W ubiegłym roku Fedak zmieniła zdanie. Emeryci, którzy nie zwolnili się ze swojego zakładu, muszą do końca września odejść z pracy. Jeśli nie, to od 1 października ZUS zawiesi im emeryturę. Wypowiedzenia muszą składać jednak trzy miesiące wcześniej, czyli już teraz.
W takiej sytuacji jest 50 tys. osób. Teoretycznie mogą się ponownie zatrudnić w dawnym zakładzie, a potem pobierać i emeryturę, i pensję. Ale na to musi się zgodzić pracodawca. Na wyższych uczelniach nie ma problemu. Pracownicy składają wypowiedzenie i od razu podanie do rektora o przyjęcie do pracy. Gdyby nie podpisali nowych umów, nie miałby kto prowadzić zajęć.
W gorszej sytuacji są np. urzędnicy administracji publicznej - aby dostać z powrotem pracę, muszą wygrać konkurs.
List do resortu pracy wysłała w marcu rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz. Resort odpowiedział w ubiegłym tygodniu, po trzech miesiącach. Zdaniem ministerstwa poprzednie rozwiązanie było "zbyt daleko idące" ze względu na "trudności na rynku pracy". Wcześniej resort tłumaczył, że emeryci blokują miejsca młodym.
Zgodnie z prawem rzecznik może teraz zaskarżyć ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.
Zobacz także:
- Rolnicy o noweli ustawy emerytalnej: Polska wieś opustoszeje! (23-05-2012, 12:45)
- Związek zawodowy z Tesco apeluje o przyłączenie się do protestu (22-05-2012, 10:09)
- Komorowski o ustawie emerytalnej: moja decyzja nie musi być popularna (17-05-2012, 08:23)
- Premier Tusk: Zależy mi na szybkim podpisaniu ustawy o podwyższeniu wieku emerytalnego (15-05-2012, 09:25)
- Solidarność blokuje wszystkie wyjścia z Sejmu. Protestuje przeciw wydłużeniu wieku emerytalnego (11-05-2012, 12:42)
- Sejm: Projekt ustawy zrównującej i podwyższającej wiek emerytalny do 67 roku życia został przyjęty (11-05-2012, 12:20)
- W miasteczku namiotowym przed Sejmem odbyła się debata nt. propozycji zmian w emeryturach (10-05-2012, 19:56)
- Projektami dotyczącymi emerytur zajmie się komisja nadzwyczajna (27-04-2012, 10:57)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






