym segmencie duży potencjał. Bardzo perspektywiczna jest także woda mineralna ponieważ ten rynek najmocniej rozwija się w napojowej branży. My w tej kategorii istniejemy od niedawna, ale jednocześnie jesteśmy przygotowani do rynkowego szturmu. Proszę pamiętać, że w segmencie wód smakowych jesteśmy bardzo silni - nasza marka Veroni Mineral była pierwszą na polskim rynku, która zdecydowała się na wprowadzenie wody smakowej. Dopiero za nami poszły największe koncerny.

Jaki efekt dało obniżenie ceny coli?

Polo Cola w obniżonej cenie pojawiła się w sklepach dopiero w okresie przedświątecznym, ale widzimy już zdecydowanie większą chęć zakupu. Każda taka decyzja nie przekłada się od razu na wzrost wyników, a żeby jednoznacznie ocenić wyniki potrzeba dużo więcej czasu, ale jesteśmy pewni, że było to dobra decyzja.

Jakie ambicje wzrostu w poszczególnych segmentach w 2012 r. ma firma Zbyszko? Czy będzie to jedynie symboliczne kilka procent?

Mimo kryzysu i zmniejszenia koszyka zakupowego konsumenta, widzimy stałe wzrosty. Największego oczekujemy po marce Polo Cola. W tym segmencie zajmujemy czwarte miejsce w krajowym rynku i ten wzrost na pewno będzie znaczący. Wierzę także w zwiększenie udziałów w wodach smakowych i napojach owocowych.

W zależności od kategorii wzrosty w poszczególnych segmentach, w których działamy mogą wynieść 9-15 proc. To wynika z ocen po pierwszym miesiącu tego roku.

Czy te wzrosty będą wynikać ze słabości konkurencji, czy aktywności reklamowej Zbyszka?

Największą naszą konkurencją są oczywiście dwa potężne amerykańskie koncerny, oczywiście nie należy bagatelizować polskich firm jednak niektóre z nich nie są po prostu przygotowane do walki o rynek. Większość - w odróżnieniu od naszej firmy - oparła swoja działalność o produkcję marek prywatnych.

Ile procent produkcji Zbyszka to private labels?

Zbyszko dopiero trzeci rok produkuje marki prywatne i stanowi to ok. 7 proc. obrotu całej firmy. Pracujemy wyłącznie z dwoma firmami. Nie jest to filar naszego biznesu i nie chcemy go za wszelką cenę rozwijać. Chcemy uczestniczyć w tej branży, jednocześnie obserwując ją. Marki własne to szybko rozwijający się rynek, ale ma jedną kluczową wadę - jest bardzo nisko marżowy.

Spodziewamy się kilkuprocentowego wzrostu obrotów z marki prywatnej, ale będzie to raczej samoczynny proces. Zbyszko mocno inwestuje w swoje brandy.

W jakim kierunku będzie rozwijał się rynek napojowy w Polsce? W którą kategorię będzie inwestował Zbyszko?

Na pewno będziemy inwestować w napoje typu cola, które rozwijają się bardzo dynamicznie. Już uruchomiliśmy tę strategię.

Nasze działania będą także ukierunkowane na rozwój kategorii napojów owocowych, gdzie jesteśmy liderem, ale planujemy też inwestycje w segment wód mineralnych, który ma największe perspektywy rozwoju.

Jak już wspomniałem, działamy też w branży marek prywatnych, która to rozwija się mocno i tak też będzie w najbliższym czasie.

Jaki udział w Państwa działalności ma podprodukcja dla innych firm?

Mieliśmy kilka propozycji i zapytań o usługi, ale nasz firma nie jest ukierunkowana na taką działalność, jak mówiłem wolimy skupiać się na własnych brandach.

Wprowadzili Państwo na rynek Polo Colę Slim z dodatkiem stewii. Czym podyktowana była ta decyzja?

Rynek FMCG bardzo entuzjastycznie przyjął dopuszczenie stewii w UE. Zbyszko pracował z tym naturalnym słodzikiem już od września 2011 r. wiedząc, że zostanie on dopuszczony na rynek. Jestem bardzo dumny, że nie tylko w Polsce, ale i na europejskich rynkach, gdzie stewia została niedawno dopuszczona, wprowadzamy jeden z pierwszych takich innowacyjnych produktów.

Stewia to największa korzyść nie dla producenta, ale dla konsumenta. Firmy nie zyskają na tym aż tak wiele, ponieważ jest to kosztowny dodatek. Jego cena odpowiada cenie cukru, więc nie ma mowy o oszczędnościach. Natomiast dla konsumentów jest to zredukowanie kaloryczności o 50 proc., ale nie kosztem jakości, gdyż stewia - w odróżnieniu od innych słodzików - jest produktem naturalnym.

Stewia musi być połączona z inną substancją słodzącą, ponieważ ma w sobie pewną goryczkę. Są też unijne zalecenia, które mówią, ile można jej dodać do poszczególnych produktów.

Pracujemy już nad kolejnymi tego typu produktami, ale nie mogę zdradzać wszystkich pomysłów. Receptury niektórych są już praktycznie przygotowane do wdrożenia, inne - dopiero "dojrzewają". Kolejne produkty trafią na rynek z końcem kwietnia br.

Czy stewia - jako nowość - potrzebuje wsparcia marketingowego w celu edukacji konsumentów?

Naszym głównym celem jest wprowadzenie innowacyjnego produktu na rynek - ale nie za wszelką cenę. Widzimy silne zainteresowanie konsumenta tematyką stewii, widać to na forach internetowych i portalach poświęconych tematyce zdrowego stylu życia. Z naszych obserwacji wynika także, że przez wielu świadomych klientów (konsumentów), napoje ze stewią były od dawna oczekiwane.

Akcja medialna promująca korzyści stewii, oczywiście jest potrzebna, jednak aby ją rozpocząć musimy mieć chociaż 50-proc. dostępność.
Wielu może dziwić fakt, że pierwszy napój ze stewią wprowadza na rynek rodzimy producent, a nie koncern, który już sprzedaje tego typu produkty w innych krajach...

Nie od dziś wiadomo, że koncerny mają o wiele wolniejsze procesy decyzyjne niż rodzinne firmy.

Jak stewia zmieni oblicze polskiego rynku napojów?

Wprowadzenie stewii nie wiąże się z rynkową rewolucją. Stworzy jednak pewną kategorię wspólną dla takich produktów takich, jak jogurty, napoje owocowe, wody smakowe czy napoje typu cola, które będą oparte o naturalną słodycz. A jak wiadomo - natura to zdrowie. Będzie to grupa produktów dla świadomych konsumentów.

A jak Pan ocenia perspektywy dla napojów funkcjonalnych? Czy to jest jeden z pomysłów na rozwój firmy?

Pojęcie żywności funkcjonalnej jest bardzo szerokie. Nie ma jeszcze dla niego ścisłej definicji. Zbyszko już od roku posiada wody z dodanymi funkcjami: magnezem i błonnikiem. Były to bardzo trafne decyzje i jeszcze w tym roku poszerzymy kategorię wód o następne naturalne pierwiastki.
Widzimy w tej kategorii spory potencjał i w tym kierunku będziemy się rozwijać.

Zbyszko prowadzi dwa zakłady. Czy w najbliższym czasie będą potrzebowali państwo zwiększenia mocy?

Ostatnie lata to ciągły rozwój firmy Zbyszko. Zbudowaliśmy nowy zakład w Radomiu, który spełnia bardzo wysokie kryteria technologiczne i może produkować w technologii Ultra Clean i Aseptic 150 tys. litrów napojów na godzinę. Ponadto rozbudowaliśmy fabrykę w Białobrzegach, której moce to 70 tys. l/h. Moce produkcyjne i magazynowe są w tej chwili wystarczające i przez najbliższe 3-5 lat nie będziemy musieli w nie inwestować. Możemy skupić się na innowacyjności produktów i inwestycjach w handel i marketing - czyli w konsumenta. Potem ocenimy nasze dalsze potrzeby.

Naszą przewagą nad konkurencją jest to, że kluczowe inwestycje przeprowadziliśmy w łatwiejszym dla firm czasie. W czas kryzysu wchodzimy przygotowani pod każdym względem. Niewiele jest takich firm.

Zatem o ile wzrosną w tym roku wydatki na marketing?

Zakładamy, że sytuacja w tym roku będzie trudniejsza niż głoszą prognozy, więc wydatki na marketing sięgną poziomu z zeszłego roku, ale pod pewną kontrolą. Mogą więc wzrosnąć.

Jakiego poziomu sięgnęły ogólne inwestycje w ostatnich latach?

Były to dziesiątki milionów euro.

Jak ocenia Pan wyniki firmy za 2011 r.?

Osiągnęliśmy bardzo dobre wyniki, zarówno jeśli chodzi o sprzedaż, zysk, jak i rentowność. U nas to zawsze idzie w parze.

Czy firma Zbyszko rozważa wejście na giełdę?

Każdy kto wprowadza firmę na parkiet, robi to, ponieważ potrzebuje kapitału. Zbyszko przez najbliższe 3-5 lat nie przewiduje takiego kroku, ponieważ nie mamy takiej potrzeby i nie musimy inwestować aż w tak wielkiej skali.

Nie wykluczam jednak, że może w przyszłości podzielę się tym co zbudowałem z akcjonariuszami. Mogą przydarzyć nam się bardzo intratne propozycje akwizycyjne i wtedy potrzebna będzie duża ilość gotówki. A jest to wysoce prawdopodobne, ponieważ branża jest dość słaba i bardzo rozdrobniona. Firmy często upadają, a jeśli w przyszłości trafią się "ciekawe kąski", to Zbyszko nie wyklucza zainteresowania. Będziemy śledzić rynek.

W ostatnich latach jedyną znaczącą akwizycją w branży była zakup firmy Hoop przez czeską Kofolę i fundusz Enterprise. Transakcja nie przyniosła jednak korzyści - zarówno dla inwestorów, jak i dla rynku.

Czym firma byłaby najbardziej zainteresowana - przejmowaniem marek czy zakładów?

Od dawna uważamy, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przejmowanie ciekawych marek, które mają udziały w rynku powyżej 2-3 proc. Jednak 2012 r. będzie rokiem obserwacji branży. Nie prowadzimy żadnych rozmów, ale pojawią się one w przyszłych latach.

Wracając do giełdy. Wiele firm decyduje się na ten krok, ponieważ jest to pewnego rodzaju sposób na wyjście z inwestycji...

Nie wykluczam, że kiedyś w przyszłości może dotyczyć to także nasze naszej firmy, być może giełda byłaby najlepszym sposobem na wyjście z biznesu. Jednak póki mam w sobie mnóstwo wigoru i energii, nie myślę o przekazaniu całego interesu inwestorom giełdowym. Tak jak wspominałem możemy wejść na giełdę w przypadku gdy będziemy potrzebowali dodatkowych funduszy na sfinalizowanie jakiejś dużej akwizycji.

A drugiej strony - czy inwestorzy są zainteresowani Zbyszkiem?

Śmiało mogę powiedzieć, że jesteśmy dziś najbardziej przejrzystą i najbardziej rentowną firmą w polskiej branży napojowej. Każdego miesiąca notujemy zapytania o możliwość zakupienia naszych udziałów lub wejście kapitału - zarówno od funduszy inwestycyjnych, jak i firm branżowych. Zawsze mówimy "Dziękuję".

Jakiś czas temu pojawiła się informacja o sprzedaży firmy Zbyszko. Było to związane z audytem, który musieliśmy przeprowadzić w związku z przekształceniem formy działalności i wniesienie naszych spółek do zamkniętych funduszy inwestycyjnych. Podkreślam, że nie jesteśmy zainteresowani sprzedażą, a dalszym rozwojem naszej firmy.

Czy Zbyszko zmierza wejść w zupełnie nowe kategorie produktowe? W ostatnim czasie powstaje coraz więcej dużych grup spożywczych, które dywersyfikują swoją działalność...

Taką grupę buduje się przez kilkanaście lat, przykładem jest Maspex. Dla Zbyszko jest już za późno na wchodzenie w nowe kategorie produktowe i nie zamierzamy podjąć takiego kroku. Skupimy się na silnym rozwoju kategorii, które obecnie posiadamy w portfolio.

Jak procesy zachodzące na rynku handlu - hurtowego i detalicznego - wpłyną na działalność takich firm jak Zbyszko? Czy konsolidacja tego rynku zmusi także dostawców do zaostrzenia procesów konsolidacyjnych?

Obecna sytuacja w handlu nie jest łatwa dla producentów, którzy muszą stawić czoła postępującej konsolidacji. Polska branża napojowa to w większości biznesy rodzinne i wielu właścicieli przecenia swoje możliwości rywalizacji na rynku. Bardzo trudno im zdecydować się na wycenę firmy, ponieważ właściciele często uważają, że firma warta jest kilka razy więcej niż to pokazuje rynek.

Moim zdaniem konsolidacja producentów będzie naturalnym procesem, który nastąpi prędzej czy później. Tak jak to nastąpiło w handlu.

Na rynku handlowym aktualnie istnieją dwie silne struktury - Eurocash oraz dyskonty, które pretendują do miana supermarketów, ale są oparte w większości o marki prywatne. To bardzo duże zagrożenie dla polskich sklepów oraz producentów. Dlatego na rynku poradzą sobie jedynie silne marki i firmy z mocnymi strukturami. Ale to wcale nie znaczy, że będą miały łatwo. Trzeba być konsekwentnym w działaniu i bardzo kreatywnym.

Firma Zbyszko ma silne struktury - obecna jest zarówno w handlu tradycyjnym (ponad 60 proc.), jak i nowoczesnym (35 proc.), ale poza najsilniejszymi dyskontami (w tych mniejszych sieciach dyskontowych jesteśmy obecni z 2-3 produktami). Ponadto w okresie lata bywamy dostępni w największych sieciach dyskontowych.

Zatem nie jesteśmy zbyt silnie uzależnieni ani od sieci nowoczesnych, ani od Eurocashu. Mamy wielu innych partnerów ogólnopolskich w każdym województwie. Dlatego pokrycie naszymi produktami jest bardzo zrównoważone na terenie całego kraju.

W ostatnim czasie Eurocash poniósł ogromne koszty na akwizycje. Było to spore obciążenie dla spółki, dlatego może być teraz agresywna w swoich działaniach żądając od producentów więcej niż to uzasadnione. Zbyszko ma więc przeciwwagę w postaci innych, typowo polskich partnerów. Daje nam to bezpieczeństwo.

Dystrybutorzy coraz częściej uprawiają rodzaj smart shoppingu, czyli kupują towary od producentów, którzy prowadzą w danym momencie promocje. Czy zjawisko nasila się, i czy jest problemem dla producentów?

Takie zjawisko istnieje, ale nie ma ogromnego wpływu na producentów. Zdarzają się takie sytuacje w przypadku niektórych marek. Dziś dystrybutor mniej rządzi sprzedażą niż miało to miejsce w latach wcześniejszych. Ogromne znaczenie ma siła marki i to dystrybutor potrzebuje brandu, którego oczekuje rynek, czyli konsument.

Czym w najbliższym czasie Zbyszko zaskoczy rynek?

Stale pracujemy nad nowymi innowacyjnymi produktami. Szykujemy projekt na miesiące letnie - jest to napój o smaku moijto, który będzie alternatywą zarówno dla napojów gazowanych, jak i coli.

Jak w tej chwili wyglądają udziały Zbyszka w poszczególnych kategoriach napojowego rynku?

W segmencie napojów owocowych gazowanych jesteśmy niekwestionowanym liderem. W coli zajmujemy czwarte miejsce, ale mamy ogromne perspektywy rozwoju i w ciągu najbliższych dwóch lat będziemy dążyć do trzeciego miejsca. W segmencie wód smakowych zajmujemy - w zależności od okresu - drugą lub trzecią lokatę. Dążmy do silnej pozycji wicelidera. W kategorii wód mineralnych właśnie rozpoczynamy prace, które poskutkują zwiększeniem udziałów. Jest to bardzo szeroki i trudny rynek. Jednak mamy przygotowane bardzo niestandardowe rozwiązania, które wejdą na rynek wiosną br. i powinny przynieść nam zamierzone korzyści.

KOMENTARZE: (2)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • pi 14-03-2012, 07:43:
Jakby ludzie mieli choć trochę oleju w głowie to firma Zbyszko (a także inne) nie zarobiłyby ani złotówki. Aż dziw bierze, że ludzie wciąż kupują wodę z cukrem i chemikaliami...
  • adsz 13-03-2012, 13:54:
Bojanowicz od kilku lat wygląda mi na poukładanego faceta, który ma swój przemyślany sposób na biznes... Tylko tak trzymać p.Zbigniewie!

Zobacz wszystkie komentarze (2)

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (24 798) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 330)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH