Okazuje się, że nie są one najlepsze dla krajów Unii Europejskiej. Podczas gdy w roku 2000 jej obywatele stanowili 7,9% światowej populacji wynoszącej wówczas 6,1 mld ludzi, dziś udział ten wynosi 7,2% (6,9 mld ludzi), a przewiduje się, iż w 2020 r. skurczy się on do 6,6% wśród 7,6 mld mieszkańców Ziemi.
Oznacza to spowolniony wzrost ilości konsumentów w bogatych krajach, na co zmuszeni będą zwracać uwagę producenci żywności, w tym branża napojowa.
Zgodnie z segmentacją UNESDA dzieli ona rynek napojów na następujące kategorie: - soft drinki: gazowane i niegazowane, herbaty, w tym mrożone, napoje na bazie kawy, w tym mrożone, napoje sportowe i energetyzujące; - naturalna woda w opakowaniach; - soki i nektary; - koncentraty.
Obecny kryzys gospodarczy dotknął wszystkie kraje europejskie, przy czym w różnym stopniu poszczególne kraje i w różnym momencie.
Również w zróżnicowanym stopniu zareagowały na niego poszczególne branże, kanały dystrybucji i indywidualni producenci. Wolumen sprzedaży w 2009 r. wyniósł 512 mld l).
Globalnie rynek napojowy w krajach Unii Europejskiej wzrósł w 2009 r. zaledwie o 35 mln l, co w ujęciu procentowym oznacza zmiany niezauważalne, osiągając wielkość około 118,5 mld l (ca 237 l na głowę jednego mieszkańca). Wzrost spożycia odnotowany został w kategorii koncentratów (+207 mln l, +2,8%) oraz soft drinków (+52 mln l, +0,1%). Natomiast w pozostałych kategoriach widoczny był spadek spożycia: soki i nektary 147 mln l, -1,3%, wody butelkowane 77 mln l, -0,1%.
Struktura spożycia w 2009 r. kształtowała się podobnie jak w roku poprzednim: - naturalna woda w opakowaniach - 44% w całym rynku; - soft drinki - z udziałem 40% w globalnym rynku; - soki i nektary - 10% w europejskim rynku napojów; - koncentraty - 6% udziału w rynku.
Dane za ubiegły rok wyraźnie pokazują na spadek tempa wzrostu spożycia napojów energetyzuących, choć nadal jest ono dodatnie (+11%) i napojów typu "ice" oraz gazowanych.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»








