Jeśli zaś chodzi o wybór męża, to w średniowieczu zakres swobód w tej był w dużej mierze zależny od przynależności stanowej kobiety. O wyborze - zwłaszcza w rodzinach szlacheckich - decydowali zazwyczaj ojciec i bracia dziewczyny. Większą swobodę w wyborze małżonka miały mieszczki i chłopki - zauważyła profesor.
Jej zdaniem, w czasach średniowiecznych stosunkowo dobrą pozycję społeczną zajmowały wdowy. "Na przykład po śmierci rycerza jego syn musiał pozostawić matkę w majątku, tak długo jak ta chciała. Jeśli zdecydowała się wyjść ponownie za mąż, musiała otrzymać odpowiednią wyprawę" - mówiła prof. Koczerska.
Mimo upływu wieków również w oświeceniu - o którym opowiadał prof. Andrzej Karpiński (IH UW) - sytuacja kobiet była niełatwa, wciąż np. oczekiwano od nich posłuszeństwa wobec mężczyzny. "Ówczesna dobra żona i matka powinna być pracowita, roztropna, gospodarna, bezwzględnie wierna i skromna. Oficjalnie uroda nie miała wielkiego znaczenia, choć to ją sławiono w pieśniach" - wyliczał naukowiec.
Od kobiet - zwłaszcza w biednych rodzinach - oczekiwano również posłuszeństwa i pomocy rodzicom. "Na wszystkich kobietach spoczywał obowiązek rodzenia dzieci. Bezpłodność mogła wiązać się z możliwością unieważnienia małżeństwa" - zaznaczył prof. Karpiński.
Podobnie jak ich antenatki, również magnatki z czasów oświecenia często z konieczności, zastępując swych mężów, zarządzały rodzinnym majątkiem. Jednak dużo bardziej przedsiębiorcze były mieszczanki, które prowadziły wówczas księgarnie, drukarnie i zajmowały się m.in. handlem.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







