piotr 17-03-2010, 16:44
Witam,
Po pierwsze należy zacząć od egzekwowalności przepisów prawa w Polsce. Kiedyś zimą zapłaciłem mandat za niszczenie zieleni bo najechałem rąbkiem koła na piach w którym to miejscu miał być niby trawnik. Okazało się że blok obok mieszkała osoba mająca ogromną satysfakcję aby działać pro publiko bono na rzecz społeczeństwa i informowała o każdym takim naruszeniu prawa straż miejską.
Wracając do rzeczy obawiam się, że poza szumem na temat ustawy nic się nie zmieni, a jest wg mnie klęska - byłem palaczem wiele lat i rozumiem ból niektórych.
Jednak nasz ZUS i NFZ potrzebują zdrowszego społeczeństwa. My potrzebujemy zdrowszej kasy tych instytucji. Zakaz palenia, ale egzekwowalny jest w pewnej części nie tylko lekiem na wartość horrendalnie już wysokiej składki ZUS (zdrowotnej) opłacanej przez pracodawców, przedsiębiorców itd., ale i lekiem na zdrowego ducha społeczeństwa. Co do wpływu palenia na zdrowie to nie podlega to żadnej dyskusji.
Chorwacja wprowadziła zakaz palenia od stycznia 2009 roku. Była to trauma dla narodu który palił w blisko 90%, płacz i zgrzytanie zębów, ale dziś już działa. Mandaty są ogromne i dla restauratora i dla palacza.
Krótko mówiąc da się i powiem nawet, że restauratorzy w Chorwacji nie wygineli jak mamuty - przetrwali do dziś daję słowo.
Nie wiem dla czego muszę w Polsce przy kawie, czy kotlecie w lokalu do 100m2 zdawać się na właściciela lokalu czy zlituje się ze mną czy nie?
Nie rozumiem już zupełnie dla czego podatnicy mają płacić za leczenie kilkudziesięciu tysięcy naszych panów więźniów? Czy my im robimy aż taką krzywdę, że zakaz palenia w więzieniach nie przeszedł?
Czy też obywatele recydywiści zanudzili by się, czy wszczęli strajk i będą moli puszczać chmurę z nudów za kolejnym zleceniem?
Przyznam, że sytuacja kuriozalna i bez żadnego planu. Nadal nie będzie tej szpilki dającej do myślenia może rzucę? Może kawa zacznie inaczej smakować...
Mamy gówniarzy, a nie polityków.
Wybory.. to nie można podejmować żadnych drastycznych decyzji.
Palaczom trzeba pokazywać że da się coś zrobić, że się o nich ciepło myśli.To wyjdzie na zdrowie nie palaczom, pełna symbioza.
Jeszcze jedna ostatnia uwaga.
Jeśli znikną palacze (zakładam że rzuca palenie, a nie w wyniku ucieczki z Polski) to zniknie mnóstwo chorób wywoływanych przez palaczy, a nikczemne działania koncernów tytoniowych takich jak finansowanie nowego porządku świata i wielu innych przestaną mieć źródło finansowania.
Apel do palaczy: Uwierzcie bez palenia może być tylko lepiej i lepiej.
pozdrawiam, piotr
podatnik realista - niepalący 15-03-2010, 11:36
Drodzy Państwo - to jest zwycięstwo ZDROWEGO ROZSĄDKU I WOLNOŚCI! - chce sobie wejść do lokalu dla palących wejdę, nie chce nie wejdę! i na prawdę nie mieści mi się w głowie że ludzie mają z tym problem - zakaz wprowadzono tam gdzie jest to logiczne - dworce lotniska przystanki place zabaw...- z tym się zgadzam, ale jak ktoś ma problem z tym że dorośli ludzie mogą palić w więzieniach , że w we własnym lokalu będą mógł zadecydować czy można palić czy nie - to powinien zastanowić sie nad tym czy na prawdę nie ma większych problemów na tym padole, bo to już jakaś fiksacja.. A Pani Ludmile życzę przede wszystkim spokoju (bo przez taki jad trafi Pani do szpitala i za leczenie będzie płacić pan, pani i pan...) a dwa proszę zobaczyć jakie wpływy są z akcyzy porównać z budżetem NFZ i ładnie podziękować palącym znajomym że utrzymują dla Pani służbę zdrowia
Ludmiła 08-03-2010, 17:14
Czyli nic się nie zmieni - zyski "restauratorów i cichego lobby tytoniowego, wygrana palaczy-szntażystów. Populistyczna głupa, krótkowzroczna decyzja.
Protestuję przeciwko wejściom do marketów obstawiionym popielnicami i buchającymi świerdzącym dymem palaczy. Perotestuję przeciwko obiektom gastronomicznym < 100m (chyba 90% w kraju), gdzie zatruwa się niepalących w imię wolności trucicieli.
Takie reformy powinno się przeprowadzać szybko i w sposób zdecydowany, a nie etapami przez lata - patrz Irlandia.
Może przed decyzją szanowni posłowie poprosiliby o wyliczenie kosztów dla słyżby zdrowia - dla nas - tej niewinnej słabości. Koszt leczenia raka płuc, astmy - kto poniesie: pan, pani i pan...
Ech...