REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Katastrofa prezydenckiego samolotu: Polskim ekspertom udało się odcyfrować kilkadziesiąt kolejnych słów

  • Autor: PAP
  • Data: 27-07-2010, 18:10
Katastrofa prezydenckiego samolotu: Polskim ekspertom udało się odcyfrować kilkadziesiąt kolejnych słów

Ekspertom udało się odcyfrować kilkadziesiąt słów z rejestratora głosów Tu-154, z których część będzie miała poważne znaczenie dla śledztwa - powiedział we wtorek prokurator generalny Andrzej Seremet.

REKLAMA

Seremet nie ujawnił, czego dotyczą rozmowy, zadeklarował jednak, że w przyszłości będzie za ich opublikowaniem. "Potwierdzam, o czym była mowa wcześniej, że specjalistom Instytutu Ekspertyz Sądowych udało się odcyfrować kilkadziesiąt słów, z których część będzie miała poważne znaczenie dla śledztwa" - powiedział Seremet dziennikarzom. Dodał, że nie ujawni na razie żadnych szczegółów.

"Podtrzymuję to, co powiedziałem, że będę sugerował prokuratorom prowadzącym postępowanie ujawnienie w całości materiału, który znajdzie się w posiadaniu prokuratury po zakończeniu badań przez Instytut, co nastąpi z początkiem października" - powiedział.

Odnosząc się do zastrzeżeń w sprawie prawidłowości przeprowadzenia sekcji zwłok ofiar katastrofy, Seremet powiedział: "Rzeczywiście tylko przy sekcji Lecha Kaczyńskiego uczestniczył prokurator, w pozostałych badaniach polscy prokuratorzy nie brali udziału". Zaznaczył, że "nie jest to sytuacja nadzwyczajna" i podobnie było z badaniem ofiar wypadku polskiego autobusu we Francji przed trzema laty.

Dodał, że obecność prokuratorów była niemożliwa, ponieważ przybyli oni do Moskwy po zakończeniu większości sekcji. Podkreślił, że zgoda na pochówek jest czynnością administracyjną, nie zależy od prokuratora, a zamykania trumien nie chciano odwlekać ze względu na rodziny czekające na sprowadzenie ciał. Zapewnił, że działania prokuratorów było prawidłowe.

"Mówię o tym, bo zostały złożone wnioski o ekshumację, w których podnosi się rozmaite zastrzeżenia co do postępowania prokuratury, co do zgody na pochówek bez własnych badań sekcyjnych" - powiedział Seremet. Dodał, że "przy działaniach technicznych, jeśli można to tak określić, brali udział polscy specjaliści z odpowiedniej jednostki Wojska Polskiego do zadań logistyczno-funeralnych; byli obecni m.in. przy czynnościach związanych z zalutowywaniem trumien".

Nawiązując do informacji o rozbieżnościach godzin podawanych w aktach zgonu, wyjaśnił, że wpisywano je w przybliżeniu, kiedy jeszcze nie była znana dokładna godzina katastrofy.

Pytany o telefon satelitarny z rozbitego samolotu Seremet powiedział, że nie udało się go odnaleźć, ale - zaznaczył - "prokuratura nie przywiązuje aż takiego znaczenia do tego dowodu". Dodał, że urządzenie zostało zdezaktywowane, nic nie wskazuje na to, by telefon zawierał nagrania lub dokumentację rozmów i "jest wysoce prawdopodobne, że telefon po prostu nie ocalał".

KOMENTARZE: (2)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Manipulacja i ogłupianie 28-07-2010, 10:28:
TU154 nie był samolotem prezydenckim, a był samolotem rządowym. Sama katastrofa jest skutkiem obniżenia rangi wizyty (Sikorski, Arabski- działanie celowe?) - złego przygotowania z naszej strony i winy naprowadzających z wieży w Smoleńsku oraz złych warunków atmosferycznych. Brak aktualizacji danych dotyczących lotniska, brak świateł pomocnych przy lądowaniu to załatwiła strona Rosyjska. Sprowadzenie tutki na 50 m. to brak szans na poderwanie maszyny, więc albo lądowanie albo zderzenie z ziemią. Pytanie czy było to celowe działanie strony rosyjskiej?
Przekazanie śledztwa, brak czarnych skrzynek, brak sekcji zwłok to zaniedbania ze strany rządu Tuska.
  • Manipulacja i ogłupianie 28-07-2010, 10:28:
TU154 nie był samolotem prezydenckim, a był samolotem rządowym. Sama katastrofa jest skutkiem obniżenia rangi wizyty (Sikorski, Arabski- działanie celowe?) - złego przygotowania z naszej strony i winy naprowadzających z wieży w Smoleńsku oraz złych warunków atmosferycznych. Brak aktualizacji danych dotyczących lotniska, brak świateł pomocnych przy lądowaniu to załatwiła strona Rosyjska. Sprowadzenie tutki na 50 m. to brak szans na poderwanie maszyny, więc albo lądowanie albo zderzenie z ziemią. Pytanie czy było to celowe działanie strony rosyjskiej?
Przekazanie śledztwa, brak czarnych skrzynek, brak sekcji zwłok to zaniedbania ze strany rządu Tuska.

Zobacz wszystkie komentarze (2)

REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (25 605) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 663)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH