Rynek energetyków w Polsce jest bardzo różnorodny pod względem marek, cen i składników. Niekwestionowanym liderem jest Tiger, produkowany przez firmę FoodCare. Ostatnio spółka wprowadziła na polski rynek nową markę energetyka N-Gine. Reklamuje go jeden z najbardziej znanych polskich kierowców rajdowych Robert Kubica.
- Jest to produkt, który został opracowany z myślą o przyszłym konsumencie europejskim. Jako marka międzynarodowa ma odnosić sukcesy, docierając do konsumentów poprzez uniwersalne komunikaty, a takimi bez wątpienia są wyścigi Formuły 1 - mówi Konrad Suszczyński, dyrektor marketingu firmy FoodCare. Obecnie spółka skupia się na rozwoju marki w Polsce.
Jednocześnie jednak opracowuje plan podboju rynków zachodnich.
Decyzja o wprowadzeniu nowej marki nie spodobała się jednak znanemu bokserowi Dariuszowi "Tiger" Michalczewskiemu, współtwórcy najlepszej w Polsce marki, który obawia się, że rozwój N-Gine może przyczynić się do tego, że zmaleją udziały Tigera w rynku.
- FoodCare nie przedstawiła mi - jako właścicielowi marki Tiger - pomysłu, w jaki sposób zamierza rozwijać te dwa brandy. Oczywiste jest, że FoodCare ma prawo produkować inny napój energetyczny, ale jeżeli chce to robić, powinien mieć pomysł i wizję, jak rozwijać swój dotychczasowy produkt. Nie zamierzam dopuścić do sytuacji, w której Tiger przestanie być liderem na rynku. Dochody ze współpracy z FoodCare wspomagają działalność mojej Fundacji Równe Szanse, która m.in. prowadzi programy stypendialne dla młodych sportowców - podkreśla Dariusz Michalczewski. - Lecz jeśli sytuacja będzie się powtarzać i nie otrzymam żadnych wyjaśnień, to w ostateczności będę rozważał zakończenie współpracy z FoodCare. FoodCare nie obawia się takiego zakończenia sporu.
- Byłoby to oczywiste i rażące naruszenie umowy, jaką spółka FoodCare ma z Fundacją Darka Michalczewskiego Równe Szanse oraz stanowiłoby czyn nieuczciwej konkurencji. Tym samym nie wyobrażam sobie takiego rozwiązania, także i z tej przyczyny, że jego realizacja byłaby oczywiście sprzeczna z interesami pana Dariusza Michalczewskiego, jak i jego Fundacji - mówi Konrad Suszczyński.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»









